JasNet
Swego nie znacie... | Plan miasta | Pogoda | W obiektywie | Znani i ...
Ogłoszenia| Sport | Na pomoc | Strony prywatne | Kontakt | Strona główna
Pamięć Jastrzębska | Kącik Waszej satyry |Kącik prawny | Kącik podatkowy | Kącik pracy | Kącik lokatorski | Kącik dydaktyczny
Przemoc w Rodzinie | Przygarnij mnie | Kiermasz książek | Patronujemy | Z nami w świat | W lokalnej oświacie | Uśmiechnij się!
Jastrzębskie reminiscencje| JasMarket| Gastronomia| Nieruchomości | Motoryzacja | Nasze osiedla | Giełda pracy

HUMOR
Dopisz coś nowego!

Ile zajmuje Windows Vista? Ile znajdzie, tyle zajmie.
2010-02-03
edek z krainy kredek
Dzisiaj radio "Echo Moskwy" przeprowadziło sondę, do jakiej skrajności posunęli by się ludzie, byleby nie dostać zwolnienia z pracy. I tak: 50% zgodziłoby się na obniżenie pensji, 40% na seks z szefem i 10% na seks z psem szefa. I ni jeden ch*j nie chciał po prostu lepiej pracować.
2010-02-03
edek z krainy kredek
Dwóch młodych synków przyjęło się na gruba (kopalnia). Jedyn pada do drugiego: - Te chopie, na któro masz zmiana? - No na pirwszo. - Pierona, a ja chybo mom na nocka, bo mi lampa dali.
2010-02-03
edek z krainy kredek
W oceanarium: - Patrz: jest ryba piła, jest rekin młot. Dziwne. - No i co w tym takiego dziwnego? - Co te ryby tam ku**a budują??!!?
2010-02-03
edek z krainy kredek
- Czemu u Bercika węgiel nie leci ? - pyta dyspozytor jego kolegów wracających z dołu. - Dajcie mu spokój - odpowiadają koledzy. - On czyto książka. - Niech czyto. I tak było przez pięć dni, aż dowiedział się o tym naczelny. Zjechał na dól, podchodzi do Bercika, a Bercik siedzi w kacie na feli i rzeczywiście czyto książka. - Co czytosz? - pyta naczelny. - Karola Maya. - Pokoż... Przecz to nie jest książka Karola Maya, ino Karola Marksa. - Pierona kandego - kreci głową Bercik. - Mnie się tez tak to dziwne wydawało, bo żech jest już przy czecim tomie, a jeszcze o tych Indianerach nie ma.
2010-02-03
edek z krainy kredek
Matematyka, fizyka i inżyniera zamknięto w pokoju: oni w jednym rogu, w drugim rogu w odległości 10 m goła seks-bomba na leżance. Co minutę mogą przejść połowę drogi do leżanki. Matematyk i fizyk zrezygnowali, inżynier zadowolony podejmuje się zadania. Instruktor mówi: - Ale pan wie, że nigdy pan nie dojdzie do leżanki? - Oczywiście, ale po 8 minutach będę w praktycznym zasięgu.
2010-02-03
margo
Na farmę przyjeżdża młoda reporterka. Pyta farmera czy mógłby jej wytłumaczyć skąd się bierze choroba szalonych krów. - No,niech sobie pani wyobrazi, że taka krowa jest kryta przez byka raz w roku. - Hmmm, to jest bardzo ciekawe, ale jaki to ma związek z chorobą szalonych krów? - No, to niech sobie pani wyobrazi, że taką krowę doi się 4x dziennie!!!! - To pasjonujące,ale jakoś dalej nie widzę związku. - Cierpliwości, właśnie dochodzę do sedna sprawy. Proszę sobie wyobrazić, że ktoś się bawi pani piersiami cztery razy dziennie, a posuwa tylko raz do roku - nie oszalałaby pani?
2010-02-03
margo
Fryzjer do klienta: - Pan już chyba u nas był? - Nie, to wojenna rana.
2010-02-03
margo
Internet to wiocha. Globalna, ale wiocha.
2010-02-03
margo
- Co może zrobić ateista poproszony o odmówienie modlitwy? - Odmówić i nie odmówić albo nie odmówić i odmówić.
2010-02-03
margo
Promocja PKP! Jedziesz dwa razy dłużej za tę samą cenę!
2010-02-03
margo
Przychodzi koleś do Mc Donalda i zamawia zestaw. - Czy chce pan powiększone frytki? - pyta sprzedawczyni. - Powiększone frytki?! To można tak? - Oczywiście - odpowiada z politowaniem babeczka. - Rewelacja, to ja poproszę te powiększone frytki. Po chwili koleś dostaje zestaw z frytkami. Podnosi jedną z nich, ogląda pod światło badawczym wzrokiem i oznajmia z kamienną twarzą: - Przepraszam ja zamawiałem powiększone frytki... - No tak, to są powiększone... - Nie, ta frytka jest normalna... - No tak, bo powiększone, to chodzi o to, że one nie są większe, tylko ma pan ich więcej... - Proszę pani, czy jakby chciała sobie pani cycki powiększyć, to by sobie pani dorobiła jeszcze ze dwa??
2010-02-03
margo
Mąż do żony: - A z Brucem Willisem za milion dolców byś się przespała? - Jakbym nazbierała.
2010-02-03
margo
Rozmawia blondynka z blondynką, jedna do drugiej: - teraz sylwester wypada w piątek, a druga odpowiada: byle nie trzynastego..
2010-01-22
hihidsahidsh
Mamo, czy to tatuś kupił ci to nowe futro? Tatuś, tatuś... gdybym liczyła na tatusia to bym nawet ciebie nie miała!
2010-01-17
rafał c.
Dwóch facetów pije flaszkę w parku. Jeden pyta drugiego, Ty wiesz, zaczęli na mnie mówić GIN, nie wiesz czemu? wiem, bo ty się zawsze zjawiasz jak się flaszkę odkręci...
2010-01-17
rafał c.
jakie będzie ostatnie zdanie wypowiedziane w "modzie na sukces"? o popatrz Rich jaki ogromny grzyb na niebie...
2010-01-17
rafał c.
na placu Armii Czerwonej obywatel czech zaparkował swoją skodę. Rosyjski żołnierz podbiega do niego i mówi: czy wiesz kto na tym placu defiladował: towarzysz Lenin, Stalin, a teraz Putin i Niedwiediew! A czech na to: ja sem ne boim, ja mam autoalarm!
2010-01-17
rafał c.
górnik do górnika! Ty, moja żona to chyba nie żyje! Sex to jak zwykle, ale prania zdecydowanie przybywa...
2010-01-17
rafał c.
"moda na sukces" jest jak koniec świata. Nigdy nie wiadomo kiedy nastąpi koniec
2010-01-12
Pamelka
Pierwsze dziecko: zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę. Drugie dziecko: nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da. Trzecie dziecko: twoje ciuchy ciążowe STAJĄ się Twoimi normalnymi ciuchami. -Przygotowanie do porodu: Pierwsze dziecko: z namaszczeniem ćwiczysz oddechy. Drugie dziecko: pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku. Trzecie dziecko: prosisz o znieczulenie w 8 miesiącu ciąży. -Ciuszki dziecięce: Pierwsze dziecko: pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę Drugie dziecko: wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami. Trzecie dziecko: a niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego? -Płacz: Pierwsze dziecko: wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie. Drugie dziecko: wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko. Trzecie dziecko: uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku. -Gdy upadnie smoczek: Pierwsze dziecko: wygotowujesz po powrocie do domu. Drugie dziecko: polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi. Trzecie dziecko: wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi. -Przewijanie: Pierwsze dziecko: zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta. Drugie dziecko: zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby. Trzecie dziecko: starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan. -Zajęcia: Pierwsze dziecko: bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp. Drugie dziecko: bierzesz dziecko na spacer. Trzecie dziecko: bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej. -Twoje wyjścia: Pierwsze dziecko: zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz, a do opiekunki. Drugie dziecko: w drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki. Trzecie dziecko: mówisz opiekunce, ze ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew. -W domu: Pierwsze dziecko: godzinami gapisz się na swoje dzieciątko. Drugie dziecko: spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka. Trzecie dziecko: kryjesz się przed własnymi dziećmi. -Połknięcie monety: Pierwsze dziecko: wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia. Drugie dziecko: czekasz aż wysra. Trzecie dziecko: odejmujesz mu z kieszonkowego. Co to są wnuki? Nagroda od Pana Boga za nie zamordowanie własnych dzieci
2010-01-11
Bogdan
Choroba Parkinsona niewiele rozni sie do Alzheimera. Co to za roznica czy zapomnisz gdzie zostawiłeś piwo czy je wylejesz
2010-01-06
asdf
P: Jaka jest różnica między Windows a Tamagotchi? O: Taka, że Windowsy zdechną nawet wtedy, gdy bardzo o nie się dba.
2010-01-06
asdf
- Panie kelner! To ma być mocna kawa, którą zamawiałem?! - Ależ oczywiście. Przecież wypił pan dopiero łyk i już pan jest podniecony.
2010-01-06
asdf
Jurand ze Spychowa wraca z niewoli od Krzyżaków, na drodze spotykają go polscy rycerze i pytają. - Któż ci coś takiego zrobił? Jurand biedaczyna kreśli krzyż na piersi, a oni na to: - Nie gadaj, PCK?!
2010-01-06
asdf
Nauczycielka spotyka swojego byłego ucznia, Jasia, i pyta: Co porabiasz, Jasiu? Wykładam chemię. Niemożliwe. Gdzie? W Biedronce.
2010-01-06
asdf
Słyszałem ze jak byles mały to cie dotykali patykami bo nie wiedzieli co to jest...
2010-01-06
asdf
John jak zwykle w sobotę udał się na partyjkę golfa. Żona zaczęła się martwić, gdy nie wrócił o zwykłej porze. Robiło się coraz później. W końcu wybiła 23.00 kiedy mąż przyjechał. Wystraszona żona wybiega mu na spotkanie i pyta: - Co się stało? Dlaczego wracasz tak późno?! - Aaa, Jerry miał zawał przy trzecim dołku. - Coo?! To straszne! - Wiem. Ale jakoś daliśmy radę - przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego, przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego...
2010-01-06
asdf
W klubie golfowym ktoś czyta gazetę. - Słuchajcie, tu piszą, że jakiś facet zabił swoją żonę kijem golfowym! Zapada cisza. W powietrzu wisi jedno oczywiste pytanie. W końcu jeden golfista nie wytrzymuje i pyta nieśmiało: - Piszą tam, ilu uderzeń potrzebował?
2010-01-06
asdf
Rozmowa dwóch kumpli: - Słyszałeś, że Stefana wczoraj dresiarze 2 razy pobili? - Nie, a dlaczego? - Pierwszy raz dostał bo nie chciał oddać komórki. Ale w końcu oddał. - A drugi raz? - To był Sagem.
2010-01-06
asdf
Fąfara pyta Jasia: - Dlaczego chcesz, aby św. Mikołaj przyniósł ci dwa komplety kolejki elektrycznej? - Bo ja też chcę się bawić, kiedy tatuś jest w domu.
2010-01-06
asdf
Pracownik działu personalnego przynosi stos starannie wyselekcjonowanych aplikacji osób starających się o pracę do dyrektora. Ten bez namysłu bierze garść podań z góry stosu i wyrzuca je do kosza. - Dlaczego pan to zrobił? Wybrałem tylko najlepszych kandydatów... - Pechowców nie potrzebujemy.
2010-01-06
asdf
Na dyskotece wiejskiej, mieszczanin podchodzi do dziewczyny: - Zatańczysz? - Nie chulom. Podchodzi do drugiej: - Zatańczysz? - Nie chulom. Zrezygnowany podchodzi do trzeciej i się pyta: - Zachulosz? - Z wieśniakami nie tańczę.
2009-12-22
J@hoo
Zakład pogrzebowy "Radość" - w naszej trumnie czujesz się jak żywy.
2009-12-22
J@hoo
Policjant zatrzymał blondynkę jadącą motorem w wełnianej czapce i pyta: - Dlaczego Pani nie ma kasku? - Bo ja, proszę Pana, zrobiłam wczoraj eksperyment. Z 3 piętra zrzuciłam czapkę i kask. Kask pękł, a czapka nie.
2009-12-22
J@hoo
Blondynka na ulicy pyta: - Przepraszam pana, która godzina? - Jest piętnaście po trzeciej. - To dziwne, zadaję każdemu to samo pytanie przez cały dzień i za każdym razem dostaję inną odpowiedź.
2009-12-22
J@hoo
-Czy był pan już u nas? Pyta fryzjer klienta. -Nie. To ucho straciłem na wojnie
2009-12-15
Pamelka
Komisja wojskowa. - Nowak! - Jestem! - Majtki w dół i pochylić się! Potencjalny żolnierz posłusznie pochylił się i czeka. Doktor kątem oka zerknął i dalej wypełnia formularz - Podnieście jajka! Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, z pod ściany doszedł go delikatny chichot siedzących pielęgniarek. - Jajka podnieście! Zacisną pięści, aż kłykcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać. - Nie mogę! - wycharczał ostatkiem sił. Lekarz popatrzył zza okularów - RĘKOMA!
2009-11-21
zereton
W domu dla psychicznie chorych wariat spogląda przez okno, z którego widzi ogrodnika przy pracach. Donośnym głosem zadaje ogrodnikowi pytanie: - Kim Pan jest i co Pan tam robi? Ogrodnik odpowiada: - Jestem ogrodnikiem i nawożę truskawi !!! - Czym Pan nawozi truskawi? pyta wariat. Cisza... Pytam czym Pan nawozi te truskawki?... ponownie cisza, wariat nie wytrzymuje i wydziera się na całe gardło: CZYM PAN NAWOZI TE CHOLERNE TRUSKAWKI !!!!??? Ogrodnik wsciekły, ze mu wariat przeszkadza w pracy odpowiada: Gównem kur.. gównem. Na to wariat: Hmmm ja to posypuje cukrem, ale wiadomo jestem wariatem.
2009-11-19
J@hoo
Przychodzi gość do seks-shopu: - Dajcie mi gumową lalę. - Taką zwykłą, czy nowość na rynku, z modułem sztucznej inteligencji? - Nowość, mówisz pan? Daj pan, wypróbuję... Następnego dnia gość wraca: - Proszę mi wymienić na zwykłą. - Nie zadowala pana? - Nie dała........
2009-10-20
Maxsel
Żołnierz wychodzi na przepustkę. Czym prędzej spotyka się ze swoja dziweczyną. Zasugrował jej, że opowie kawał, który słyszał w jednostce. Dziewczyna wyraziła zgodę, zastrzegając, że jak pojawi się w kawale przekleństwo, to w zamian ma powiedzieć "bum". Żołnierz potwierdził, iż zrozumiał warunek i zaczyna opowiadac kawał: bum, bum, bum, bum, bum, bum....
2009-10-14
J@hoo
Do małego hoteliku przyjechali na miesiąc miodowy nowożeńcy. On - 95 lat, ona - 23. Cała obsługa zakładała się, czy pan "młody" przeżyje w ogóle noc poślubną. Rankiem panna młoda wyszła powoli z pokoju, zeszła po schodach trzymając się kurczowo poręczy, dowlokła się do baru i opadła z wysiłkiem na stołek. "Co się pani stało? Wygląda pani, jak po zapasach z niedźwiedziem" pyta barman. Ona odpowiada z rozpaczą: "Myślałam, że miał na myśli pieniądze, kiedy mówił, że oszczędzał od 75 lat!..."
