JasNet
Swego nie znacie... | Plan miasta | Pogoda | W obiektywie | Znani i ...
Ogłoszenia| Sport | Na pomoc | Strony prywatne | Kontakt | Strona główna
Pamięć Jastrzębska | Kącik Waszej satyry |Kącik prawny | Kącik podatkowy | Kącik pracy | Kącik lokatorski | Kącik dydaktyczny
Przemoc w Rodzinie | Przygarnij mnie | Kiermasz książek | Patronujemy | Z nami w świat | W lokalnej oświacie | Uśmiechnij się!
Jastrzębskie reminiscencje| JasMarket| Gastronomia| Nieruchomości | Motoryzacja | Nasze osiedla | Giełda pracy | Gazeta

HUMOR
Słyszałeś gdzieś dowcip który Cię rozbawił? Podziel się nim z innymi! Dopisz go tutaj!

Kolejna historia związana z dokonaniami lingwistycznymi rodzica mego wiąże się z chęcią poznania prognozy pogody na kolejny dzień, podczas pobytu. Na swój cel obrał pewnego Niemca, rozbitego nieopodal. Podszedł do niego i starał się zagaić rozmowę:
- Aura gut?
- Ja, aura sehr gut - usłyszał w odpowiedzi - funfundzwanzig gradus!
Na co tata, z przerażeniem w oczach, odwraca się do nas i mówi:
- Ku*wa mać, gradem będzie walić, wracamy!
2010-09-02
edzia
Port w Świnoujściu. Przy redzie wielki prom pasażerski.
Zziajany facet z wielkim plecakiem biegnie wzdłuż brzegu ile ma pary w nogach.
W biegu rzuca plecak za burtę promu.
Bierze rozbieg i skacze.
Łapie się za burtę; po chwili, ostatkiem sił podciąga się i przełazi na pokład.
- Ufff, karwa fak... - dyszy. - Zdążyłem.
- Brawo, bravissimo - mówi kapitan. - A nie lepiej było poczekać, aż przycumujemy?
2010-09-02
edzia
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, wszystko kojarzy mi się z seksem...
- A brom brała pani?
- A jeszcze żem nie brombrała dzisiaj...
2010-09-01
marwin
Do księdza naprawiającego płot podchodzi grupka dzieci.
- Chcecie nauczyć się wbijać gwoździe?
- Nie. Chcemy dowiedzieć się co mówi ksiądz, jak rąbnie się młotkiem w
palec.
2010-09-01
marwin
Problemy z komputerem
* To, co wygląda na łatwe - jest trudne.
* To, co wygląda na trudne - jest niemożliwe.
* To, co wygląda na niemożliwe potrafi rozwiązać twoja teściowa, nawet
bez pomocy komputera.
2010-09-01
marwin
Zorganizowano konkurs na plakat, którego tematem był głód. Amerykanin
narysował rękę wyciągniętą po pieniądze.
- Jak są jeszcze pieniądze, to nie ma tak źle - orzekła komisja.
Polak narysował rękę wyciągniętą po chleb.
- Jak jest chleb, to nie ma jeszcze tak źle - orzekła komisja.
Rusek narysował dziurę w ubikacji, zaciągniętą pajęczyną i... zdobył
pierwsze miejsce.
2010-09-01
marwin
Środek nocy. Długi dzwonek do drzwi.
- Kto tam?
- Policja.
- Ale nikogo w domu nie ma!
- A kto odpowiada?
- Nikt nie odpowiada. Pewnie się przesłyszeliście.
- A światło dlaczego się pali?
- No dobra, już gaszę.
2010-09-01
marwin
Akademia Medyczna, egzamin ustny. Profesor pyta studenta, jakie są
oznaki ciąży. Student milczy, ale słyszy podpowiedź z tyłu:
"Przetłuszczające się włosy, krzywe nogi i duży brzuch" i mówi:
- Przetłuszczające się włosy, krzywe nogi i duży brzuch!
Profesor wstaje z krzesła i pyta:
- Proszę pana, czy ja mam przetłuszczone włosy?
