MAGICZNE MIEJSCA NA ŚLĄSKU
BARDO
Na historycznej mapie Śląska, Bardo leżące nad Nysą Kłodzką zajmuje miejsce poczesne, tak ze względu na bogatą w wydarzenia przeszłość jak i nagromadzenie niebagatelnych dla oblicza kulturowego tej ziemi zabytków sztuki. Powstała w latach 1110-1125 czeska Kronika Kosmasa wspominała o Bardzie jako o " bramie do Polski".
Dzisiaj jest to małe, senne miasteczko, rozłożone jak przed wiekami u stóp Góry Bardzkiej wznoszącej się majestatycznie nad całą okolicą. Bardo od samego początku swego istnienia miało charakter strażnicy broniącej od południa granic piastowskiego Śląska. Tutaj Nysa Kłodzka przebija się przez pasmo Gór Bardzkich stanowiących w średniowieczu naturalny wał graniczny pomiędzy Polską i Czechami. Z najwyższego ich wzniesienia można było doskonale kontrolować okolicę. Walory te dostrzegli Piastowie, którzy wybudowali tu nadgraniczną strażnicę, przekształconą później w gród i miasto. Prawdopodobnie, chociaż nie potwierdzają tego żadne źródła, strażnica bardzka założona została przez Bolesława Chrobrego, około 1006 roku. Na pewno miało to związek z aktywnością polskiej polityki na obszarze Czech, które trzy lata wcześniej próbowano sobie podporządkować. Należy sądzić, że z rozkazu polskiego władcy grodem zarządzał nieznany dziś z imienia komes. Pierwszy zapis źródłowy dotyczący początków Barda pochodzi z 1096 roku. Wspomina on o najeździe wojsk czeskiego księcia Brzetysława, który doprowadził do zniszczenia grodu. Władca Czech przesunął granicę domeny swego państwa w rejon Kamieńca Ząbkowickiego, gdzie wzniósł nową strażnicę. Czesi wkrótce odbudowali Bardo. W 1124 roku ustanowiono tu władzę żupana. Kolejne ustalenia linii granicznej na Śląsku pomiędzy Polską a Czechami przyjęto za czasów panowania Bolesława Krzywoustego. Po pokoju zawartym w Kłodzku w 1137 roku Bardo i Kamieniec wróciły w piastowskie ręce. W grodzie kolejny raz rozpoczęli rządy książęcy kasztelanowie. W źródłach wspominani byli między innymi: Sobiesław i komes Piotr. Jeszcze w XVII wieku widoczne były ślady kamiennych nadgranicznych umocnień z czasów gdy Bardo i cały Śląsk były w rękach polskich. W okresie rozbicia dzielnicowego książęcy gród był początkowo własnością pierwszego seniora Władysława II Wygnańca i jego następców rządzących śląską dzielnicą. Sytuacja uległa zmianie, gdy w drugiej połowie XIII wieku nastąpiło jej rozbicie, w wyniku czego Bardo weszło w obręb księstwa świdnickiego, rządzonego w latach 1290-1301 przez Bolka I. W 1322 roku Bolko II wydzielił z tego obszaru swoją dziedzinę przekształcając ją w księstwo ziębickie, w granicach którego znalazło się także Bardo. W 1337 roku ziemia ta przeszła pod zwierzchnictwo lenne władcy Czech Karola IV. Samodzielność słabego księstwa coraz bardziej była ograniczana, co w ostateczności doprowadziło do sytuacji, w której książę Mikołaj zrzekł się na rzecz władcy Czech południowych obszarów swej domeny, w tym Ząbkowic i Barda, przyłączonych do granic ziemi kłodzkiej. Samo księstwo ziębickie upadło po śmierci księcia Jana, który poległ w bitwie z Husytami pod Starym Wielisławiem 27 grudnia 1428 roku. Dzisiaj w miejscu jego śmierci stoi murowana kaplica z piastowskim orłem, herbami Ziębic i Kłodzka oraz z napisem: " Jan książę ziębicki za ojczyznę przeciwko husytom dzielnie walcząc został zabity". Po jego śmierci dawne księstwo ziębickie przeszło pod bezpośrednie panowanie królów czeskich. Po połączeniu z ziemią kłodzką, w granicach której już wcześniej znalazło się Bardo, król Jerzy z Podiebradów przywrócił dawną nazwę księstwa, lokując w Ząbkowicach jego stolicę. Po 1526 roku nowymi Panami Barda jak i całego Śląska stali się Habsburgowie. Ci przekazali je w 1654 roku w prywatne ręce rodu Auerspergów. W 1741 roku dokonany został podbój Śląska przez władcę Prus Fryderyka II i tym sposobem , aż do czasów powrotu Śląska do Macierzy w 1945 roku, Bardo administracyjnie leżało w granicach powiatu ząbkowickiego pruskiej rejencji wrocławskiej.