2009-10-12
ergo
Przychodzi pijany mąż do domu, puka do drzwi. Otwiera żona i mówi: - Jesteś pijany! Mąż na to: - Ależ skąd, nic nie piłem. Zdenerwowana żona trzaska drzwiami i zaraz słyszy wołanie męża: - Orzeszku... Orzeszku... Żona słysząc, jak mąż się do niej ładnie zwraca, postanawia go jednak wpuścić. Otwiera drzwi i słyszy: - O żesz ku**a! Palce mi przycięłaś!
2009-10-12
ergo
W radzieckiej restauracji: - Kawa, czy herbata? - Kawa. - Nie zgadł Pan. Herbata!
2009-10-04
asdf
Facet w samolocie żali się sąsiadowi: - Bo mnie, prosze pana, nic nie wychodzi, zawsze mam pecha! W tym momencie wychodzi stewardessa i oglasza, ze samolot spada do morza: - Ale prosze nie panikowac, otrzymacie panstwo gwizdki do odstraszania rekinow. - Ta, akurat, zobaczy pan - mówi ten pechowiec - albo dostane gwizdek bez dziurki, albo rekiny beda gluche!
2009-10-04
asdf
Myślę, że w celach wychowawczych dobrze jest mieć wózek dla bliźniaków nawet przy jedynaku. Gdy będzie większy można mu powiedzieć, że miał braciszka ale ten był niegrzeczny...
2009-10-04
asdf
Napis na zderzaku: Tak wielu pieszych... tak mało czasu...
2009-10-04
asdf
Wykłady są jak telenowela - nie ma cię na siedmiu a i tak wiesz o co chodzi...
2009-10-04
asdf
Mądry głupiemu ustępuje... I właśnie dlatego świat wygląda tak jak wygląda.
2009-10-04
asdf
Rabin wywiesił przed wejściem do synagogi kartkę: Wchodzenie do bożnicy bez nakrycia głowy jest takim samym grzechem jak cudzołóstwo. Na drugi dzień pojawił się dopisek: Próbowałem obydwu, zapewniam, że różnica jest kolosalna!!!
2009-10-04
asdf
Ósmego dnia Pan Bóg rozdawał wszystkim narodom na Ziemi języki i dialekty. Wszystkim... Tylko dla Ślązaków zabrakło. Wysłali oni delegację z prośbą aby naprawił swój błąd. Pan Bóg się zawstydził, pomyślał i odrzekł. - Jerrronie... wyboczcie chłopy! Wszystko przez tyn pieroński bajzel. To w takim razie bydziecie godać tak jak jo...
2009-10-04
asdf
- Dziadziu, dziadziu!!! Opowiedz mi jesce raz, jak spotkałeś krasnoludków!!! - Wnusiu... Ile razy mam ci tłumaczyć, że to nie były krasnoludki!? - Ale psecies oni wołali do ciebie:"Hej ho, hej ho!!!"... - Nie, wnusiu, oni wołali:"Hande hoch!!!"
2009-10-04
asdf
Zagląda lekarz - położnik przez lupę niemowlęciu między nogi i mówi: "Na wszelki wypadek dajcie mu Jan Maria"
2009-10-04
asdf
Pasażer położył swoje walizki podczas odprawy w Nowym Jorku i powiedzial do urzędnika: - Lecę do Los Angeles. Chcę, żeby ta walizka poleciala do Miami, a te dwie do Seattle. - Bardzo mi przykro, ale nie możemy tego zrobić. - Dlaczego nie? Przecież zrobiliście tak ostatnim razem.
2009-10-04
asdf
Pewien człowiek przeczytał w mądrej książce, że jeśli chce żyć długo, to powinien codziennie rano jeść płatki owsiane z odrobiną prochu strzelniczego. Facet postanowił tego przestrzegać i dożył wieku 98 lat. Pozostawił po sobie 6 dzieci, 17 wnucząt, 31 prawnucząt i 5-metrową dziurę w ścianie krematorium.
2009-10-04
asdf
Niektórzy mają zwyczaj za pieniądze, których nie mają, kupować rzeczy, które nie są im potrzebne, aby zaimponować w ten sposób tym, których nie lubią.
2009-10-04
asdf
Idiotów na świecie jest mało. Ale są tak sprytnie rozstawieni, że spotyka się ich na każdym kroku.
2009-10-04
asdf
Mąż do żony: - Zrobimy to na "urząd skarbowy"? - A jak to jest na "urząd skarbowy"? - Ty będziesz miała związane ręce, a ja dobiorę ci się do pupy...
2009-10-04
asdf
Nauczycielka pyta się klasy: - Dzieci, kto w waszej rodzinie jest najstarszy? - U mnie dziadek. - W mojej rodzinie babcia. - Pra-pra-pra-pra babcia. - To niemożliwe! - Dla-dla-dla-czego?
2009-10-04
asdf
Po konferencji prasowej Juszczenko wzywa szefa ochrony i mówi: - Znajdź tę małpę w czerwonym, która zapytała ile trzeba mi zapłacić żebym wyjechał z kraju. - I co, aresztować? - A skądże! Najpierw zapytać, czy to zwykła złośliwość, czy uczciwa propozycja biznesowa.
2009-10-04
asdf
Czterech Murzynów niesie lektykę z białym i jeden z nich ginie zabity strzałą nieznanego łucznika. Biały mówi: - o kurde, czwarta opona w tym tygodniu!
2009-10-04
asdf
Chirurg do pacjenta: - Jest pan przesądny? - Nie, dlaczego pan pyta? - Bo od jutra będzie pan wstawał tylko lewą nogą.
2009-10-04
asdf
Podjeżdża kark beemką pod okna na blokowisku i się drze: -Zajebala! Zajebala!! Za-je-ba-laaaa!! Z okna wychyla sie laska: - Izabela, durniu, Izabela!
2009-10-04
asdf
Żona do męża : - Ach, jaki piękny dzień, aż się chce odetchnąć pełną piersią! - Trudno, oddychaj tym, co masz.
2009-10-04
asdf
twoja stara myje winde na każdym piętrze
2009-09-25
spenser95
Spotykaja sie dwie kolezanki. Mowi jedna do drugiej: -Gratulacje, slyszalam ze niedawno wyszlas za maz! Jak tam pozycie malzenskie? - Fatalnie! Wcale nie ma pozycia. On jest impotentem. - Jak to? Nie powiedzial Ci o tym wczesniej? - Cos mowil o jakiejs nieruchomosci, ale myslalam, ze to domek nad jeziorem ...
2009-09-13
Katia 71
Politycy doprowadzili do tego, że kiedy czytam: "PREZYDENT BYŁ NA PREMIERZE" - to nie wiem czy to relacja z wydarzenia kulturalnego, czy skandal seksualny.
2009-08-20

Lech Kaczyński umarł. Jego dusza powędrowała do bram nieba, gdzie czekał na niego św. Piotr. Piotr zatrzymuje Lecha i mówi: - Słuchaj, stary. Z kimś takim jak ty nie mamy do czynienia na co dzień, mamy więc specjalną procedurę dla takich przypadków. Szef każe ci spędzić jeden dzień w piekle, i jeden w niebie, żebyś mógł sobie sam wybrać miejsce zamieszkania. Tam, gdzie wybierzesz, spędzisz wieczność. Uśmiechnięty Kaczyński odpowiada: - Ale ja już wybrałem, chce do nieba! Na to Piotr: - Przykro mi, takie są zasady. Więc Lech wsiadł najpierw do windy prowadzącej do piekła. Winda się zatrzymała, drzwi się otwierają. Widok wprawia pasażera w zaskoczenie. Przed nim jest zielone pole golfowe, obok widać pawilon klubowy. Siedzą tam wszyscy jego nieżyjący przyjaciele, rodzina, elegancko ubrani. Na jego widok biegną z otwartymi ramionami i witają go radośnie, a następnie zapraszają na wytrawną kolację z szampanem i kawiorem. Przy kolacji odwiedza ich diabeł, tak samo elegancko ubrany, czysty, ogolony itd. Przynosi im lody. Gdy Lech kończy piąty kieliszek szampana, diabeł mówi: - Śmiało, Leszku, wypij następny. - No, nie wiem czy to wypada... - Spoko, tu jest piekło i wszystko wolno! ** Po 24 godzinach spędzonych w piekle Lech zaczyna się poważnie zastanawiać. "W sumie diabeł to fajny gość, kulturalny, opowiada śmieszne dowcipy. Nie jest tak źle, ale zobaczymy, jak będzie w niebie." Przyszła kolej na wizytę w niebie. Co prawda czysto, ładnie, wokół sami mili ludzie i oczywiście Szef. Lech czuje się troszkę nieswojo, zwłaszcza że zamiast dobrego klubu jest zwyczajna jadłodajnia, nikt nie opowie świńskiego dowcipu ani wulgarnie nie zażartuje. W dodatku wszyscy ciągle powtarzają o "wieczystym pokoju" i generalnie jest miło, ale nieciekawie. Gdy przyszedł czas na wybór, Kaczyński przychodzi do św. Piotra i mówi: - Widzisz, Piotrze... niebo niewątpliwie też ma zalety itd, ale chyba jednak wolałbym pójść do piekła... Piotr oczywiście nie kwestionował wyboru. Nagle Kaczyński poczuł, że traci grunt pod nogami i po krótkim locie twardo wylądował na spalonej, ognistej ziemi. Rozejrzał się wokół i z przerażeniem stwierdził, że piekło już nie jest wspaniałą sielanką. Przed nim była tylko smoła, sadza i unosił się smród palonych zwłok. Ujrzał swoich przyjaciół poddawanych okrutnym torturom, skutych łańcuchami. Nagle poczuł kudłatą, śmierdzącą łapę diabła na swoim garniturze. Przestraszony, spytał: - Kolego diable, a gdzie się podziało pole golfowe, klub i szampan? Czemu nie jest już tak pięknie, jak było tu wczoraj? Na to diabeł z uśmiechem: - Wczoraj mieliśmy kampanię wyborczą. Dziś, synku, zagłosowałeś na nas.
2009-08-03
Realistka
Przychodzi trzech pedałów do lekarza i skarżą się, że chyba mają nadwrażliwość odbytu. Lekarz mówi, że musi to zbadać. Bierze pierwszego gościa, każe mu zdjąć spodnie i się pochylić, potem wkłada mu miedzy pośladki drewniana szpatułkę lekarską i pyta: - Co pan czuje? - 40 letni jesion, który przeżył dwa pożary lasu, z okolic Suwałk, ścięty dwa sezony temu, obrobiony w tartaku koło Białegostoku, wykończony niemieckim papierem ściernym o ziarnie... - Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale zobaczymy jak reszta. Wchodzi drugi pacjent, sytuacja się powtarza, tylko lekarz ładuje mu miedzy pośladki stetoskop i pyta: - Co pan czuje? - Niskoprocentowa ruda żelaza ze złóż północnej Szwecji, wydobyta około 5 lat temu, przetopiona w hucie w Zagłębiu Ruhry, z lekkim dodatkiem manganu, tytanu i... - Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale jeszcze sprawdzę ostatniego z was. Wchodzi trzeci koleś, zdejmuje spodnie, pochyla się, lekarz wkurzony chlusnął mu w tyłek kubek gorącej herbaty, a on na to: - Oj oj oj! - Co, gorąca?! - Nie, gorzka!
2009-07-28
noddy
W drodze na plebanie ksiądz spotyka prostytutkę, zatrzymuje się i mówi do niej: - Boże kochany, dziecko zeszłaś na złą drogę! - A to tędy tiry nie jeżdżą?
2009-07-28
noddy
Żona do męża: - Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek. Mąż na to: - A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?
2009-07-28
noddy
Dyrektor pewnej francuskiej firmy zebrał swoich pracowników: - Zbliża się jubileusz naszej firmy. Trzeba go zorganizować tak, żeby cały Paryż o nim mówił. Jednocześnie należy zredukować koszty do minimum. Trzeba też pamiętać, że jubileusz wam, pracownikom, musi przynieść wiele radości. Są jakieś pomysły? - Tak! - słychać głos gdzieś z tyłu - Musi pan, prezesie, skoczyć z Wieży Eiffla. Cały Paryż się o tym dowie, koszt będzie niewielki... A co do zadowolenia pracowników...
2009-07-28
noddy
Spotykają się dwie blondynki. Jedna ma głowę obandażowaną. Druga chcąc jej zaimponować mówi: - Wiesz, byliśmy z mężem zaproszeni na Wesele Wyspiańskiego. Ale nie poszliśmy. Wysłaliśmy tort. Druga, nie chcąc być gorsza, mówi: - A myśmy byli zaproszeni do konserwatorium. Też nie poszliśmy. Wysłaliśmy jako prezent konserwę turystyczną. Ale ta niezabandażowana nie wytrzymała i pyta drugą: - Co ci się stało w głowę? Zabandażowana: - Och, nic specjalnego. Miałam trądzik na twarzy i lekarz zalecił mi wodę toaletową. Dwa razy mi się udało płukać twarz, ale za trzecim razem spadła mi klapa na głowę.
2009-07-28
noddy
Pan Bóg spotkał dwoje małych dzieci, białe i czarne i mówi do białego: Ty masz białe rączki, białe nóżki i biały brzuszek więc dodam Ci skrzydełka i będziesz aniołkiem. A do czarnego mówi: Ty masz czarne rączki, czarne nóżki i czarny brzuszek więc dodam Ci skrzydełka i będziesz Muchą
2009-07-20
Chopin
Przychodzi facet na cmentarz. Jest już bardzo późno, ciemno bo to jesień, gdzieniegdzie tylko trzaskają znicze, on też zapal znicz nad grobem kolegi. Już ma wychodzić do wyjścia i oto nagle zauważa grabarza, kopiącego coś łopatą przy jednym grobie. Myśli sobie - zrobię mu hecę i przestraszę go. Podchodzi z boku i niczym duch woła hu hu - grabarz nic. Podchodzi z drugiej i też hu hu straszy grabarza - grabarz dalej nic. Zrezygnowany facet macha ręką i idzie do wyjścia cmentarza. Już, już ma wychodzić , kiedy nagle dostaje łopatą w łeb. Grabarz staję nad nim z zadumą i rzecze : krzyczeć - wolno, straszyć - wolno, ale poza teren nie wychodzimy ...
2009-07-05
ergo
Idzie zając przez las i pali papierosa, przechodzi koło niego krowa i mówi: -Taki mały a pali papierosa!. A zając: -Taka stara a nie nosi stanika!!!
2009-07-03
Iza :)
Do wodza Apaczów przychodzi młody Indianin i pyta: - Dlaczego wszyscy Amerykanie mają takie ładne imiona, tylko my, Indianie, mamy takie brzydkie? - Brzydkie? Czy nie podoba ci się moje imię - Orle Pióro? - Podoba. - A imię twego brata, Wielkiego Niedźwiedzia? - Podoba. - To dlaczego zawracasz mi głowę, Śmierdzący Mokasynie?
