przewróć kartkęWystawy - strona 19. Przewróć kartkę- wystawa jubileuszowa J.K.F. "Niezależni" - "Fotografie wybrane"

"W górach ulubionych"

wystawa zbiorowa J.K.F. "Niezależni"



Autorzy prac:
Ryszard Brawański, Anna Burda, Józef Ćwiek, Barbara Englender, Witold Englender, Jarosław Gilga, Ireneusz Jaworski, Mariusz Korus, Zofia Lubczyńska, Jerzy Lubczyński, Maria-Karolina Migurska, Michał Piekarski, Antoni Podeszwa, Piotr Polok, Marian Rostkowski, Stanistaw Sputo, Magdalena Strzałkowska-Englender, Janusz Szczotka, Jerzy Wygoda, Agnieszka Zeh.


Góry są trudne do sfotografowania. Trudniejsze są do opisania. I dlatego tak zadziwiają wiersze Kasprowicza i Tetmajera, które jednak obraz gór potrafią przed oczami czytelnika roztoczyć, umieją słuchacza zachwycić, jak prawdziwe pachnące górskie powietrze, jak echo siklawy rozlegające się w sennych dolinach. Tę właśnie lekkość oddechu w dolinach górskich, tę radość, która człowieka w górach ogarnia, potrafił jak nikt inny oddać Kazimierz Tetmajer.

Zestawienie cichej doliny z zawrotnym szczytem rzeczywiście jest czymś upajającym: rozsłoneczniona hala; gdzie cisza dzwoni w uchu albo przemienia się w muzykę dzięki szmerowi niewidzialnego potoku i "zbyrczeniu" dzwoneczków zawieszonych u owczych szyi, staje się symfonią gór. Czasami owiec się nie widzi, uczepione swych skalistych ścieżek stają się niewidzialne, a dźwięk kołacących dzwoneczków dolatuje do roztajałego w słońcu wędrownika, jak odgłos znikąd. Taka jest ta muzyka gór.

I jak w każdej muzyce najważniejsze w niej milczenie, pauza. Cisza w górach jest może najbardziej fascynującym zjawiskiem.

Na jakiejś przełęczy spoglądam w obie jej strony - dwie jamy ciszy. Z jednej uciekły już blaski życia, ledwie gdzieniegdzie ułowisz w szarzyźnie zarys wypuklejszego kamienia; szarość zalewa z wolna, jak przedwiekowe morze, drobniejsze szczyty i wypukłości. Druga, na pół przekreślona czarną linią grzbietu, wygląda jak ekspresjonistyczny drzeworyt. Siność i mgiełka oddalenia u jej wylotu zgromadzone są jeszcze barwą. Wszystko inne jest ciszą.

Sudety, góry zachodnie są dla mnie jak gdyby zanadto przygłaskane. przylizane i w swojej strukturze górskiej może nieco obce, obce polskiemu romantyzmowi, którego dziećmi wszyscy mimo wszystko jesteśmy. Natomiast na wschodzie położone góry, Bieszczady, mają w sobie to wszystko, co podnieca naszą wyobraźnię.

Najcenniejszą cechą górskiego krajobrazu jest jego trwałość, jego niezmienność. Zawsze jednakowy wpływ jego na losy człowieka.

Jarosław Iwaszkiewicz

powrót
Powrót na okładkę wystaw