- Ma pan.
- A czy mam krzywe nogi?
- Noo, też pan ma, panie profesorze.
- A brzuch? Czy mam duży brzuch?
- Ma pan.
- To jak urodzę, dam panu znać, pan przyjdzie i wtedy wpiszę trójkę do
indeksu. Na razie wpisuję niedostateczny.
2010-09-01
marwin
Francuz, Niemiec i Rosjanin wylądowali na bezludnej wyspie. Nie mieli
nic do jedzenia, więc postanowili coś złowić. Złapali złotą rybkę,
która powiedziała, że spełni każdemu po dwa życzenia jeśli ją
wypuszczą. Pierwszy mówi Francuz:
- Chciałbym się wydostać z tej wyspy i przespać się z piękną
dziewczyną.
Gdy rybka spełniła życzenia, zwrócił się do niej Niemiec:
- Też chciałbym wydostać się z tej wyspy i dostać ciężarówkę piwa!
Rybka znów spełniła życzenia, a na końcu zwraca się do niej Rosjanin:
- Chciałbym skrzynkę wódki. No i jeszcze... Niech moi koledzy tu
wrócą, żebym nie musiał pić sam.
2010-09-01
marwin
Na lekcji pani pyta Jasia:
- Kim chciałbyś zostać gdy dorośniesz?
- Policjantem.
- A ty, Krzysiu?
- Gangsterem.
- Dlaczego?
- Żebym się znowu mógł bawić razem z Jasiem!
2010-09-01
marwin
Koleś złatwił pierwszy raz palenie, więc idzie do łazienki, skręcił
ładnego jointa... odpala...
Zaciągnął się, a tu zrobiło się ciemno.
No to zaciągnąlł się drugi raz - jasno.
Trzeci buch - ciemno.
Czwarty - jasno.
Piąty - ciemno.
Szósty - znowu jasno.
Nagle ktoś wali w drzwi:
-Synu co robisz?
-Yyy... nic mamo... yyy myje zęby...
-Trzy dni ?!
2010-09-01
marwin
Wsiada pijany facet do taksówki.
- Dokąd jedziemy? - pyta taksówkarz
- A o sso chozzi? - odpowiada facet
- O to, dokąd jedziemy!
- Ale o sso panu chozzi?
- Dokąd chce pan jechać? Dokąd jedziemy?
- No, ale o sso panu chozzi?
- Panie, ja tu jestem kierowcą taksówki i pytam, DOKĄD JEDZIEMY!
- A ja tu jestem klientem i się pytam, o sso panu chozzi!
2010-09-01
marwin
Co oznacza skrót PKP
Poczekaj Kiedyś Przyjedzie
2010-09-01

Spada facet ze spadachronem, nagle robi się dziura. Facet modli się do
boga o przeżycie i mówi:
- Boze mój kochany ja będę już inny, wypłatę żonie oodam cala, wódki nie
będę pił, w niedzielę pójdę do kościoła, żony nie będę zdradzał!
Upadł na sianie, wstal otrząsnął się i mówi:
- O Boże, jakie głupoty człowiek potrafi w stresie wygadywać!
2010-09-01
krystek
Dyrektor do sekretarki:
- O czym pani teraz myśli, pani Sylwio?
- O tym samym co pan, panie dyrektorze.
- Och, świntuszka z pani!
2010-09-01
anka
Lew zwołał wszystkie zwierzęta w dżungli i zarządził:
- Każdy po kolei ma opowiedzieć dowcip. Jeżeli choć jedno z was nie
będzie się śmiać, zabiję opowiadającego.
Na pierwszy ogień poszła małpa. Gdy skończyła opowiadać, roześmiały się
wszystkie zwierzęta oprócz żółwia.
- Żółw się nie śmieje! - ryknął lew i rozszarpał małpę.
Potem zabił słonia i żyrafę, bo ich dowcipy też nie rozśmieszyły żółwia.
Gdy tygrys zaczął mówić, żółw zachichotał.
- Żółw, co ty? Tygrys jeszcze nie skończył! - zawył lew.