2009-06-15
ergo
Warszawiak, Ślązak i Kaszub na wakacjach w Egipcie płynąc łódką wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Złamali pieczęć no i oczywiście z dzbana wyleciał dżinn. "Dobra, uwolniliście mnie, to macie wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego starczy." Kaszub: "Ja tak kocham Kaszuby... niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb pod dostatkiem a turyści porządni i bogaci." Dżinn: "Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione." Warszawiak: "Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali." Dżinn: "OK. Zrobione." Ślązak: "Powiedz mi coś więcej o tym murze." Dżinn: "No, otacza cale miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześliźnie." Ślązak: "Dobra. Nalej tam wody do pełna."
2009-06-15
ergo
Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia: - Idę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi: - Dawaj pieniądze! - Dlaczego? - spytałem, a on na to: - He, he! Prima Aprilis! To ja mu naplułam w oko i mówię: - Śmigus Dyngus! Wtedy on zgasił papierosa na moim czole i mówi: - Popielec! To ja go wtedy przydusiłem i powiedziałem: - Zaduszki!!!
2009-06-09
~Ja~
Staruszek wygral 7 milionow zl. w totka. Przy odbiorze nagrody wszyscy pytaja: -Dziadku co zrobicie z taka gora pieniedzy? -Postawie pomnik Hitlerowi!! -Pomnik Hitlerowi?!!Przeciez to zbrodniarz wojenny,morderca!! Dziadek podciagnal rekaw i wskazujac palcem na wewnetrzna czesc reki powiedzial: -Zbrodniarz,nie zbrodniarz ?, Ale NUMERY DOBRE PODAL!!
2009-06-01
ergo
Do stojącego na ulicy policjanta podchodzi lekko podchmielony student i pyta: - Czy można powiedzieć na policjanta osioł? - Nie można. Zapłaci pan wówczas mandat za obrazę władzy. - A w takim razie czy można do osła powiedzieć policjant? - To panu wolno. - Dziękuję, panie policjancie.
2009-05-21
ergo
Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku. - Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka. Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy: - Nie wygłupiaj się, daj szansę! Na to mąż do kochanka: - No dobra, rozbujaj!
2009-05-21
ergo
Po dlugiej, upojnej nocy on zauwaza na jej nocnym stoliku zdjecie faceta. Zaczyna sie niepokoic: - Czy to jest twoj maz? - nerwowo pyta. - Nie gluptasie - odpowiada przytulajac sie do niego. - A wiec to twoj chlopak? - Nie, nie, cos ty! - Wiec to twoj brat, tak? - Nie, nie - odpowiada delikatnie gryzac go w ucho. - A wiec kto to jest? - To ja... przed zabiegiem chirurgicznym.
2009-05-21
ergo
muwi ciec do ciecia -która godzin -ciecia
2009-05-02
ppppppp
Trzy fazy otyłości męskiej: a) nie widać, jak wisi; b) nie widać, jak stoi; c) nie widać kto ciągnie.
2009-05-02
ergo
Na światłach zatrzymuje się nowiutki Mercedes, a obok pyrkocze syrenka. Kierowca syrenki opuszcza szybe (uik, uik, uik) i puka w szybę merca (puk, puk). Kierowca merca opuszcza szybę (bzzzzzzzt) i pyta: - Czego? - Nie ma pan może jakiejś kasety video? Bo bym sobie coś obejrzał, a na satelicie lecą same stare śmieci. - Nie mam - odpowiada kierowca merca i myśli: Skęd ten palant ma wideo w syrence? Następnego dnia sytuacja się powtarza. (Uik, uik, uik, puk, puk, puk, bzzzzzzzt). - Czego tym razem? - A ma pan może jakieś kiełbaski? Grilla robię z przyjaciółmi i wyczyściliśmy już lodówkę. - Nie mam - odpowiada kierowca merca i myśli: - Jaki kurna grill w syrence?! Kierowca merca ciężko ugodzony w swoje ego postanowił rozbudować swój samochód o bajery z syrenki. Spotykają się na światłach. (Bzzzzzzt, puk, puk, puk, uik, uik, uik). Kierowca merca pyta: - Może pan chce kiełbaski i chlebek na grilla? Mam też całą najnowszą kolekcje wideo i inne bajerki, co tylko panu trzeba. Kierowca syrenki: - K...a, to po takie g...o mnie pan z wanny wyciąga?
2009-05-02
ergo
Mąż przychodzi do seksuologa: - Doktorze, żona mnie do pana przysłała. Jej się nie podoba, że ja kończę wcześniej niż ona... - O ile wcześniej? - Godzinę, półtora... - Hmmm.... A co Pan przez ten czas robi? - Do domu wracam...
2009-05-02
ergo
Mąż przychodzi do seksuologa: - Doktorze, żona mnie do pana przysłała. Jej się nie podoba, że ja kończę wcześniej niż ona... - O ile wcześniej? - Godzinę, półtora... - Hmmm.... A co Pan przez ten czas robi? - Do domu wracam...
2009-04-23
a
Gdyby Napoleon zrealizował swoje plany, Europa by mówiła po francusku. Jeżeli Hitler - po niemiecku. Jeżeli Stalin - po rosyjsku. Na szczęście nikomu z nich się nie udało i możemy swobodnie rozmawiać po angielsku.
2009-04-23
a
Kryzys. W zagranicznym porcie stoją trzy statki: włoski, francuski i rosyjski. Francuzi narzekają: - No nie idzie wyżyć z rybołóstwa. Sprzedajemy statek i szukamy innego zajęcia. Szur-szur-szur, opuszcza się francuska bandera, wisi tabliczka "na sprzedaż". Włosi narzekają: - Mamma mia, nie idzie wyżyć z tego kabotażu. Oddajemy krypę na złom i idziemy na zasiłek. Szur-szur-szur, opuszcza się włoska bandera, podpływają holowniki, zabierają krypę do stoczni złomowej. Narzekają Ruskie: - Mają rację, tak żyć nie idzie. Trzeba znaleźć inne zajęcie. Szur-szur-szur, opuszcza sie rosyjska bandera. Szur-szur-szur, podnosi się flaga z trupią czaszką i piszczelami. Pyr-pyr-pyr, statek oddala się z wolna w kierunku brzegów Somalii....
2009-04-23
a
- Czym się różni małe miasto od dużego? - W dużym więcej zobaczysz, w małym więcej usłyszysz.
2009-04-23
a
Reklama: Piwo Carlsberg - tradycja od 1625 roku. Piwo Heineken - receptura z XII wieku. Piwo Staropramen - produkowane od 1783 roku. Piwo Karpackie - 1 zł 30 gr.
2009-04-23
a
U doktora: - Ze zdjecia rentgenowskiego wynika, że ma pan złamane żebro. - O rany!!! - Spokojnie, już to poprawiliśmy w photoshopie.
2009-04-23
a
- Jaka jest największa różnica między kobietami a mężczyznami?? - To, co mają na myśli, mówiąc: "Zużyłem/am całe opakowanie chusteczek oglądając ten film".
2009-04-23
a
Mój "elektryczny" dzień: - Wstaję opornie - Jadę do pracy pod prąd - Pracuję w napięciu - Do domu wracam naładowany - Na szczęście podczas kłótni z żoną zawsze zostaję uziemiony
2009-04-23
a
Właściciel pewnej małej firmy wezwał agenta ubezpieczeniowego do swojego biura. - Chciałbym ubezpieczyć wszystkie przedmioty, które tutaj pan widzi od kradzieży! A po chwili dodaje: - Z wyjątkiem tego zegara na ścianie. - Dlaczego jego pan nie ubezpiecza? - Ponieważ pracownicy, których zatrudniam nie spuszczają go z oczu przez cały dzień.
2009-04-23
a
Na kąpielisku: - A ty, chłopczyku, czemu się nie kąpiesz? - Bo pływać nie umiem, a siku mi się nie chce.
2009-04-23
a
- Pomyśleć, sąsiedzie, że wasz Maniuś się dziś żeni! A jeszcze wczoraj raczkowało to na czworakach po podwórku, taplało się w kałużach, gaworzyło... - Wieczór kawalerski wczoraj miał.
2009-04-23
a
Dwoch kolesi w Palermo nad morzem... -Slyszales co powiedzial Berlusconi?Mowi ,ze znajdzie prace dla wszystkich... -Widziales sk**wiela,doszlo do tego ,ze nas straszy!
2009-04-15
ero
Byłaś u szefa na dywaniku? - Tak, a skąd wiesz? - Wzorek Ci się odcisnął na plecach.
2009-04-11
ergo
Bida Na ławce w parku siedzą dwaj emeryci: - Popatrz, jak ta dzisiejsza młodzież ma ciężko w tym kryzysie... Jednego papierosa na pięciu muszą palić... - No, ale dzielne chłopaki. Mimo wszystko się śmieją...
2009-04-11
ergo
Czołga się facet nago po trawie. Przechodzień się pyta: - Co pan robi? - Pasę konia.
2009-04-10
ergo
Facet dostał na urodziny papugę. Od początku, kiedy tylko wniósł klatkę do domu i zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo. Cóż było zrobić - wyrzucić - żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent... Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład... Słowem pełna poświęceń terapia. Na próżno. Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą I była wyjątkowo niegrzeczna, opryskliwa I obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią i nie dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie powstydziłby się marynarz pływający na dużych transatlantykach, to jeszcze dostał parę razy dziobem. W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, facet usłyszał przytłumiony bełkot i nagle wszystko ucichło. Facet ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia, więc otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramię i powiedziała: - Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem, proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości. Facet tego się nie spodziewał - taka nagła zmiana była co najmniej szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak radykalną zmianę, kiedy odezwała się papuga: - Mogę Pana uprzejmie zapytać czym zawinił kurczak…?
2009-03-26
ergo
Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi: - Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem? - No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko! - Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, ja nie jestem w stanie tego zrobić. - Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień. - Dziękuje ci mój przyjacielu. Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi: - Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał. - Niemożliwe! - mówi jedna. - Nieprawdopodobne! - mówi druga. - No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię. Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy... - Obie? - Tak, tak, obie! Dzięki, stary.
2009-03-25
omega
Jaki jest najlepszy zawód na świecie? -Święty Mikołaj: pracuje raz w roku i zna adresy niegrzecznych dziewczynek. ***
2009-03-15
ergo
Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie. - Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia. Natomiast chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa... Może ktoś z Was wie? W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki. - To się nazywa - podpowiada ksiądz - mono... mono... Jaś podnosi w górę rączkę: - Monotonia!
2009-03-14
justa
Jaki jest szczyt meskiej odwagi? Wracasz zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na calym ciele szminka róznych kolorów, pachnacy damskimi perfumami, podchodzisz do zoneczki, dajesz jej soczystego klapsa w tyleczek i mówisz: - Jestes nastepna, grubasku...
2009-03-12
Maxsel
Kobieta mówi znajomej, że wychodzi po raz czwarty za mąż. - Jak wspaniale! Mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe, jeśli spytam, co się stało z twoim pierwszym mężem? - Zjadł trujące grzyby i zmarł. - Ależ tragedia! A drugi mąż? - On też zjadł trujące grzyby i umarł. - Ale nieszczęście! Boję się spytać, co się stało trzeciemu mężowi. - Zmarł z powodu skręcenia karku. - Skręcenia karku? - Nie chciał jeść grzybów.
2009-03-11
ergo
W pewnym mieście grasował straszny smok. Mieszczanie nie mogli wytrzymać, więc udali się po pomoc do jednego z trzech rycerzy. Wielki Rycerzu - mówią - pomóż nam, smok gwałci dziewice, zabija mężczyzn, pożera dzieci i kobiety. Wielki rycerz na to - Dajcie mi miesiąc na ułożenie planu. Mieszczanie na to - Co ty człowieku, za miesiąc to smok nas tu wszystkich wytłucze. I poszli do drugiego rycerza. Średni Rycerzu - pomóż etc. Ten chciał się znowu zastanawiać dwa miesiące więc poszli do trzeciego rycerza. Mały Rycerzu - pomóż etc. Na to Mały Rycerz łap za miecz, zakłada zbroję, objucza konia i już jest gotowy do drogi. Pytają więc mieszczanie. Jak to czcigodny Mały Rycerzu, Wielki Rycerz chciał się zastanawiać miesiąc, Średni Rycerz dwa miesiące, a Ty tak od razu?! Na to Mały Rycerz - Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spier....(niczać)!
2009-03-11
ergo
Pacjent leżący w szpitalu zwraca się do lekarza: - Panie doktorze, dlaczego lekarstwa muszę popijać taką wstrętną herbatą? - Siostro! Proszę zabrać kaczkę ze stolika!!!
2009-03-11
ergo
Kim jest twój ojciec? - W zasadzie to nie wiem, czasami myślę, że jest ślusarzem, a czasami, że księgowym. - Jak to?! - No, bo wieczorami nóż ostrzy, a rano pieniądze liczy.
2009-03-11
ergo
Stirlitz, mam dwie wiadomości: złą i bardzo złą - powiedział Mueller. - Od której zacząć? - Od złej. - Radziecka radiotelegrafistka wszystko powiedziała. - A ta bardzo zła? - Nie nam powiedziała, tylko waszej żonie.
2009-03-11
ergo
Przechodzi mężczyzna przez granicę. Przez ramę przewieszony ma spory worek. - Co pan tam ma? - pyta celnik. - Piasek. - Proszę przejść na bok do kontroli. Mężczyzna posłusznie przechodzi. Celnik otwiera worek, a w środku jest tylko piasek. Podobna sytuacja powtarza się kilkakrotnie przez kolejne dni. W końcu celnik mówi: - Wiem, że pan coś przewozi.Nie wiem tylko co. Daruję panu wszystko, tylko niech pan mi powie, co pan przemyca? - Pytanie!!! Rowery.
2009-03-11
omega
Kobieta na łożu śmierci dyktuje swój testament: - Chcę być rozsypana po parkingu McDonalds'a. - Dlaczego? - dziwi się notariusz. - Żeby mieć pewność, że moje dzieci będą odwiedzały moje miejsce wiecznego spoczynku.
2009-03-11
omega
Trzech facetów użala się na swoje niewierne żony: -Moja to mnie chyba zdradza ze stolarzem - mówi pierwszy - bo znalazłem trociny pod łóżkiem. - A moja to chyba z hydraulikiem, wczoraj znalazłem pod łóżkiem rozrzucone pakuły. Na to odzywa się trzeci: - Wasze to chociaż normalne. Moja zdradza mnie z koniem, bo znalazłem pod łóżkiem dżokeja.
2009-03-11
omega
Nowak udał się po wyniki badań swojej żony. W przychodni czekały na niego jednak złe wiadomości. - Niestety na skutek pomyłki wyniki pańskiej żony pomieszały się nam z wynikami innej pani Nowak. Nie wiemy teraz, które są czyje, a szczerze mówiąc, ani jedne, ani drugie nie są nadzwyczajne... - Co to znaczy? - Cóż, jedna z pań ma alzheimera, a druga AIDS. - Ale badania można powtórzyć? - Tak, ale ponieważ są drogie, NFZ nie zechce za nie zapłacić. - To co ja mam robić? - NFZ zaleca, by zawiózł pan żonę do centrum i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu zrezygnować ze współżycia.
2009-03-11
omega
Wraca mąż do domu i od progu woła do żony: - Rozbieraj się szybko i do łóżka! Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia malzenskiego i nigdy się tak nie zachowywał.....Ale zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się ubrania, wskakuje za nia do łóżka, nakrywa kołdrą żonę i siebie razem z głowami i möwi : - Patrz! Zegarek sobie kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!
