Relacje


powrót »

Na podstawie rozmowy z L. Osiakiem przeprowadzonej w jego mieszkaniu 12.12.2004 roku.

W okresie poprzedzającym strajki w odczuciu Osiaka można było wyczuć, że dyrekcja kopalni jest bardziej spolegliwa wobec robotników, czuć było, że stara się wyciszać pracowników aby nie dopuścić do strajków. Osiak znał wcześniej Stefana Pałkę (wyemigrował jeszcze w czasach legalnej Solidarności obecnie mieszka i żyje we Francji) który tak jak on był krótkofalowcem ale nie uważa go za osobę, która nie miała wcześniej cech przywódczych. Znał również Tadeusza Jedynaka którego uważa za postać „barwną”, jemu zdecydowanie przypisuje cechy przywódcze.
W momencie rozpoczęcia strajku 28.08.1980 roku jest poza kopalnią. Na strajk trafia poprzez Tadeusza Zająca którego przysłał po niego Jan Jarliński (sygnatariusz porozumień jastrzębskich). Jest to prawdopodobnie godzina 22 lub 23. Osiak uważa że podczas strajków w 1980 roku Jarliński który był jego bliskim kolegą i tak jak on członkiem PZPR odgrywał pozytywną rolę i zdecydowanie był zwolennikiem utworzenia wolnych związków niezależnych od partii. Zdaniem rozmówcy Jarliński absolutnie nie miał zamiaru gaszenia strajku ani sterowania nim. Po przyjściu na kopalnię idzie na swój oddział, trwają próby skonstruowania komitetu strajkowego. Co rusz powstają nowe składy KS-u jednak zmienia się to co kilkanaście minut, jedyną osobą która przewija się przez wszystkie proponowane składy jest Stefan Pałka. Każdy oddział deleguje do komitetu dwóch przedstawicieli. Osiak wchodzi do komitetu strajkowego z ramienia oddziału MD 5 razem z Jarlińskim. Zostaje osobą odpowiedzialną za zabezpieczenie kopalni. W między czasie następuje interwencja dozoru i górnicy i zaczynają wracać do pracy, a strajk zaczyna się załamywać. Widząc co się dzieje interweniuje Stefan Pałka. Na kopalnie przychodzi sąsiad Pałki który mówi, że pod jego blok trzy razy przyjechała już „suka’ milicyjna dlatego też żona wraz z dziećmi na wszelki wypadek opuściła mieszkanie.
W związku z tym żona Pałki zostaje przywieziona na kopalnię przez Osiaka, natomiast dzieci zostają przewiezione do mieszkania Rottera. Przez radiowęzeł kopalniany zostaje przez Komitet strajkowy przekazana informacja, że nazwisko przewodniczącego komitetu w obawie przed represjami zostaje utajnione (jest nim nadal Stefan Pałka). Około 2-3 nad ranem na kopalnię dociera delegacja z KWK Borynia z informacją że tam również rozpoczął się strajk (Tadeusz Jedynak w swojej relacji umieszcza to wydarzenie na godzinę 7 rano, od tej pory relacje diametralnie różnią się od siebie co do czasu przybycia komisji rządowej jak i innych wydarzeń dotyczących pierwszych dni strajków) i jest już pierwszy aresztowany czyli Jarosław Sienkiewicz. Zawiązuje się MKS który jako główny postulat wysuwa uwolnienie Sienkiewicza. Osiak uważa, że pierwszej nocy nie ma absolutnie żadnych rozmów z żadną komisją z poza terenu kopalni i jest pewien że na pewno najpierw pojawia się delegacja z Boryni a komisja przyjeżdża dopiero następnej nocy. Sienkiewicz zostaje przewieziony na Manifest ok. 7 rano i zostaje przewodniczącym MKS-u. Osiak potwierdza część wypowiedzi Jedynaka dotycząca przekazania informacji o strajku w głównym wydaniu Dziennik a Telewizyjnego z tym że nie jest wstanie ustalić dokładnej daty (T. Jedynak „30 sierpnia środki masowego przekazu informują o ukonstytuowaniu się MKS okazuje się że informacja ta została zmanipulowana mimo że była podana w głównym wydaniu Dziennika Telewizyjnego słyszeli ją tylko odbiorcy w województwach: katowickim, bielskim, częstochowskim i opolskim”) potwierdza też pozytywną w tym czasie rolę Jarosława Sienkiewicza. Zdaniem Osiaka jeżeli w pierwszym dniu są prowadzone jakieś rozmowy to tylko z dyrekcją kopalni gdyż dyrektor w sposób zdecydowany stara się aby informacja o strajku nie wyszła na zewnątrz. Kiedy rozpoczęły się strajki na wybrzeżu dyrektor Duda wsławił się wypowiedzią w Komitecie Miejskim PZPR „ja ich za mordę tak trzymam”. Osiak prostuje informację zawartą w albumie XX lecie „S” na str. 18 że nie on wyprowadza dyrektora Dudę tylko Jarliński ratuje go przed gniewem załogi. Natomiast on na skutek postanowienia KS-u wyprowadza dyrektora Świderskiego który notabene sprzyjał strajkującym. Najważniejszymi osobami podczas strajku byli Sienkiewicz, Pałka, Jedynak i Jarliński. Osiak który jest członkiem MKS-u (natomiast nie znajduje się w Prezydium) bierze raz udział w rozmowach z komisją rządową zastępując zmęczonego Jarlińskiego. Przy formułowaniu i podpisywaniu postulatów biorą udział tylko członkowie MKS-u, nie ma żadnych osób spoza zakładów należących do MKS.
Po strajku MKS przekształca się w MKZ (PM: moim zdaniem MKR ale być może się mylę). Osiak zostaje odpowiedzialny za interwencje w sprawie mieszkań. W szybkim czasie jednak odchodzi z MKZ-tu i zaczyna w połowie września pracę w szkole górniczej. Przez cały okres solidarności jest szeregowym członkiem. Pracuje w szkole będąc nauczycielem ze zjazdem na dół przez co utrzymuje kontakty z kopalnią. Najbardziej kojarzy z tego okresu Leszka Błauta i Eugeniusza Zandera. Przez cały czas jest członkiem PZPR i zastępcą pierwszego sekretarza w szkole. Z partii występuje w styczniu ’82 roku oddając legitymacje ze słowami „kiedy zapisywałem się do partii potrzebni byli ludzie a teraz partia ma czołgi”. 
 

 Zobacz również - Stan wojenny




Lech Osiak
powrót »