- Tak, ale kawał małpy jest po prostu super...
2010-09-01
stonoga :)
Podczas kupowania papierosów, czytam na głos etykietę:
Ja: "Palenie tytoniu silnie uzależnia - nie zaczynaj palić". To dlaczego
zacząłeś?
On: Nie umiałem wtedy czytać.
2010-09-01
anka
Po długim rejsie marynarz wrócił do domu i spędził upojną noc z żoną.
Rano do sypialni zagląda jego mały synek i szybko cofa głowę.
- Nie bój się Krzysiu. Przecież jestem Twoim ojcem.
- Tak, tak... Wszyscy tak mówią...
2010-09-01
anka
Dwóch mężczyzn udało się na stację benzynową oferującą premię w postaci darmowego seksu za każde zatankowanie samochodu. Napełniwszy zbiornik samochodu podeszli do kierownika stacji po nagrodę.
- Musicie najpierw zgadnąć, o jakiej liczbie między 1 a 10 w tej chwili myślę.
- Może siedem? - próbuje zgadnąć jeden z mężczyzn
- Niestety nie. Myślałem o ósemce.
Po tygodniu przyjaciele postanowili spróbować ponownie. Po zatankowaniu udali sie do kierownika. Podobnie jak za pierwszym razem kazał im odgadnąć liczbę od 1 do 10.
- Dwa - mówi jeden z mężczyzn.
- Znowu źle. Myślałem o trójce. Może następnym razem będziecie mieli więcej szczęścia. Wracając do samochodu jeden z facetów mówi do drugiego:
- Myślę, że on nas oszukuje.
- Coś ty! To uczciwa gra. W zeszłym tygodniu moja żona wygrała aż dwa razy!
2010-08-27
ed
Przed synagogą stoi Żyd.
- Kup pan spodnie! - zwraca się do wychodzącego z synagogi. - Okazja!
Sprzedam
za pół ceny!
- Nie wstyd ci? - wykrzykuje zagadnięty. - W szabas interesy robisz?
Na to tamten załamując ręce:
- Aj-waj! Ja mu chcę oddać spodnie za pół ceny, a on mówi, że ja interes
robię!
2010-08-27
ed
Mąż wraca wcześniej z delegacji. Żona, odsapnąwszy trochę po burzliwym
powitaniu, pyta go zalotnie:
- A może byśmy spróbowali swingu?
- A cóż to takiego?
- No, wiesz... koleżanki mi opowiadały... To taki seks we czworo.
- Ależ najdroższa, jeśli tylko masz ochotę! Oczywiście!!!
Żona z radością w głosie krzyczy:
- Zenek, Rysiek, wychodźcie z szafy!!!
2010-08-27
ed
Mały ślimak siedzi wysoko na drzewie i zaciekle wali głową w pień. Trochę
wyżej siedzi para dzięciołów i patrzy na wysiłki ślimaka. Pani dzięciołowa
zwraca się do męża:
-Stefan, a może powiemy mu,że jest adoptowany?
2010-08-27
ed
po kłótni mąż i żona kładą się spać.
maż-śpij spokojnie matko trójki wstrętnych dzieciaków.
żona-śpij spokojnie ojcze jednego.
2010-08-26
avi
Majster poucza robotników.
- Słuchajcie, jutro przyjeżdża komisja odbiorcza. Cokolwiek by się nie działo, udawajcie, że tak miało być.
Komisja przyjeżdża, zaczyna oglądać budynek, a tu pierdut - jedna ze ścian się składa. Stojący obok robotnik patrzy na zegarek i mówi:
- No tak: 10:43. Wszystko zgodnie z harmonogramem.
2010-08-25
cleo
Wsiada nabombowany gość z półlitrówką w łapie do autobusu podmiejskiego. Przy wejściu kierowca go haltuje i mówi:
- Gdzie? A za bilet?
Gość podnosi flachę, przechyla większego łyka i mówi:
- Za bilet!!!
2010-08-25
cleo
- Proszę mi powiedzieć, doktorze, czy to prawda, że mojego męża będzie operował student Iwanow?