2009-03-10
Maxsel
Żona Kowalskiego wróciła w piątek od fryzjera, ubrała się w swoją najlepszą sukienkę i tak pokazała mężowi: - I co o mnie sądzisz? - Szczerze? - Szczerze. - Jesteś plotkara i źle gotujesz.
2009-03-10
omega
Stare małżeństwo przychodzi do lekarza i prosi: - Niech nam pan przepisze coś na odmłodnienie. Lekarz dla śmiechu daje im coś na przeczyszczenie.Uradowani wracają do domu. Po dwóch dniach przychodzą znowu. Lekarz pyta się o rezultat. Babcia zachwycona odpowiada: - Wspaniale, ja skoczyłam do kibelka jak 18-latka, a dziadek narobił w majtki jak niemowlę!
2009-03-10
omega
Rano w biurze: - Stary, skąd masz takie limo pod okiem? - A, bo jak się wczoraj modliliśmy przy stole i właśnie mówiliśmy "ale zbaw nas ode złego", to niechcący spojrzałem na teściową...
2009-03-10
omega
- Kto Ci podbił oko? - Wyciągałem dziewczynę z wody. - I ona Cię tak urządziła? - Nie, akurat wtedy żona weszła do łazienki.
2009-03-10
omega
Gdy Bóg stworzył Adama i Ewę, rzekł im: - Mam tylko dwa prezenty. Jednym jest sztuka siusiania na stojąco,a..... Wtedy Adam skoczył do przodu i krzyknął: - Ja!!! ja!!! ja!!! ja to chcę, proszę Panie, prooooszę, istotnie ułatwi mi to życie. Ewa się zgodziła, mówiąc, że takie rzeczy nie miały dla niej znaczenia. Wtedy Bóg dał Adamowi prezent, a ten zaczął krzyczeć z radości. Biegał po Rajskim Ogrodzie i obsikał wszystkie drzewa i krzaki,biegał po plaży wysikując rysunki na piasku....Nie przestawał się z tym obnosić. Bóg i Ewa obserwowali oszalałego ze szczęścia mężczyznę, gdy Ewa spytała: - Jaki jest drugi prezent? Bóg odpowiedział: - Mózg Ewo, mózg......
2009-03-04
ergo
W niedzielne popołudnie Kowalscy wybrali się na spacer do zoo . Po czasie dochodzą do klatki z małpą , na widok Kowalskiej małpa zaczyna dziwnie się zachowywać , mąż mówi do żony ...rozepnij bluzkę ...małpa jeszcze bardziej dziczała , mąż dalej ...pokaż mu kolano ...małpa szalała , mąż otworzył klatkę kazał żonie wejść ,małpa szalejąc idzie w stronę Kowalskiej a mąż mówi a teraz powiedz że głowa Cię boli :D
2009-03-03
MarJolka
Prezes wielkiej korporacji pyta się swoich pracowników co kupili sobie za 13-ą pensję. Zaczepia dyrektora: - No i jak tam, dyrektorze? Co pan sobie kupił za 13-ę? - Nowiutkie Audi A8. - A resztę? - Ulokowałem na koncie w banku szwajcarskim. Podchodzi do kierownika: - I jak u pana, kierowniku? Na co pan wydał 13-ę? - A kupiłem używanego Poloneza... - A resztę? - Wrzuciłem na książeczkę oszczędnościową. Podchodzi wreszcie do robotnika: - Co pan sobie kupił za 13-ę? - Kapcie. - A resztę? - Babcia dołożyła.
2009-03-01
ergo
Kto chodzi i mówi och och och ? Mikołaj idący do tyłu
2009-02-27
J.W.
Kowalski mówi do przełożonego: -Muszę dostać podwyżkę. Cztery firmy nie dają mi spokoju... -Dobrze! Dostanie pan, ale proszę mi powiedzieć, co to za przedsiębiorstwa. -Elektrownia, gazownia, telekomunikacja i spółdzielnia mieszkaniowa.
2009-02-27
omega
Do gabinetu ginekologicznego wchodzi młoda kobieta. W środku zastaje, o dziwo, aż dwóch mężczyzn w białych fartuchach. - Ja na badania - mówi lekko speszona. - Niech się pani rozbierze. Najpierw jeden z mężczyzn ją przebadał, a potem drugi. - I co? W porządku? - Nic niepokojącego nie zauważyliśmy, ale niech pani lepiej poczeka na lekarza, bo my tu tylko okna malujemy.
2009-02-27
omega
Rozmawiają dwaj turyści: - Jaka jest różnica między wczasami w górach, a nad morzem? - W górach ceny są wysokie, a nad morzem słone>
2009-02-27
omega
Jakie jest największe marzenie ślimaka? Byc zatrzymanym za przekroczenie prędkości
2009-02-27
J.W.
- Tato,tato! Strzeliłem dzisiaj dwie bramki!- chwali się Jaś ojcu. -Tak to świetnie! A jaki był wynik meczu? -1:1!
2009-02-27
J.W.
Na Uniwersytecie Jagiellońskim było czterech bardzo dobrych studentów, radzili sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z chemii, miał być w poniedziałek o 8.00. Studenci byli tak pewni siebie, że przed egzaminem zdecydowali poimprezować u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu. Było super, ale ostro zapili w weekend i jak zasnęli w niedzielę wieczorem, tak obudzili się w poniedziałek ok. 12.00. Na egzamin oczywiście nie zdążyli, ale postanowili zabajerować profesora. Tłumaczyli się, że w weekend pojechali do kolegów z uniwersytetu do Poznania, aby pogłębić wiedzę i wymienić się doświadczeniami, niestety w drodze powrotnej, gdzieś w lasach, złapali gumę, nie mieli koła zapasowego i bardzo długo czekali na pomoc. Dlatego też, niestety, wrócili do Krakowa dopiero koło południa. Profesor przemyślał to i mówi: - Dobrze, możecie przystąpić do egzaminu jutro rano. Bardzo zadowoleni z siebie studenci pouczyli sie jeszcze trochę wieczorem i na drugi dzień przyszli na egzamin pewni siebie. Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, a asystenci rozdali pytania. Cały test był za 100 punktów. Na pierwszej stronie było zadanie za 5 punktów, które wszyscy rozwiazali bez wysilku. Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie, ale za to za 95 punktów: "Które koło?"
2009-02-22
ergo
Na budowie majster do jednego z robotników:- Co ci zrobił ten ślimak,że go rozdeptałeś? - Cały czas za mną chodził...
2009-02-21
rado
Siedzi rybak i łowi.Patrzy,a tam na wędce zatrzepotała mieniąca się w złotych kolorach rybka. -Ty jesteś złota rybka spełniająca wszystkie życzenia ?-pyta z nadzieją. -Nie ! jestem z Platformy-odpowiada wesoło rybka. -To nie spełnisz moich życzeń-martwi się zawiedziony rybak. Nie.Ale pięknie ci naobiecuję .
2009-02-19
Maxsel
- Kto to jest prawdziwy narciarz? - Człowiek,którego stać na luksus połamania nóg w bardzo znanej miejscowości górskiej,przy pomocy bajecznie drogiego sprzętu.
2009-02-04
rado
Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy 3-cim dołku jeden z nich mówi: - Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom. Na to drugi: - To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen... Trzeci: - I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni... Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju: - A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła? - Nie - odparł czwarty - ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano, gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik " W odpowiedzi usłyszałem: "Odpier... się, kije są w szafie..."
2009-01-30
Maxsel
Jan często o jeździl na delegacje. Lecz gdziekolwiek pojechał, to po jakimś czasie przysyłano stamtąd nakazy potrącania z pensji alimentów. Szef wzywa Jana i pyta: - Dlaczego ma pan tyle nieślubnych dzieci, a z własna, piękna żoną ani jednego. - Bo ja, szefie, ja w niewoli się nie rozmnażam!
2009-01-29
Maxsel
Pytanie z ostatniej ankiety opublikowanej przez ONZ brzmiało: "Proszę szczerze odpowiedzieć na pytanie, jak pani/pana - zdaniem, należy rozwiązać problem niedostatku żywności w wielu krajach na świecie?". Ankieta okazała się totalną porażką, ponieważ: 1. W Afryce - nikt nie wiedział, co to jest żywność. 2. We Francji nikt nie wiedział, co to jest szczerze. 3. W Europie - Zachodniej nikt nie wiedział, co to jest niedostatek. 4. W Chinach nikt nie wiedział, co to jest własne zdanie. 5. Na Bliskim Wschodzie nikt nie wiedział, co to jest rozwiązanie problemu. 6. W Ameryce Południowej nikt nie wiedział, co to znaczy proszę. 7. W Ameryce Północnej - nikt nie wiedział, że są jeszcze jakieś inne kraje. 8. W Europie Wschodniej powiedzieli, że nic nie będę wypełniali dopóki ankieter z nimi nie wypije, a jak wypił, to dostał w mordę, bo wyglądał na Niemca.
2009-01-19
ergo
Facet wychodzi na spacer z PIESECZKIEM...Takim malym, dlugim... Na przystanku spotyka goscia z Dobermanem..Wielkim i Groznym. TEN Warczy WRRRR iiii Doberman; Rzuca sie na malego pieseczka WRRRR, UUJJJJ, AAJJJ DOBERMAN ginie w mekach!!!! PIESECZEK prycha dumny i wraca do swego pana...... Gosc od Dobermana krzyczy: Panie!!! Panie!!! Ile Pan chcesz za tego PIESECZKA???? Daje 5 MILIONOW !!!........... GOSCIU: NIGDY TO ZA MALO!!!!!! TYLE TO MNIE SAM KROKODYL KOSZTOWAL, A ILE JESZCZE OPERACJA PLASTYCZNA !!!!!
2009-01-19
ergo
Spotkanie prezydentów RP i Ukrainy, w obecności żon, rzecz jasna. Wiktor Juszczenko nachyla się do Pani Kaczyńskiej i szepce na ucho: - A ciebie czym truli?
2009-01-19
ergo
James Bond, agent 007 wchodzi do knajpy, siada przy barze i zamawia wódkę Martini, wstrząśniętą, nie mieszaną. Rozgląda się uważnie po lokalu i spostrzega wprost nieprzeciętnej urody kobietę, siedzącą przy stoliku w drugim końcu baru przy ścianie. Nie podchodzi jednak do niej tylko wymieniają spojrzenia. Nieznajoma nie wytrzymała jednak długo, podeszła do Bonda i przedstawiła się. James skinął głową i powiedział: - Jestem Bond, James Bond... Widząc, że dalsza rozmowa się nie klei, kobieta zaczepia Bonda i mówi: - Ale masz extra zegarek. Bond popatrzył... - Ten zegarek pokazuje mi to, czego ludzkie oko nie widzi Kobieta ze zdziwieniem: - Jak to jest możliwe? Bond: - Pokażę pani... o, na przykład widzę, że pani nie ma na sobie majtek... Kobieta patrzy z lekkim uśmiechem i mówi: - Ten zegarek jest chyba zepsuty, bo ja akurat mam na sobie majtki Bond lekko zmieszany, podwija rękaw, puka w szybkę zegarka i mówi: - O cholera! znowu spieszy się o godzinę
2009-01-19
ergo
Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych w Irlandii - Cześć córeczko, co słychać? - Zostałam prostytutką - Co? Jak mogłaś...... Ty szmato, Ty k........, Ty..... - Ależ tato! Tato: Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam najnowszą Omegę - już tam czeka na Was... - Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś ? - Prostytutką - AAAAA, to przepraszam. Początkowo zrozumiałem, że protestantką..
2009-01-19
ergo
Prawdziwa kobieta: nigdy nie ma: 1 czasu 2 pieniędzy 3 w co się ubrać Zawsze ma: 1 rację 2 genialne dzieci 3 meża idiotę Z niczego potrafi zrobić: 1 sałatkę 2 Kapelusz 3 awanturę małżeńską Trzy okresy w życiu kobiety: Pierwszy:psuje nerwy swojemu ojcu Drugi::psuje nerwy swojemu mężowi Trzeci :psuje nerwy swojemu zięciowi Trzy zwierzątka jakie musi mieć kobieta: 1 norki (w szafie) 2 jaguar (w garażu) 3 osioł (co na to wszystko zarobi)...
2009-01-19
ergo
Lekarz mówi do bacy: - Przykro mi, baco, ale macie raka. -Baca zasępił się, pomyślał, podrapał po głowie i pyta: - Doktorze, a nie możecie mi napisać, ze mam łejds? - AIDS..? No, ale dlaczego baco? - pyta zdziwiony doktor - Ano, po pirse, to bede pirsy we wsi co ma łejds, -po wtóre, to bede miał pewność, -ze po mojej śmirci mojej baby żaden nie rusy, - a po czecie, to chciałbyk zobaczyć -mordy tych, co juz jomrusali..
2009-01-15
Niki
Zagadka Zgadnijcie, co to za samochod: 1) Ma o wiele lepsze przyspieszenie niz zwykle samochody. 2) Droga hamowania jest dwukrotnie krotsza 3) Mozesz przejechac prog zwalniajacy z dwukrotnie wyzsza predkoscia niz zalecana 4) Nigdy nie musisz sprawdzac poziomu oleju, plynow, stanu ogumienia 5) Po zapaleniu sie lampki cisnienia oleju, mozesz jeszcze spokojnie przejechac 200-300km 6) W ogole nie wymaga mycia i sprzatania wewnatrz 7) Zawieszenie umozliwia ci przewiozenie dowolnie ciezkich ladunkow 8) Wszelkie niepokojace dzwieki i stuki z silnika eliminujesz poprzez podkrecenia radia 9) Nie potrzebujesz zadnych alarmow, auto mozna zostawic wszedzie, nawet otwarte i z kluczykami w srodku 10) Auto jest wodo- i piaskoodporne, mozna jezdzic po plazy, jak i po strumieniach No wiec co to za samochod...? - Sluzbowy :)
2009-01-13
ergo
Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, rece mu się trzęsa na kierownicy. Nagle wyprzedził go Mercedes, dziadek się wystraszył. Mercedes zatrzymał się na swiatłach, dziadek z tego strachu nie dał rady i uderzył go w tył. Z Mercedesa wysiada dwóch byków: - i co dziadek przywaliłeś ? - tak (cienkim wystraszonym głosem) - masz kasę? - nie - a ubezpieczenie ? - nie - a syna ? - mam - to masz tu komóreczkę, dzwoń po synka, to odrobi u mnie straty bo ty się do roboty nie nadajesz Dziadek zadzwonił, podjeżdżają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi: - i co tatuś ?? Przywalił jak cofał ?
2009-01-07
Maxsel
Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor - sprzedawca odkurzaczy zapukał do pierwszych drzwi. Otworzyła mu kobieta, lecz zanim zdążyła coś powiedzieć ten wbiegł do domu, wpadł do salonu i zaczął rozrzucać po całym dywanie rozmoknięte krowie łajna. - Proszę pani, jeśli ten wspaniały odkurzacz w cudowny i genialny sposób nie posprząta tego, zobowiązuje się zjeść to wszystko - mówi podniecony. - A keczup pan chce ? - Słucham ??? - Właśnie się wprowadziłam i elektrownia nie podpięła jeszcze prądu !