Znaczenie historyczne śląskiego Barda wykracza daleko poza problemy natury politycznej. Nie omijały go wielkie wojny i najazdy, w tym ten najdotkliwszy dla średniowiecznego Śląska najazd Tatarów z 1241 roku. W okresie wojen husyckich Bardo kilkakrotnie było plądrowane przez czeskie zgraje taborytów. Pierwsza połowa XVII wieku przyniosła dla Śląska zniszczenia związane z wojną trzydziestoletnią. Przez Bardo przetaczały się wojska obydwu walczących w niej stron, tym także polscy elearzy czyli popularni lisowczycy siejący powszechnie grozę i strach. Ostatnie zniszczenia dla miasta przyniosły wojny śląskie toczone pomiędzy Prusami i Austrią w połowie XVIII wieku.
Przez cały ten czas nad bezpieczeństwem mieszkańców miasta i okolic czuwała cudowna figurka Najświętszej Marii Panny z dzieciątkiem, mająca dla całego Śląska znaczenie szczególne. To za jej sprawą od średniowiecza ciągnęły do Barda rzesze pielgrzymów, uznających tutejszą świątynię za jedno z najważniejszych sanktuariów.
Drewniana romańska figurka Matki Boskiej należy dziś do jednej z najstarszych zachowanych na Śląsku. Materiałem, z którego ją wykonano w początkach wieku XIII było drewno bukowe. Zabytek jest maleńki, jego wysokość nie przekracza 42,7 centymetrów. Stosunkowo późno pojawiła się na nim polichromia. Na obliczu tej pięknej śląskiej Madonny z dzieciątkiem widać tajemniczy uśmiech. Prawdopodobnie wykonano ją w jednym z nadreńskich warsztatów rzeźbiarskich. Do dziś pomiędzy historykami toczy się spór czy figurka trafiła na Śląsk za sprawą zakonu cystersów, który pojawił się w Bardzie w połowie wieku XIII nabywając tutejsze dobra , czy też przywieźli ją tutaj joannici, oddający szczególną adorację wizerunkom maryjnym, notujący swoją obecność w Bardzie na początku wieku XIII. Według tradycji sięgającej 1200 roku Matka Boska miała się objawić tu pobożnemu młodzieńcowi i osobiście przekazała mu swój wizerunek w postaci drewnianej figurki. Wieki następne przyniosły szereg cudów, sprawiających ,że pielgrzymka do Barda stawała się dla Ślązaków tym, czym dzisiaj są peregrynacje do Piekar czy na Świętą Annę.
Jednym z najcenniejszych źródeł ilustrujących znaczenie religijne sanktuarium bardzkiego była nie zachowana do dziś, pochodząca z początku XVI wieku tablica inskrypcyjna, ufundowana przez prepozyta klasztoru cystersów w Bardzie Stefana. Tam opisano historię cudownego objawienia Matki Boskiej życzącej sobie aby w tym właśnie miejscu wierni oddawali jej cześć. Pewien Czech po złamaniu nogi został tu cudownie wyleczony. Chcąc podziękować za łaskę , najpierw wzniósł dla figurki małą kapliczkę a później świątynię. W początkach XIII wieku opiekę nad sanktuarium przejęli joannici. Po nich przybyli tutaj augustianie z wrocławskiego klasztoru na Ołbinie, dla których kanonik katedralny Wincenty z Pogorzeli założył w pobliskim Kamieńcu probostwo. Po upadku kamienieckiej fundacji augustiańskiej Bardo przeszło w ręce zakonu cystersów. W 1247 roku pojawili się tutaj mnisi z Lubiąża, którym biskup wrocławski Tomasz przekazał fundację kamieniecką. W 1810 roku król pruski dokonał kasaty tutejszych dóbr zakonnych.
Widoczna dzisiaj majestatyczna bryła bardzkiej świątyni uzyskała swój kształt po przebudowie dokonanej w latach 1682-1695 przez opata kamienieckiego Jana. Wystrój wnętrza jest jednym z najcenniejszych przykładów sztuki barokowej na Śląsku. I tak, urzeka swoim pięknem fantastycznie zdobiona ambona, pełna figur i ornamentyki roślinnej. W monumentalnym ołtarzu głównym umieszczono obraz najwybitniejszego mistrza malarstwa barokowego na Śląsku Michaela Willmanna, przedstawiający spotkanie Matki Boskiej ze św. Elżbietą. W środkowej części ołtarza uderzającego swoim ogromem, mozaiką detali zdobniczych i figuralnych umieszczono maleńką figurkę romańskiej Madonny. Niezwykle piękny w swojej formie jest także prospekt organowy, powstały w latach 1755-1759 w warsztacie rzeźbiarskim H. Hartmanna. Poniżej chóru muzycznego uwagę zwiedzających przyciąga monumentalna krata, dzieło mistrzów kowalskich, pełne wymyślnych ornamentów.
Nad miastem wznosi się Góra Bardzka, której dzieje łączą się ściśle z losami sanktuarium. Tutaj w XVII wieku wzniesiono Kaplicę Górską, do której około sto lat później pociągnięto stacje drogi krzyżowej. W czasie świąt Bożego Narodzenia dużą popularnością wśród wiernych cieszy się ruchoma szopka, umiejscowiona nieopodal sanktuarium.
Jarosław Mrożkiewicz
powrót do strony głównej