- Zaraz popatrzę na rozkład zajęć... Tak, rzeczywiście Iwanow!
- Ależ on go przecież uśmierci!!!
- Tak? No to wtedy my mu niedostateczny postawimy...
2010-08-25
cleo
Zajęcia z BHP na wydziale budownictwa. Profesor do studentów:
- Jesteście kierownikami budowy. Na waszych oczach ze schodów spada murarz i ginie na miejscu. Jakie są wasze pierwsze kroki?
Studenci:
- Wezwać karetkę!
- Wezwać policję!
- Poinformować rodzinę!
Profesor:
- Nałożyć trupowi kask i pasy zabezpieczające. Inaczej policja przyjedzie do was...
2010-08-25
cleo
Wpada student Akademii Rolniczej do pokoju w akademiku i krzyczy:
- Zaliczyłem glebę! Zaliczyłem glebę!
2010-08-25
ka2
- Dostałam dziś emeryturę i chyba zaszaleję!
- Jak?!
- Włączę światło na pół godziny!
2010-08-25
ka2
- Jak nazywają się zęby małego murzynka?
- Kiełki bambusa
2010-08-25
malwina
Tegoroczna zima była tak ostra, że nawet prawnicy trzymali ręce we
własnych kieszeniach...
2010-08-25
malwina
Q: Co to jest szkoda?
A: Autobus prawników spada w przepaść.

Q: Co to jest wielka szkoda?
A: Jedno miejsce było wolne.
2010-08-25
malwina
- Słuchaj - dzwoni zaniepokojona blondynka do zaprzyjaźnionego mechanika. - W moim aucie zapaliła się czerwona kontrolka, taka z czajniczkiem...

- To olej! - mówi fachman.

- Dobra, olewam!
2010-08-24
dd
Pociąg kolei transsyberyjskiej stanął w trakcie podróży w przysłowiowym
szczerym polu. Stoi tak kilkanaście godzin. Jeden z pasażerów,
zniecierpliwiony, pyta konduktora:
- Dlaczego stoimy?
- Zamieniamy lokomotywę
- Na lepszą?
- Nie, na samogon.
2010-08-16
maly
Wczoraj w trakcie obrad sejmu, na salę weszło dwóch uzbrojonych bandytów.
Grzecznie przeprosili za spóźnienie i zajęli swoje miejsca...
2010-08-16
maly
Spotyka się dwóch dresiarzy:
- Ty jaki masz zaje**sty zegarek!
- Dzięki, prezent od siostry.
- Ale ty nie masz siostry!
- No nie mam, ale tak jest napisane na zegarku.
2010-08-12
asdf
- Czy Ty w ogóle masz przyjaciół?
- Tak, wszystkie 10 sezonów!
2010-08-12
asdf
- Pani syn notorycznie ściąga na wszystkich klasówkach!
- Nic na to nie poradzę. Zdiagnozowano u niego zespół Torrenta.
2010-08-12
asdf
Przychodzi niedźwiedź do zająca i rozpaczliwym tonem mówi:
- Zając, ty się mnożysz jak nie wiem co, pomóż przyjacielu.
Zając na to:
- A marchewkę żresz?
- Nie.
Zając:
- No, staaaary!
Pół roku niedźwiedź je marchewkę i nic nie pomogło. Znowu przychodzi
do zająca i mówi:
- Zając, pomóż, nie bądź taki!
Zając na to:
- A marchewkę jesz?
- Tak.
- A tartą?
- Nie.
- No staaaary!
Więc kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewke i nic. Znowu
przychodzi do zająca i błaga go o pomoc.
Zając:
- A marchewkę żresz?
- Tak.
- A tartą?
- Tak.
- A z groszkiem?
- Nie.
- No, staaary!!!
I znowu kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę z groszkiem i
nic. Przychodzi do zająca i mówi:
- Zając, ja cię bronię przed wilkiem i lisicą, a ty mi się tak
odpłacasz? Pomóż mi, bo lata lecą, a ja dzieci nie mam.
- A marchewkę żresz?