2009-01-05
Maxsel
Przychodzi facet do sklepu i pyta: - Macie jakieś bardzo trudne puzzle? - Mamy. Może być pustynia 500 części? - Nie!! To na pięć minut. Może coś cięższego! - No, a np. ocean 1500 części? - Lee. 10 minut! - No to najtrudniejszy zestaw ? niebo nocą, 2500 części! - Niee!!! Nie macie naprawdę nic trudniejszego? Może być trójwymiar... - To niech pan idzie do piekarni po bułkę tartą i se Pan poskłada rogala..
2009-01-02
Maxsel
Kobieta budzi się rano po Sylwestrze, patrzy w lustro i szturcha w bok wymęczonego imprezą męża: - Wiesz kochanie... jaka ja już jestem stara! Twarz mam całą pomarszczoną, biust obwisły, oczy sine i podkrążone, fałdy na brzuchu, grube nogi i tłuste ramiona... Kochanie! Proszę cię, powiedz mi coś miłego, żebym się lepiej poczuła w nowym roku... - Eee... no... wzrok masz w porzadku!
2008-12-29
Maxsel
Rząd Ukrainy zastanawia się co zrobić z ziemią wokół Czernobyla. - Nie możemy tam nic uprawiać, ani ziemniaków, ani kukurydzy... - Możemy zasiać tytoń, a na paczkach papierosów umieścimy napis: "Ministerstwo Zdrowia ostrzega po raz ostatni"
2008-12-23
Maxsel
Z pamiętnika pracownika biurowego: "Życie to ciągła walka: Do obiadu - z głodem, po obiedzie - ze snem"
2008-12-19
Maxsel
Wypalony papieros skraca życie o 2 godziny. Flaszka wypitej gorzałki skraca życie o 4 godziny. Dzien pracy skraca życie o 8 godzin.
2008-12-18
Maxsel
W muzeum kolejnictwa dwaj chłopcy oglądają starą ciuchcię. - Gdyby była z czekolady,który fragment zacząłbyś jeść najpierw? - Koła - Dlaczego? - Żeby mi nie odjechała.
2008-12-14
rado
Mama pyta Jasia: - Dlaczego tak późno wróciłeś do domu? - Bo bawiliśmy się w pociąg który miał godzinę opóźnienia.
2008-12-14
rado
Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam wspaniale. - Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać. - To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki, a ty zgadniesz, która jest moją wybranką. - Niech i tak będzie. Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę… - To ta ruda pośrodku. - Dokładnie. Skąd wiedziałaś? - Bo juz mnie w***wia!
2008-12-11
ergo
Dwie blondynki pojechały do Australii. Nagle na drogę wyskoczył kangur. Na to jedna z nich mówi: - Popatrz,jakie tu są wielkie konki polne!
2008-12-03
Maxsel
Dwie blondynki rozwiązują krzyżówkę. -Prezydent USA ? Na cztery litery..... -Nie wiem. -W środku "u" -Nie żartuj !
2008-12-03
Maxsel
Do sklepu mięsnego wchodzi blondynka, staje przed ladą i wyrażnie, chcąc sobie coś przypomniec,pyta sprzedawcę: -Jak się nazywa taki ptak z czerwonym dziobem? -Bociek-mówi sprzedawca. -No,właśnie!-wykrzykuje blondynka. -Pół kilograma bocku,proszę !
2008-12-03
Maxsel
Do apteki przychodzi nobliwa,elegancka dama. Uprzejmy farmaceuta pyta: -Czym mogę służyc? -Najpier proszę mi powiedziec,czy z wykształcenia jest pan farmaceutą? -Oczywiście,że tak. Skończyłem wydział farmacji na akademii medycznej -Bez trójek? - Mam dyplom z wyróżnieniem! -No to jestem spokojna. Poproszę zatem paczkę waty.
2008-12-01
Maxsel
Rozsypała się sól - będzie kłótnia... Rozsypał się cukier - na zgodę. Rozsypała się kokaina - będą wizje... Upadł widelec - ktoś przyjdzie... Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego. Jaskółki nisko latają - będzie deszcz. Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina... Pękło lustro - będzie nieszczęście... Pękł rozporek - będzie wstyd. Mniejszy lub większy... Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro. Swędzi nos - będzie pijaństwo. Swędzi d**a - mydło upadło...
2008-11-19
Maxsel
Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku.Drygent pyta się: - Zymbalisten fertig ? - Ja ,ja natürlich. - Puzon fertig ? - Ja. - Trompette fertig ? - Ja ,ja.. - Gut.Eins,zwei,drei: - " Boże,coś Polskę"...
2008-11-18
Maxsel
Noc. Mąż śpi z żona w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup łup łup w drzwi. Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy. "Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał", myśli przewraca się z powrotem. Słychać głośniejsze łup łup łup. - Idź otwórz, zobacz kto to, - mówi żona. No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół (mieszkają w domku). Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem: - Dobry wieszor, - bełkocze. - Szy mochby pan mnie popchnąć? - Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka,- warczy maź i zatrzaskuje drzwi. Wraca do żony i mówi co zaszło. - No co ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy zepsuł samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam musiałeś pukać do kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby też ci powiedział, żebyś spadał?!?!?!? - Ale kochanie, on był pijany! - Nieważne, potrzebuje pomocy. No wiec mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dol. Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, węec woła: - Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć? Z ciemności dochodzi glos: - Taaaa... Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy: - Gdzie pan jest? - W ogrodzie, na huśtawce...
2008-11-11
~Daro
Przychodzi facet do apteki i wręcza receptę. Zakłopotana aptekarka długo ogląda ją i wytęża wzrok, ponieważ na recepcie napisane jest coś takiego: "CCNWCMKJ DMJSINS". W końcu rezygnuje i prosi o pomoc kolegę, Pana Czesia. Ten bez zastanowienia bierze lekarstwo z szafki i podaje facetowi, na co ze zdziwieniem patrzy aptekarka. Po załatwieniu wszystkich formalności i wyjściu faceta, pyta: - Panie Czesiu, skąd Pan wiedział co tu jest napisane? Na to Pan Czesiu: - A, to mój znajomy lekarz napisał "Cześć Czesiu, nie wiem co mu k***a jest, daj mu jakiś syrop i niech spie****"
2008-11-08
ergo
Janek zaprosił swoją mamę na obiad. W mieście, w którym studiował, wynajmował małe mieszkanie, razem z koleżanką Justyną. Kiedy matka Janka odwiedziła go, zauważyła, że współlokatorka syna jest wyjątkowo atrakcyjną dziewczyną. Matka, jak to matka, zaczęła zastanawiać się, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś problemy. Kiedy więc byli sam na sam, Janek oznajmił: - Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy. Tydzie później Justyna stwierdziła, że w ich wynajętym mieszkaniu brakuje cukiernicy. Zwróciła się więc do Janka: - Nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz? Jasiek zdecydował się napisać list do matki: *Droga Mamo, nie twierdzę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny... nie twierdzę też, że jej niewzięłaś. Faktem jednak jest to, że od czasu Twojej wizyty u nas nie możemy jej znaleźć. Kilka dni później otrzymał odpowiedź: * Drogi Synku, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną...nie twierdzę również, że z nią nie sypiasz. Faktem jednak jest to, że gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła. Buziaczki, Mama*"
2008-11-07
~~agnes~~
W środku lata facet wybrał się z żoną do ZOO. Ona bardzo atrakcyjna: makijaż, różowa sukienka spięta paskiem, pończochy samonośne. Gdy szli pomiędzy klatkami małp, goryl na jej widok oszalał - zaczął skakać na kraty, chrząkać, zawisać na jednej ręce. Widać było, że jest mocno podniecony. Facet zauważywszy podniecenie małpy, zaproponował żonie, żeby podrażnić go jeszcze bardziej i zaczął podsuwać jej pomysły: - Obliż usta, zakręć tyłeczkiem... Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba obudziłby martwego. - Rozepnij pasek - facet mówi do żony... - ona rozpina, a goryl na ten widok próbuje rozgiąć kraty, aby wyjść z klatki. - Teraz podciągnij sukienkę nad pończochy - mówi facet, żona podciąga sukienkę, a goryl szaleje aż piana leci mu z pyska. W tym momencie facet łapie żonę za włosy, otwiera drzwi klatki, wrzuca ją do środka, zatrzaskuje za nią drzwi i mówi: - A teraz mu się wytłumacz, że cię boli głowa!
2008-11-07
Maxsel
cała prawda o pomysłach kobiet... Powiedziałam mojemu męzowi, ze wroce o połnocy. ' Obiecuje ci kochanie, nie wroce ani minuty pozniej'- powiedziałam i wybyłam. Ale. impreza byla cudowna!!! Drinki, balety, znow drinki, znow balety, i jeszcze więcej drinkow, było tak fajnie, ze zapomniałam o godzinie!!!!.. Kiedy wrociłam do domu była 3 nad ranem. Wchodze do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słysze tą wscieklą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowalam, ze moj maz się obudzi przy tym kukaniu, dokonczyłam sama kukac jeszcze 9 razy... Bylam z siebie bardzo dumna i zadowolona, ze chociaz pijana w cztery d**, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do glowy - po prostu uniknęłam awantury z męzem...!!!!!! Szybciutko połozyłam się do łozka, mysląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha!!!!!! Rano, podczas śniadania, mąz zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, ze o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. 'Oh, jak dobrze, jestem uratowana....' - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Moj maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: 'Taaaak???? A dlaczego, kochanie?' A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O k***!!!' znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać...
2008-11-06
ergo
"Gdy gazela budzi się o poranku wie, że musi biegać szybciej niż najszybszy lew, inaczej zostanie pożarta... Gdy rano budzi się lew - już wie, że musi biec szybciej niż najwolniejsza gazela, bo zdechnie z glodu... Nieważne czy jesteś gazelą, czy lwem od rana musisz zapie***ć..."
2008-11-06
ergo
Słuchaj stary! Wczoraj jak jechałem z Twoją żoną samochodem, to opowiedziała mi taki dowcip, że spadłem z łóżka.
2008-11-06
ergo
Ona podaje mężowi obiad. On spojrzał na talerz i się skrzywił mówiąc: - Pomidorowa? Nie ma nic innego? - Wiesz, ja cię zupełnie nie rozumiem! - zauważyła żona. - W niedzielę pomidorowa bardzo ci smakowała, - W poniedziałek zjadłeś ją ze smakiem. - We wtorek była dobra. W środę szybko ją zjadłeś. - Wczoraj nic nie mówiłeś, a dzisiaj nagle chcesz coś innego?
2008-11-06
ergo
Zima, Alpy, stok. Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na krechę. Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci w powietrzu, koziołkuje, w tumanie śniegu wali z impetem prosto w drzewo... Kijki w jedną, narty w drugą, gość totalnie rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi i ręce poskręcane w dziwny sposób. Otwiera nieprzytomne oczy, wciąga głęboko górskie powietrze i mówi: - No i ch*j, ale i tak lepiej niż w pracy!
2008-11-06
ergo
Kobieta o długim stażu małżeńskim ogląda się przed lustrem i widzi: Pooraną zmarszczkami twarz, przerzedzone włosy, braki w uzębieniu, biust obwisający do kolan, sadło tu i ówdzie... Patrzy i w końcu stwierdza: Dobrze mu tak, skur***owi.
2008-11-06
ergo
Do księdza zgłosiła się kobieta, która chciała wyjść za mąż, ale miała już trzech mężów... - No cóż, proszę pani, w tej sytuacji, w świetle prawa kanonicznego, sama pani rozumie, nie mogę udzielić pani ślubu... - Ależ, proszę księdza - kobieta na to - mimo to cały czas jestem... hmm... niewinna. - Jak to? - To długa historia. Opowiem księdzu. Mój pierwszy mąż... No cóż, wyszłam za niego na prośbę mego ojca. Antoni był uroczym człowiekiem,bardzo dobrym i poczciwym. Tylko, cóż, miał już 82 lata, już nie był w stanie uszczęśliwić mnie inaczej jak tylko swą dobrocią. Dałam biedakowi tylko pięć miesięcy szczęścia... - Hm, tak, rozumiem. Niezbadane są wyroki Boskie... - Drugi mąż z kolei był młodym, zabójczo przystojnym oficerem policji. Wykształcony, wysportowany, znał języki, świetnie sie zapowiadał, awans miał w kieszeni. Ale miał pecha. Jako prezent ślubny dostał od kolegów motor. Chciał sie przejechać. Mokre liście na drodze, drzewo, złamana podstawa czaszki, rozległe obrażenia wewnętrzne. Mój kochany Artur, przynajmniej nie cierpiał. - Tak, rozumiem. Serdecznie pani współczuję. A trzeci mąż? Jak długo trwało pożycie? - Och, dziesięć lat. - Dziesięć lat?! I mówi pani, że przez cały ten czas...? - Ani razu. Wie ksiądz, on był z PIS. Co wtorek wieczorem przychodził do mego łóżka, siadał na brzegu i przez długie godziny opowiadał, jak będzie fantastycznie, kiedy się weźmie do rzeczy...
2008-11-04
Maxsel
Ksiądz chodzi z tacą po kościele, zbiera pieniądze od parafian. Podchodzi do staruszki, a ona grzebie w portfelu. Ksiądz: - Te grubsze babciu, papierowe... Babcia: - A nie... te grubsze mam na fryzjera... Ksiądz: - Babciu, ale Maryja nie chodziła do fryzjera. Babcia: Taak? A Jezus nie jeździł Maybachem...!
2008-11-04
Maxsel
Przychodzi 8-letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek. Tatuś na to: - Nie mogę Ci kupić rowerka bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę. Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać więc go pyta: - Dlaczego się wyprowadzasz? Synek na to: - Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo stuknięty, żeby zostać tu sam z takim wielkim kredytem i bez rowerka...
2008-10-28
Maxsel
Bocian uśmiecha się do żaby: - Mam ochotę na coś zielonego... Żaba: - No to krokodyl ma przerąbane!
2008-10-28
Maxsel
Wpada jajko do żołądka, rozgląda sie i mówi: - eee ale nudno idę spać. Za 2 godziny wpada parówka, rozgląda się, parzy jajko śpi : - ee ale nudno idę spać. Wieczorem wpada wódka : - EEE chłopaki wracamy tam na górze impreza!!
2008-10-24
OLUCHA
- Co porabiasz zawodowo? - Jestem architektem krajobrazu... - Ooo!, a na czym polega twoja praca? - Jeżdżę buldożerem.
2008-10-24
Maxsel
- Ale późno pan wraca dziś z biura - dziwi się sąsiad urzędnika. - A, bo zaspałem...
2008-10-24
Maxsel
Pierwszy raz od 20 lat ucieszyłam się na widok męża. - Z jakiego powodu? - Wezwali mnie na identyfikację...
2008-10-21
Maxsel
Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego człowieka i biadolą: - Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera. - No cóż - wyrokuje lekarz. - Trzeba będzie go leczyć. - Ale czym? - Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem...
2008-10-21
Maxsel
Jasiu?Jeżeli zupa z królika to zupa królewska,to jaka jest zupa z kury? - kure...aj...ten...no...dobra? -rosół!
2008-10-18
mega-mix
Przed knajpę zajechał super wóz sportowy, a z niego wyszedł szałowo ubrany,extracki facet. Podszedł do niego żebrak - brudny, śmierdzący i prosi o kasę: - Daj trochę forsy, bo umrę z głodu ja i moje dzieci. Po chwili zastanowienia, facet sięga do kieszeni i wyciąga banknot 100 $, i podaje...., ale cofa rękę i mówi: - Na pewno przepijesz! - Nieeee! Ja jestem abstynentem, nie piłem wódki już od 10 lat! Znowu facet podaje żebrakowi banknot, ale ponownie cofa rękę i mówi: - Na pewno przepalisz! - Nieee! ja nigdy nie paliłem papierosów! Znowu facet podaje pieniądze i ponownie cofa rękę: - To stracisz na dziwki! - W życiu!, nie interesują mnie żadne kobiety, tylko moja żona i dzieci! Po namyśle facet otwiera drzwi od swojej gabloty i mówi: - Wsiadaj! - Ja?! Przecież jestem brudny!, śmierdzący!, pobrudzę w środku! - Wsiadaj! Pojedziemy do mojej żony. Chcę jej pokazać, jak wygląda facet, który nie pije, nie pali, i nie chodzi na dziwki!
2008-10-09
ergo
W sklepie: - Jest wódka? - A jest osiemnaście ukończone? - A jest koncesja? - Oj masz, zażartować nie można... :)
2008-10-09
ergo :P
Przyjeżdża kumpel do kolegi na wieś. Patrzy, a u niego za stodołą korty tenisowe, że Londyn może pozazdrościć, na kortach pierwsza 20 z rankingu ... Ty skąd to masz? - pyta. No, mam taką rybkę poprosiłem i mam A możesz mi pożyczyć tą rybkę? A proszę bardzo, bierz. Tylko uważaj bo ona jest trochę głucha. Zajeżdża kumpel do domu myśli coby tu chcieć? No niech zrobi że jak się rano obudzę to na podwórku będzie kupa złota. Rano się budzi, chce wyjść - drzwi się nie dają otworzyć. Uradowany wyskakuje przez okno... a tam na podwórku kupa błota. Jedzie z pretensjami do kolegi, a ten mówi: Przecież ci mówiłem, że ona jest trochę głucha. Czy ty naprawdę myślałeś że ja chciałem mieć wielki tenis?
2008-10-07
ergo
Klient odwiedzający fabrykę wyrobów z gumy jest oprowadzany przez Menedżera do spraw Marketingowych. Na początku przystanęli przy maszynie produkującej smoczki do butelek dla dzieci. Maszyna wydaje różne sycząco stukoczące dźwięki. - Kiedy pojawia się syk, roztopiona guma jest wstrzykiwana do formy - tłumaczy sprzedawca - Dźwięk stuku to igła robiąca dziurkę na końcu smoczka. Dalej przeszli do części fabryki gdzie produkowane są prezerwatywy. I ponownie przystanęli przy maszynie, która wydawała dźwięki: syk, syk, syk, syk, stuk; syk, syk, syk, syk, stuk; itd. co zwróciło uwagę gościa. - Zaraz, chwileczkę - mówi klient - ja rozumiem czym jest ten: syk, ale co to za stukot, który pojawia się tak często? - Aaaa... to tak samo jak w maszynie smoczków - odpowiada przewodnik - Ta maszyna robi dziurki w co czwartej prezerwatywie. - Hmm.... to chyba nie jest zbyt dobre dla prezerwatyw? - Tak ale jest bardzo dobre dla interesu ze smoczkami.
2008-09-25
~Daro
Pewne plemię afrykańskie nawiedziła okrutna susza. Padając z pragnienia udali się do plemiennego szamana z prośba o pomoc. Szaman ów wyszedł z lepianki i patrząc po tłumie współplemieńców pyta: - Kto ma wodę? Nikt się nie zgłasza to powtarza: - Kto ma trochę wody? Nieśmiale zgłasza się jeden z członków plemienia i podając bukłak wody mówi: - Ja mam jeszcze trochę. Szaman niewiele myśląc wylał wodę do miseczki, ściągnął koszulę i zaczął ją prać. Mieszkańcy wioski patrzyli ze zgrozą. Wyjął koszulę z wody, wykręcił i wodę wylał w krzaki. Znowu pyta: - Kto ma jeszcze jakąś wodę? Kolejny osobnik podając mu bukłak mówi: - Mnie zostało jeszcze pół... Szaman wziął wodę, wlał do miski i wypłukał koszulę. Wodę wylał, a koszulę powiesił na sznurku. Kiedy mieszkańcy wioski chcieli się na niego rzucić zaczęły napływać ciężkie chmury i rozpadał się deszcz. Szaman na to: - Zawsze, k*rwa, pada, jak pranie zrobię...
2008-09-25
~Daro
Wchodzi facet do Banku, ubrany jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, w długi czarny płaszcz, czarną wełnianą czapkę typu Leon Zawodowiec i szybkim krokiem podchodzi do okienka kasowego. Szybkim ruchem wkłada rękę do kieszeni i cicho mówi do kasjerki: - Wpadka! - Chchyyybbbaa chchhodzi ppppanu o NAPAD... - Nie, WPADKA, dobrze wiem co mówię, zapomniałem pistoletu!
2008-09-25
~Daro
Dzisiaj rano jechałem jak zwykle do pracy Trasa Łazienkowska. Przede mną, lewym pasem nowiusieńkim BMW jechała blondynka... Przy prędkości 130 km/h.... siedziała z twarzą tuż przy lusterku i... malowała sobie rzęsy. Ledwie na moment odwróciłem głowę, a kiedy spojrzałem znowu na BMW oczywiście okazało się, że blondynka (wciąż zajęta makijażem!) już jest połowa auta na moim pasie! I chociaż jestem naprawdę twardym facetem, to tak się przestraszyłem, że i golarka i kanapka wypadły mi z rąk. Kiedy próbowałem kolanami opanować kierownice tak, aby wrócić na swój pas ruchu komórka wyleciała mi akurat prosto do kubka z gorącą kawą, który trzymałem między nogami. Kawa naturalnie się wylała,poparzyła moja męskość, zrujnowała mój telefon i przerwała bardzo ważną rozmowę! Jak ja k...wa nienawidzę kobiet za kierownica
2008-09-24
ergo
Przychodzi facet do lekarza i mówi: -panie doktorze,wydaje mi się,że jestem łyżeczką. -Zaraz zaraz,bo strasznie pan zamieszał
2008-09-20
Ewa
przychodzi staruszka do lekarza a lekarz pyta: Pani Pelagio, gdzie pani była, kiedy tak długo Pani u mnie nie było. Staruszka odpowiada: AA..... choooraaa byyyłaaaam....
2008-09-19
TAK
PRZYSZŁA BABA DO LEKARZA.... ... i mówi: - Panie doktorze,mam cukrzycę, nadciśnienie,powiększoną tarczycę,miażdżycę, łuszczycę,kamicę nerkową,niedowład prawej ręki,niedosłuch,reumatyzm,skoliozę.... - Mój Boże !-załamuje ręce lekarz. - A czego pani nie ma ?-pyta. - Ni mom żębów,panie doktorze.....
2008-09-17
Maxsel
WIESZ, że żyjesz w 2008 roku, kiedy: 1 - niechcący wprowadzasz hasło do mikrofalówki. 2 - od lat nie układałeś pasjansa prawdziwymi kartami. 3 - masz 15 numerów telefonów do swojej czteroosobowej rodziny. 4 - wysyłasz e-maile do osoby przy sąsiednim biurku. 5 - nie utrzymujesz kontaktu ze znajomymi, którzy nie mają e-maila. 6 - po długim dniu pracy odbierasz telefon wypowiadając nazwę firmy. 7 - kiedy dzwonisz do domu, wciskasz najpierw 0. 8 - od czterech lat siedzisz przy tym samym biurku, a pracujesz już dla trzeciej z kolei firmy. 10 - dowiadujesz się z wiadomości, że zostałeś zwolniony z pracy. 11 - Twój szef nie umiałby wykonywać Twojej pracy. 12 - zatrzymujesz samochód pod blokiem i dzwonisz z komórki do domu, żeby ktoś zszedł i Ci pomógł wypakować zakupy. 13 - każda reklama ma na dole adres www. 14 - wychodząc bez telefonu komórkowego, którego przecież nie używałeś przez przynajmniej 20 lat, wpadasz w panikę. 15 - wstajesz rano i włączasz internet, zanim wypijesz kawę. 16 - przechylasz głowę na bok, żeby się uśmiechnąć. 17 - czytasz to i śmiejesz się. 18 - nawet gorzej, wiesz już dokładnie, że ten tekst zaraz skopiujesz i komuś go prześlesz. 19 - jesteś zbyt zajęty, żeby zauważyć, że nie było punktu 9. 20 - właśnie zerknąłeś, żeby sprawdzić, czy napewno nie było punktu 9. A teraz śmiejesz się sam z siebie!
2008-08-25
yamashira
Świeżo upieczony hrabia był ciekaw jak powinno się poprawnie kreować image. Zapisał się więc do Klubu... - Masz najnowszego Mercedesa? - No... nie. - Masz dwupiętrową wille? - No... nie. - A masz chociaż taki łańcuch wysadzany brylantami i innymi drogimi kamieniami? - No... nie. - No to jak już to wszystko będziesz miał, to wtedy pogadamy. Dzwoni więc do swojego służącego: - Janie... Sprzedaj nasze Cadillaci i kup takie tanie, niemieckie gówno jakim teraz wszyscy jeżdzą. - Dobrze Panie... - I każ zburzyć dwa górne piętra naszej willi. - Dobrze Panie... Cos jeszcze? - Ta... zabierz Burkowi obrożę i mi ja przywieź.
2008-08-25
yamashira
-Kolega do kolegi;bylem u lekarz zeby mi dal cos na kaszel,a on przepisal mi srodki przeczyszczajace... -i co,zazywasz? -tak -a kaszlesz? -nie mam odwagi...
2008-08-14
Asia
Policja zatrzymuje samochód do kontroli: - Prawo jazdy poproszę. - Nie mam. - odpowiada kierowca. Wtrąca się żona: - Proszę go nie słuchać panie władzo, on po pijaku różne brednie opowiada. Z tyłu samochodu słychać głos babci: - A mówiłam, że kradzionym daleko nie zajedziemy... Po chwili z bagażnika wychodzi dziadek: - To już Austria?
2008-08-05
Maxsel
Syn zrobił wreszcie prawo jazdy i prosi ojca o pożyczenie samochodu. Ojciec ostro: - Poprwa oceny w szkole,przeczytaj Biblię i zetnij włosy,to wrócimy do tematu. Po miesiącu chłopak przychodzi do ojca i mówi: - Poprawiłem stopnie,a Biblię znam już prawie na pamięc.Pożycz samochód ! - A włosy ? - Ale tato!W Biblii wszyscy: Samson,Mojżesz,nawet Jezus mieli długie włosy ! - O.widzisz,synku! chodzili na piechotę..
2008-08-04
Maxsel
- Baco,gdzieście się nauczyli tak drzewo rąbac ? - Na Saharze. - E,baco,kłamiecie !Przecież Sahara to pustynia. - No,teraz to już pustynia.
2008-08-02
Maxsel
Do znanego kurortu w górach przyjeżdża turysta i pyta,pierwszego napotkanego gazdę: - Są tu jakieś rozrywki u was ? Na to gazda: - Były,panie,ale ostatnio wyszła za mąż...
2008-08-01
Maxsel
Pijany mężczyzna załatwia się w krzakach. Przechodząc starsza pani krzyczy: -Co za bydle! Na co pijak: Spokojnie, trzymam go :]
2008-08-01
Ic.
Młoda turystka do górala: - Za panienkami to się gazda ugania ? - W naszej wsi i okolicy panienek już downo nie ma - odpowiado gazda.
2008-07-31
Maxsel
Przychodzi baba do lekarza i mówi: -Panie doktorze,koniecznie potrzebuję dla siebie jakiejś rozrywki. -Jakiego rodzaju ? -Noo,najlepiej rodzaju męskiego.
2008-07-30
Maxsel
Kaszub, Warszawiak i Ślązak pojechali do Egiptu. Siedzą w łódce na środku morza i łowią ryby. W pewnym momencie wyłowili jakąś lampę. Na niej była pieczęć więc ją przełamali. Wtedy wyleciał z tej lampy Dżin. - Dziękuję wam, że mnie uwolniliście. W nagrodę spełnię każdemu po jednym życzeniu. Pierwszy był Kaszub: - Ja lubię Kaszuby, więc spraw żeby woda w każdym jeziorze była czysta, żeby odwiedzało nas dużo turystów i żeby byli bogaci. - Trochę nudne życzenie ale je spełnię. Później był Warszawiak: - Odgrodź Warszawę takim murem, żeby mi tam żadne wieśniaki się nie dostały. - Dobra spełnię to życzenie. Następny był Ślązak: - Opowiedz mi coś jeszcze o tym murze. Na to Dżin: - Wysoki na trzy metry, gruby na metr, no spoko, że mysz się nie prześliźnie. - Dobra to teraz nalej tam wody!
2008-07-30
~Daro
Rozmawiają dwa noworodki: - Jaką masz płeć? - Nie wiem. - To podnieś kołderkę. - I co? - Jesteś dziewczynką! - A skąd wiedziałeś? - Bo masz różowe buciki.
2008-07-30
~Daro
Lekarz przegląda opis choroby pacjętki i mówi: - Oj,nie podoba mi się pani,nie podoba... -Pan,panie doktorze tez nie należy do najprzystojniejszych..
2008-07-28
Maxsel
Baca nad grobem swojej żony: - Oj,szkoda Pana Boga... - Dlaczego szkoda Pana Boga, - pyta turystka zwiedzająca cmętarz. - Jo z nią wytrzymoł 15 lot, - a Pan Bóg będzie musioł przez wiecznośc.
2008-07-21
Maxsel
Żona idzie do koleżanki. - Zaraz wracam - mówi do męza. -Dobrze,powiedz tylko,czy mam małą wysłac do szkoły jak skończy 6 lat ,czy czakac,aż skończy 7 ?
2008-07-18
Maxsel
-W pierwszych dniach naszego małżeństwa co dziennie rano budziłam Karola pocałunkiem. -zwierza się mężatka koleżance -A potem ? -Po tygodniu Karol kupił sobie budzik
2008-07-18
Maxsel
Obrażona -Halo.pogotowie ?! Mój mąż mnie obraził. -To dlaczego pani dzwoni w tej sprawie do nas -Bo trzeba go tu i ówdzie pozszywac.
2008-07-17
Maxsel
Dlaczego nasz sąsiad tak strasznie klnie ?-pyta mąż żony. -Niw wiem,ale pewnie mu pies uciekł ,albo żona wróciła.
2008-07-09
Maxsel
Nauczyciel w szkole pyta : dzieci co dla was jest rarytasem... - banany mówi Piotruś - pomarańcze mówi Małgosia - tyłeczek szesnastoletniej dziewczyny oznajmił Jaś Pan na to : Jutro masz przyjść z ojcem i usiąść w pierwszej ławce!!! Na zajutrz Jasiu wchodzi do klasy trzaska drzwiami i siada w ostaniej ławce.... - Jasiu gdzie jest twój ojciec i dlaczego siedzisz w ostatniej ławce?? Na to Jasiu : tata powiedział że jeśli dla pana tyłeczek szesnastoletniej dziewczyny nie jest rarytasem to pan jesteś pedał ! i mam się od pana trzymać z daleka!! ;)
2008-07-07
by Daro
Co za czasy, Polak wygrał niemieckim bolidem, a Niemcy polskim napastnikiem...