- Tak.
- A tartą?
- Tak.
- A z groszkiem ?
- Tak.
- A du*czysz?
- Nie.
- No staaaary!!!
2010-08-12
asdf
Krótki wywiad z reżyserem X:
- Czy nie sądzi pan, że w kinie widzi się zbyt wiele przemocy i seksu?
- Być może, ale mnie nie interesuje to co dzieje się na widowni.
2010-08-12
asdf
Dlaczego nie powinieneś potrącać Polaka jadącego na rowerze?
Możliwe że to twój rower.
2010-08-12
asdf
Dlaczego David Copperfield musiał odwołać swój występ w Polsce?
Nikt nie był nim zainteresowany. W Polsce nie jest niczym niezwykłym gdy coś znika.
2010-08-12
asdf
Dlaczego Rosjanie kradną zawsze po dwa samochody?
Bo wracaja przez Polskę.
2010-08-12
asdf
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze ja jak coś pije to zawsze mnie tak coś dziwnie w oku kłuje
A lekarz na to:
- To jak pani pije to proszę wyciągnąć łyżeczkę...
2010-08-12
asdf
Pijany facet załatwia się na moście.
Podchodzi do niego policjant i zwraca mu uwagę.
- Panie, a tutaj można tak lać?
- A lej pan!
2010-08-12
asdf
Jasiu płacze na ulicy. Przechodząca kobieta pyta o powód:
- Czemu płaczesz?
- Bo mój tata spadł z drabiny.
- Czy coś mu się stało?
- Nie.
- Więc czemu płaczesz?
- Bo moja siostra to widziała a ja nie!
2010-08-12
asdf
Zachorował wielki wojownik indiański, jego współplemiennicy udali się
do czarownika po radę.
- Połóżcie mu jajka na oczach - powiedział czarownik.
Nazajutrz delegacja znów jest u uzdrowiciela.
- I co, pomogło? - pyta starzec.
- Nie, on umarł.
- A położyliście mu jajka na oczy tak, jak kazałem?
- Nie, udało nam się je dociągnąć tylko do pępka.
2010-08-12
asdf
Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia.
- O rany, sir, co się panu stało? - pyta Jan.
- Dostałem w twarz od barona Stefana.
- Od barona Stefana? Przecież to chucherko! Musiał mieć coś w ręku!
- Miał. Łopatę.
- A pan, panie hrabio? Nie miał pan nic w ręku?
- Miałem. Lewą pierś żony barona. Piękna rzecz, nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje.
2010-08-12
asdf
1. Jeżeli dławisz się kostką lodu, to napij się szklanki wrzątku. Proste! Ciało obce natychmiast
samoczynnie zniknie.
2. Aby uniknąć skaleczeń podczas krojenia warzyw, poproś kogoś innego, aby je trzymał, podczas gdy
ty będziesz bezpiecznie ciął dalej.
3. Unikaj kłótni o deskę w toalecie, korzystaj z umywalki.
4. Osoby z nadciśnieniem - wystarczy się skaleczyć i krwawić przez kilka minut, obniżając tym samym
ciśnienie w żyłach. Pamiętajcie, aby używać stopera lub kuchennego minutnika
5. Jeżeli trapi cię nieprzyjemny kaszel, zażyj dużą dawkę środków przeczyszczających. Będziesz się
bał zakaszleć ponownie.
6. Pamiętaj, że każdy wydaje się być normalny dopóty, dopóki tego kogoś nie poznasz bliżej.
7. Jeżeli nie jesteś w stanie naprawić czegoś za pomocą młotka, to pewnie
masz do czynienia z usterką elektryczną.
2010-08-12
asdf
Stalin i Bierut lecą samolotem nad Polską.
Bierut mówi:
- Jakbym zrzucił tu kostkę masła, to by się ludzie ucieszyli!
Stalin:
- Gdybym zrzucił im świnię - to by dopiero była uciecha!
... wtrąca się pilot:
- a jakbym im was zrzucił, to by oszaleli z radości.
2010-08-12
asdf
Zobacz wszystkie dowcipy