2008-06-14
Anka
Jak pijemy: - Anorektyk - nie zagryza. - Egzorcysta - pije duszkiem. - Grabarz - pije na umór. - Higienistka - pije tylko czystą. - Ichtiolog - pije pod śledzika. - Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie. - Ksiądz - pije na amen. - Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki. - Lekarz - pije na zdrowie. - Matematyk - pije na potęgę. - Ornitolog - pije na sępa. - Pediatra - po maluchu. - Perfekcjonista - raz, a dobrze. - Pilot - nawala się jak messerschmit. - Syndyk - pije do upadłego. - Tenisista - pije setami. - Wampir - daje w szyję. - Wędkarz - zalewa robaka. - Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
2008-06-14
Anka
Komentarz sportowy: Adam Małysz skoczył 125 metrów. Czy Janne Ahonen go przeleci?
2008-06-14

Stary, nagi facet stoi przed lustrem. Patrzy na swoją wymiętą, pomarszczoną, nieogoloną twarz, sflaczały brzuch, krzywe nogi, marne przyrodzenie. Potem kieruje wzrok w bok lustra i widzi odbicie leżącej w łóżku pięknej, zgrabnej, nagiej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na swoje odbicie i mamrocze: - Kurde, jak można do tego stopnia kochać pieniądze?
2008-06-14
Anka
Czym się różnią dziewczynki w wieku lat 8, 18, 28, 38 i 48? 8 - Opowiadasz jej bajki i kładziesz ją do łóżka. 18 - Opowiadasz jej bajki, a potem idziesz z nią do łózka. 28 - Nie musisz opowiadać żadnych bajek, żeby pójść z nią do łózka. 38 - Opowiada Tobie bajki, by pójść z Tobą do łózka. 48 - Opowiadasz bajki, by uniknąć pójścia z nią do łóżka.
2008-06-14
Anka
Rozmawiają dwie koleżanki: - Mariola, jak możesz tyle jeść, skoro ciągle powtarzasz, że dbasz o linię? - Bo linia powinna być gruba i wyrazista!
2008-06-14
Anka
Facetowi urodziło się dziecko. Jest taki podniecony, że ciągle je fotografuje. Wchodzi pielęgniarka i mówi: - Ale radość co? Pierwsze dziecko? - Nie dziecko trzecie, ale pierwszy aparat.
2008-06-14
Anka
Stworzyciel przygląda się nie ukończonemu jeszcze w pełni Adamowi i mówi do niego: - "Adamie: mam dla ciebie dwie wiadomości jedną dobrą drugą złą. Dobra wiadomość jest taka, że zamierzam cię wyposażyć w dwa bardzo ważne organy: mózg i penis. - Świetnie, a jaka jest ta zła wiadomość?!- pyta Adam. - Dam ci tylko tyle krwi, że w tym samym czasie będziesz mógł korzystać albo z jednego albo z drugiego."
2008-06-14
Anka
W wieku 16 lat dziewczyna ma wymagania: młody, przystojny, bogaty, troskliwy... W wieku 20 lat - niekoniecznie młody, ale przystojny, bogaty i troskliwy. W wieku 25 lat - niekoniecznie młody i przystojny, ale bogaty i troskliwy. W wieku 30 lat - żeby chociaż był troskliwy. W wieku 35 lat - "w sumie, sąsiadka ma niczego sobie tego męża".
2008-06-14
Anka
Zadowolona teściowa zaczyna: -Dzisiaj w radiu puscili największy przebój mojej młodosci...! Zięc: - Bogurodzicę ?!
2008-06-09
Maxsel
TRZY OKRESY W ŻYCIU KOBIETY Pierwszy: -psuje nerwy swojemu ojcu. Drugi: -psuje nerwy swojemu mężowi. Trzeci: -psuje nerwy swojemu zięciowi.
2008-06-09
Maxsel
Jaka jest prawdziwa kobieta ? - Nigdy nie ma: czasu,pieniędzy,w co się ubrac - Zawsze ma: rację,genialne dzieci i męża idiotę. - Z niczego potrafi zrobic: sałatkę,kapelusz,awanturę małżeńską...
2008-06-09
Maxsel
Mąż do lekarza: - Panie doktorze,oboje z żoną stajemy się sobie coraz bardziej obcy. Czy nie dałoby się tego procesu jakoś przyspieszyć ?
2008-06-04
Maxsel
Co robi blondynka klęcząc nad kałużą? słucha Bajora.
2008-06-04
damian
Żona:-Kiedyż powrócisz? Mąż:-Jak tylko będę mógł. Żona:- Dobrze,tylko proszę cię, byle nie póżniej.
2008-05-23
Maxsel
- Co się dzieje z miodem z miodowego miesiąca?- pyta dorastająca córka. - Wsiąka w męża i powstaje stary piernik
2008-05-19
Maxsel
Turysta spotyka bacę niosącego owcę. -Baco,gdzie jest Dolina Kościeliska? -Potrzymojcie ino panocku te łowieckę Turysta wziął owieczkę,a baca rozłożył ręce i powiedział: -Ni mom pojęcia.
2008-05-19
Maxsel
Pani pyta dzieci w szkole jakie znają środki piorące. -Pas,mojego taty-odpowiada Jasiu.
2008-05-13
Maxsel
Żona do męża: - Ty Józek zostaliśmy zaproszeni na bal maskowy. - Ja nie idę, nie mam się za co przebrać. - Najlepiej nie pij, nikt cię nie pozna.
2008-05-08
ergo
W środku nocy mąż zrywa się z łoża i przestępując z nogi na nogę trzyma się za krocze. Zaspana żona pyta się go: - Co ci się stało? - Aaaaa... bo nagle mi się baby zachciało. Żona rozkosznie się przeciąga i mówi: - No to chodź chodź ... Mąż na to: - No przecież chodzę.
2008-05-08
ergo
Weteryniarz odbiera telefon. - Panie doktorze, naszą Misię ukąsiła pchła ! czy to jest pies,czy kot ? - Owad, panie doktorze,Owad !
2008-05-06
Maxsel
Autostopowiczka w średnim wieku usiłuje złapać okazję. Niestety,samochody nie zatrzymują się. Po długim czasie słychać pisk opon,zatrzymuje sie auto, kierowca otwiera drzwiczki i mówi: - Niech pani wsiada,ja nie jestem z tych,co biorą tylko młode i ładne...
2008-05-02
Maxsel
Pewna pani póznym wieczorem przechodzi przez park. Nagle dostrzega mężczyznę,który zmierza w jej kierunku z otwartymi szeroko ramionami. Kobieta zapobiegawczo zaczyna okładać go z całej siły swoją torebką. - A niech to ! - krzyczy mężczyzna. - Wiedziałem,że tej szyby nie doniosę do domu.
2008-04-30
Maxsel
Lekarz pokłócił się strasznie przy śniadaniu z żoną: - Ty też nie jesteś taka dobra w łóżku! - wykrzyczał i wybiegł do pracy. Później tego ranka stwierdza, że powinien to naprawić i dzwoni do domu: - Czemu tak długo nie odbierałaś? - Byłam w łóżku. - Co robisz tak późno w łóżku? - Zasięgam drugiej opinii.
2008-04-29
ARO_JASTRZEBIE
Facet na łożu śmierci zwierza się swojej żonie: - Nie mogę umrzeć bez wyznania ci prawdy. Przez całe nasze małżeństwo cię zdradzałem. Te wszystkie wieczory, w które niby pracowałem, spędzałem z inną kobietą. I to nie tylko z jedną, ale spałem z tuzinami kobiet. Żona spojrzała na niego spokojnie i powiedziała: - A myślisz, że dlaczego podałam ci truciznę?
2008-04-29
ARO_JASTRZEBIE
Mąż zwraca się do żony: - Kochanie, jesteśmy już 10 lat po ślubie, a ty chcesz się kochać tylko wtedy, kiedy potrzebujesz pieniędzy! - A co, za rzadko?
2008-04-29
ARO_JASTRZEBIE
Misiu, nie mógłbyś zostawić tego Internetu i pokochać się ze mną? - Tak, tak, kochanie, idź do łóżka i zaczynaj, zaraz do ciebie dołączę
2008-04-29
ARO_JASTRZEBIE
Żona dokładnie sprawdza garnitur męża po powrocie z pracy. Nie znajduje ani jednego kobiecego włoska i mówi: - No tak! Ty już nawet łysej babie nie przepuścisz
2008-04-29
ARO_JASTRZEBIE
Przynosi mąż wypłatę do domu, kładzie ją przed lustrem i mówi: - To co w lustrze twoje, a to co przed lustrem moje! Na to żona rozbiera się do naga i staje przed lustrem: - To co w lustrze twoje a to co przed lustrem sąsiada z dołu.
2008-04-29
ARO_JASTRZEBIE
Do laboratorium przychodni zdrowia przychodzi staruszka i podaje laborantce butelkę. - Co to jest ?- pyta laborantka. - A to, paniczko,mocz do analizy. Laborantka przygląda się butelce i mówi: - Ależ babciu ! To KONIAK ! - O boże !- załamuje ręce staruszka. - To co ja przed chwilą dałam lekarzowi ?!
2008-04-27
Maxsel
Proboszcz ucieszył się , widząc w kosciele grupę żołnierzy. - No mój synu - zagaił po Mszy św. - Czemu to dzisiaj przyszliście do kościoła ? - Bo nie wyczyściliśmy dobrze broni - podła odpowiedż.
2008-04-26
Maxsel
Chłop ze Śląska pojechoł nad morze i już pierwszego dnia opolił się na ciemny brąż, ale od razu wieczorem zauważył,że ten sztyngiel mo blank bioły. Kamraty mu podpowiedzieli coby na plaży zakopoł się w pioch i ino To do słońca wystawił.Tak tyż zrobił. Trzy kobiety po osiemdziesiątce,tyż że Śląska,szły plażą, łoroz jedna ,To" zauważyła i godo: - Wejrzyjcie się,sztyngiel ! Jo pamiętom jak miała 18 lot,to ino za tym żech lotała. Drugo babcia godo:- A jo jak miała 50 lot,to pamiętom,że musiałach za to płacić. Trzecia godo:- A terozki dejcie pozór,dziołchy.,To" dziko rosnie, a my ani schylić się nie poradzimy.
2008-04-24
Maxsel
przychodzi grabaz do lekarza i mówi: - ta baba co tu przychodziła juz nie przyjdzie
2008-04-22
Jakub
we wszystkich świętych idzie lekarz na cmentarz a z grobu baba krzyczy: - ma pan coś na robaki?
2008-04-22
Jakub
spotkało sie trzech właścicieli braowara Warka Zywiec i Hainekena.Poszli do baru.szef Warki mówi do barmana: - napije sie prawdziwego piwa prosze podać Warke. szef Zywca mówi: - nie to ja sie napije prawdziwego piwa prosze Zywca. a właściciel Hainekena: - poprosze cole. a barman na to: -ale dlaczego? - bo koledzy nie pija piwa to ja sie wyróżniać nie będe....
2008-04-19
Jakub
Do cieżko rannego w wypadku podchodzi ksiądz : - Czy wierzysz w Boga ? -Chłopie, ja umieram, a tobie się na zagadki zbiera
2008-04-03
Maxsel
Generał na apelu mówi do żołnierzy: - Żołnierze ! - Wódka zabija ! A oni mu na to - My sie śmierci nie boimy !
2008-04-02
Maxsel
Komisja wojskowa: - Zawód ojca? - Ojciec nie żyje... - Ale kim był?! - Gruźlikiem... - Ale co robił?!! - Kaszlał... - Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje! - Przecież mówię, że nie żyje...
2008-04-02
Maxsel
Szkot i Polak siedzą w barze. Po wypiciu kolejki piwa Polak z hukiem rozbija kufel i mówi: - W Polsce mamy tyle kufli,że nie musimy pić dwa razy z tego samego. Na to Szkot wyciąga pistolet,strzela do Polaka i odpowiada: - W Szkocji mamy tylu Polaków,że nie musimy dwa razy pić z tym samym.
2008-04-02
Maxsel
Wiosna, las, ptaszki. Gawędzi student (po nieudanej sesji) z dziewczyną: - Nie wiem, co się ze mną dzieje? Chciałbym ulecieć daleko - daleko, schować się głęboko - głęboko, zaszyć się gdzieś cicho - cicho. Czyżby to miłość? - Nie, kolego. To zaczął się wiosenny pobór do wojska.
2008-04-02
~Daro
Po kilku latach dorabiania się w Anglii syn wraca do domu na polską wieś. Mówi do niego ojciec: - Idż,rozrzuć gnój ! - What ?-pyta syn. - Łot krowy i łot konia-odpowiada ojciec.
2008-04-01
Maxsel
Matka do syna: - Dlaczego poobklejałeś ściany gołymi babami! - A co, mam na gołe ściany patrzeć!
2008-04-01
Maxsel
Dwóch ludożerców rozmawia przy grillu: - Nie kręć rożnem tak szybko,bo nie zrobi się odpowiednio chrupki. - Nie mogę ! To Polak. Gdy wolniej kręcę,kradnie węgiel !
2008-04-01
Maxsel
Koza pasie się na Polsko-Niemieckiej granicy kogo będzie mleko? Odp. Oczywiście że kozy
2008-03-27
Krycho
Dlaczego blondynki nie jedzą ogórków ani ogórków konserwowych - bo nie umią wsadzić głowy do słoika.
2008-03-27
Krycho
Jaka jest różnica między spadającym z 1 piętra a z 10 piętra - ten z pierwszego robi bum aaaaaa a ten z 10-ego aaaaaa bum.
2008-03-27
Krycho
Jest lekcja i są zagadki.Jaś zadaje pytanie: - Idą trzy kobiety i jedzą lody. Pierwsza ssie, druga liże, trzecia gryzie (loda, oczywicie). Która z nich jest mężatką? Pani na to: - Jaś, ty świntuchu! Jaś z kamiennym spokojem odpowiada: - Niech się pani nie denerwuje, niech pani pomyśli. Pani myśli, widać że przychodzi jej to z trudem. Wreszcie mówi: - Ta, która gryzie? A Jaś na to z wielką radością: - Ta która ma obrączkę na palcu!
2008-03-22
~Daro
Dzieci w szkole sprzeczają się, które z nich ma mniejszego dziadka: - Mój dziadek ma 100cm wzrostu! - A mój ma tylko 50cm. - A mój - mówi Jasio - leży w szpitalu, bo spadł z drabiny jak zrywał jagody.
2008-03-22
~Daro
Jasiu szepcze tacie na ucho: - Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem Ci, co mówi mamie pan listonosz jak jesteś w pracy. Ojciec wyjmuje 10zł i daje synowi. - I co, Jasiu? Co mówi? - Mówi: - "Dzień dobry. Poczta dla pani".
2008-03-22
~Daro
dlaczego blondynka chodzi wokół wanny? mo szuka wejścia
2008-03-17
@G@T@
Dzwoni telefon. Odbiera dopełniacz-Czego????
2008-02-24
~Jo~
Zaufać Ci ? - uffuff.
2008-02-24
~Jo~
Przychodzi piłkarz do fryzjera i mówi: -GOL !
2008-02-24
~Jo~
Siedzą dwa pampersy w więzieniu i jeden mówi: spokojnie nic z nas nie wycisną !!
2008-02-24
~
Paryż. W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna. - Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna. - Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna. - Koleżanka napije się kawy? - Tak, napiję się kawy... - Koleżanka wolna? - Nie, mężatka... - Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze? - Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy. - 10 razy?! - Kolega się spieszy?
2008-02-16
ergo
Wszedł facet do baru żeby sie napić, wszystkie miejsca zajęte.W końcu wypatrzył jedno pyta gościa przy stoliku:To miejsce jest wolne?-Ten podnosi serwete i zagląda pod stolik-Franek Będziesz jeszcze siedział???
2008-02-03
kinga77
Niedźwiedź złapał w lesie zajączka.Szarak wyrywa sie i wrzeszczy w niebogłosy Jak mnie zaraz nie wypuścisz i nie przeprosisz to,to??-No to co wtedy?zajączku?pyta niedźwiedź...-No to trudno...
2008-02-03
kinga77
Sąsiedzie mam już tego serdecznie dość!!! Troje pańskich dzieci siedzi na mojej jabłoni!!-Co pan powie? -A gdzie w takim razie jest czwarte???
2008-02-03
kinga77
Późno w nocy pijany mąż wraca do domu.W drzwiach wita go rozwścieczona żona:-Gdzie byłeś??-na cmentarzu...-Ojej co sie stało?? Ktoś umarł???-Nie uwierzysz ,kochanie. wszyscy??
2008-02-03
kinga77
Córeczka pyta mamę: - Mamusiu co robi bocian, który przyniósł dziecko? Mama po chwili zastanowienia: - Odwraca się na drugi bok i śpi.
2008-02-03
ergo
Młoda dziewczyna załatwia wizę w konsulacie. Urzędnik wypełniając formularz, pyta ją: - Kolor włosów? - Rudy. Płeć? Dziewczyna nieśmiało: - No, też ruda.
2008-02-03
ergo
Podchodzi informatyk do fortepianu i ogląda wnikliwie: - Hmm, tylko 84 klawisze, z czego 1/3 funkcyjnych, wszystkie nie opisane, chociaż... shift naciskany nogą. Oryginalnie.
2008-02-03
ergo
Przychodzi turysta do bacy i pyta o drinka: - Baco, co zaproponowalibyście do picia... Coś mocniejszego? - No, momy drink "góra tsy". - Jak to "góra tsy"? - Ano, bierzemy śklanecke winka, no... góra tsy, wlewamy do garnuska, biezemy śklanecke piwka, no... góra tsy, dolewomy kielisecek wódki, no...góra tsy. To wszyćtko mieszomy, podgrzewając na ogniu. - No i co? - No i pije pan śklanecke tego drinka, dwie, góra tsy. - No i? - Robi pan pan krocek, dwa, góra tsy.
2008-02-03
ergo
Co jest bardziej pracowite: pszczoła czy mrówka? -Oczywiście, że mrówka, bo pszczoła traci czas na bzykanie.
2008-02-03
ergo
Poniedziełak, siódma rano. Wtramwaju ścisk. Nagle wśród stłoczonych ludzi ktoś woła: - Czy jest tu lekarz?! - Jestem! -krzyczy pasażer z daleka i przyciska się przez tłum. Gdy lekarz dochodzi do wołającego, ten pyta: - Choroba gardła na 6 liter?
2008-02-02
~Daro
Rozmawia dwóch adminów: - Mój kumpel wczoraj w 5 minut uszkodził główny serwer. - Jest hakerem ? - Nie, debilem...
2008-02-02
~Daro
Idą: Rus,Niemiec i Polak przez ciemny las.Nagle Rus z mieczem słyszy : Zabije cię,zjem cię,obedrę cię ze skury.Uciekł. Idzie Niemiec z pistoletem słyszy : zabije cię,zjem cię,obedrę cię ze skóry.Idzie polak z latarką i słyszy:zabije cię,zjem cię,obedrę cię ze skóry.Zapala zapałkę i widzi małpę która znęca się nad bananem.
2008-01-29
Zuzia96
Ona: Ciao Janek On: No nareszcie, juz tak dlugo czekam! Ona: Moze chcesz,zebym poszla? On: NIE! Co Ci przyszlo do glowy? Sama mysl o tym jest dla mnie straszna! Ona: Kochasz mnie? On: Oczywiscie. O kazdej porze dnia I nocy! Ona: Czy mnie kiedys zdradziles? On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz? Ona: Chcesz mnie pocalowac? On: Tak! Za kazdym razem I przy kazdej okazji! Ona: Czy bys mnie kiedykolwiek uderzyl? On: Zwariowalas? Przeciez wiesz,jaki jestem! Ona: Czy moge ci zaufac? On: Tak. Ona: Kochanie... SIEDEM LAT PO SLUBIE: czytaj od dołu :)
2008-01-27
ergo
Facet lekko na bani wraca do domu. Żona od razu, że pijak... tylko wódka mu w głowie... Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi: - Ok, przyniosłem test, zaraz zobaczymy, jaka ty obeznana i kulturalna jesteś! - Zobaczymy, czytaj! - Pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty... - Heh, no chociażby dolar i euro! - Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych! - Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać. - Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii... - ... - Czemu milczysz? Aha, wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych zainteresowań!
2008-01-25
xxl
Ludzie siedzą w samolocie na lotnisku i czekają na pilotów.Przychodzą z godzinnym opóźnieniem. Jeden z psem przewodnikiem, drugi z białą laska. Ludzie przerażeni. Samolot kołuje na pas startowy rozpędza się... 500m do końca pasa 400, 300, 200m... Ludzie krzycza: - Startujcie! Startujcie!!! Samolot wystartował, podwozie się schowało. Jeden pilot mówi do drugiego: - Jak kiedyś nie krzykną, to się rozpiep***!
2008-01-24
ergo
Kobieta miała w domu papugę, która ciągle powtarzała: - Precz z Kaczyńskim! Precz z Kaczyńskimi! Ktoś z sąsiadów podkablował i niedługo do kobiety puka policja: - Dzień dobry, policja. Dostaliśmy wezwanie że pani papuga obraża naszego prezydenta i premiera. Proszę pokazać papugę. Kobieta przynosi klatkę z papugą, a ta już od progu drze się: - Precz z Kaczyńskimi! Policjant upomina kobietę: - Jeśli to się będzie powtarzało, to będziemy musieli uśpić papugę, a panią wsadzić do więzienia. Kobieta po wyjściu funkcjonariuszy prosi papugę: - Słuchaj papużko, nie mów tak więcej, proszę, bo mnie zamkną a ciebie uśpią i po co nam to. Kilka dni spokoju, ale papuga sobie przypomniała i znowu zaczęła swoje: - Precz z Kaczyńskimi! - na całe gardło. Na drugi dzień kobieta dostała wezwanie do sądu na rozprawę - papuga jako dowód rzeczowy. Kobieta poszła więc do spowiedzi powiedzieć księdzu co jej leży na sercu. A ksiądz mówi: - Słuchaj kobieto - ja mam też papugę, która mówi i jest podobna. Na czas rozprawy podmienimy papugi i nikt się nie skapnie. No i jak uradzili, tak zrobili. Dzień rozprawy, kobiecina z księdzem podmienili papugi i babka leci do sądu z kościelną papugą. Sędzią mówi: - Proszę wnieść klatkę z papugą. Klatka z papugą wniesiona - papuga nic. Nie odzywa sie słowem. Oskarżyciel podpuszcza papugę: - Czy papuga mówiła "Precz z Kaczyńskimi!"? Papuga nic. Sędzia podpowiada: - Precz z Kaczyńskimi! - oskarżyciel i oskarżyciel posiłkowy też zachęcają: - Precz z Kaczyńskimi! W końcu cała sala skanduje: - Precz z Kaczyńskimi! Precz z Kaczyńskimi! A papuga zawodzi kościelnym głosem: - Słuuuuchaaaaj Jeeeezuuuuu jak cię błaagaa luuud...
2008-01-22
ergo
Rozmawiają dwie kangurzyce: - I wyobraź sobie, Hela, Zytę wczoraj złapali i podobno mają ją wywieźć do jakiegoś ogrodu zoologicznego do Europy... w Polsce... - Uuu, niedobrze... - Czemu niedobrze? Żarcia będzie miała pod korek, klimat przyjemniejszy, samców spory wybór... - Żaden jej nie tknie. - Czemu? - Tam taki zwyczaj: nosisz torebkę - jesteś pedałem.
2008-01-22
ergo
Co robią dwie blondynki siadając na motor ? - Kłócą się która siądzie przy oknie
2008-01-20
ktosik
Jedzie rabin nowa bmką,z zakrętu wyskakuje nagle ksiądz, też nową bmka. Pach...Zderzyli się czołowo. Wygramolili się z samochodów, a raczej tego, co z nich zostało. Nikomu nic nie jest. Patrzą na siebie, na samochody. Rabin mówi: - To prawdziwy cud, że nie zginęliśmy, to musi być znak! - Tak- zgodził się ksiadz- to pewnie szef z góry chce nam cos przekazać! - Tak, nasze religie powinny się pogodzić, zgoda? - Zgoda. Rabin wyciagnął flaszkę zza pazuchy, podał księdzu na zgodę,ksiadz pociągnoł łyka, oddał rabinowi, a ten ja zakręcił i schował- Rabe, a ty?- pyta ksišdz. - A ja poczekam, aż policja przyjedzie.
2008-01-16
ergo
Dlaczego słoń ma taką długą trombę?-Po to, by się tak szybko nie zaczynał.
2007-12-29
zuzia96
Jadą dwie mrówki na motorze nagle jedna krzyczy stań, stań, stań. Stanęła i pyta - co się stało. Stań - mucha mi wpadła do oka.
2007-12-29
andrzej
Dlaczego blondynka wkłada zdjęcie rodziny do kontaktu?-Bo chce bć z nimi w kontakcie.
2007-12-29
zuzia96
Blondynka zaczęła pracę jaki szkolny pedagog.Już pierwszego dnia zauważyła chłopca,który nie biega po boisku razem z innymi,tylko stoi samotnie.Podchodzi do niego i pyta_dobrze się czujesz?-Dobrze-To dlaczego niebiegasz po boisku raze m z innymi?-Bo jestem bramkarzem.
2007-12-29
zuzia96
Idą dwie agrafki przez pustynie.Jedna mówi-gąrąco mi.-Na to druga-To się rozepnij
2007-12-29
zuzia96
Panie doktorze,wydaje mi się,w mojej lodówce ktoś jest-mówi pacjent.-Dlaczego pan tak przypuszcza?-Bo żona codziennie nosi tam jedzenie.
2007-12-29
zuzia96
Wiszą dwa leniwce na drzewie. Mija jeden dzień i nic.Mija drugi dzień i nic .Mija trzeci dzień i nic.Jeden z nich po jakimś czasie podrapał się po nosie , a na to drugi - Roman aleś ty nerwowy!
2007-12-29
zuzia96
Tygrys podchodzi do małpy płuczącą skórkę od banana. Co robisz?-pyta.Daj dolrara to ci powiem.Tygrys zniecierpliwiony podaje małpie dolara.-I co powiesz mi teraz?-pyta .Na to małpa Niewiedzisz płucze skórke od badana.-I to wszystko?-Tak-Oj małpo głupiaś ty.-Może i głupia ale codziennie tak wyciągam 20 dolarłów!
2007-12-29
zuzia
W szkole dzieci miały napisac ,jak sobie wyobrażają prace dyrektora.Wszystkie dzieci zabrały się do pisania,tylko Adaś siedzi z założonymi rękami i nic nie robi. -Adaś,dlaczego nie piszesz?-pyta pani -czekam na sekretarkę-pada odpowiedz
2007-12-27
paula
Idzie czerwony kapturek przez las, nagle wyskakuje wilk i mówi: -Gdzie idziesz czerwony kapturku. -Do Babci -Podasz Mi adres -www.babcia.pl
2007-12-09
MimiHoti^^
Zięć do teścia: - Sssss? - Sssss sssss! Tłumaczenie: - Jest żmija? - Są obie.
2007-12-07
~Daro
Dwie siostry zakonne, Matematyka i Logika, przechadzają się po parku blisko zakonu. Jest późno i zaczyna się ściemniać. SM: zauważyłaś tego mężczyznę, który nas śledzi? Kto wie,czego chce od nas... SL: to logiczne chce nas zgwałcić. SM: o Boże, o Boże, zbliża się do nas dogoni nas za 5min i 18sek. Co robimy? SL: jedyne logiczne rozwiązanie to przyspieszyć kroku. SM: o Boże, o Boże, to nic nie dało. SL: Oczywiście, logicznie rzecz biorąc on także przyspieszył. SM: o Boże, o Boże, dystans się zmniejszył, dogoni nas za 1min i 44sek. SL: jedyne logiczne rozwiązanie, to sie rozdzielić: ty idź na prawo ja na lewo. Logicznie rzecz biorąc,nie może iść za obiema. Mężczyzna decyduje się iść za siostrą Logika. Siostra Matematyka dociera do zakonu cała i zdrowa,ale,bardzo zaniepokojona o drugą, która wraca kilka minut później. SM: Siostro Logiko, o Boże dzięki, o Boże Opowiadaj, opowiadaj ! SL: logicznie rzecz biorąc mężczyzna mógł iść tylko za jedną z nas i wybrał mnie. SM: (trochę wkurzona) tak, tak wiem, a potem ? SL: zgodnie z zasadami logiki, ja biegłam coraz szybciej i tak samo robił on! SM: tak, tak, a potem? SL: zgodnie z logiką, dogonił mnie. SM: o Boże, o Boże i co zrobiłaś? SL: jedyną logiczną w tej sytuacji rzecz: podciągnęłam habit do góry! M: o Boże, o mój Boże! a on? SL: zgodnie z zasadami logiki: opuścił spodnie! SM: o Jezus Maria! I co się stało? SL: logiczne Siostra z podkasanym habitem biegnie szybciej niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami !
2007-12-07
~Daro
Co robią bracia Kaczyńscy na korcie tenisowym? Grają w siatkówkę.
2007-11-12
m
Ile potrzeba posłów PiS żeby wkręcić żarówkę? - Zadnego - niech dalej siedzą w ciemności.
2007-11-12
m
Wnuczek do babci: - Babciuuu, widzialaś może moje tabletki? Były oznaczone LSD - Pieprzyć tabletki! Widzialeś smoka w kuchni!?!?
2007-11-07
Anka
Lech i Jarek Kaczynski odwiedzili jedna z warszawskich podstawowek. Podczas dyskusji z uczniami Lech zapytal: Co to jest tragedia? Czy ktos moglby podac przyklad? Dziewczynka z pierwszej lawki podniosla reke: - Gdyby moj przyjaciel, ktory mieszka na wsi, bawil sie na polu i zostal rozjechany przez traktor - to bylaby tragedia. -Nie. - odpowiada Jarek Kaczynski - to bylby wypadek Zglasza sie kolejne dziecko: - Gdyby autobus, ktory odwozi 50 dzieci do szkoly, mial wypadek, w ktorym zgineliby wszyscy pasażerowie - to bylaby tragedia. - Tez nie - odpowiada znowu Jarek Kaczynski - to bylaby wielka strata. Czy ktos ma inne pomysly? W klasie cisza. Nikt nie chce sie zglosic. Nagle odzywa sie Jasiu: - Gdyby samolot, w ktorym lecieli Pan Prezydent i Pan Premier zostal trafiony przez pocisk i rozpadl sie na kawalki - to bylaby tragedia. - Brawo! - wola Lech Kaczynski- Mozesz nam powiedziec dlaczego uwazasz, ze to była by tragedia? Na to Jasiu: - Dlatego, ze to na pewno nie bylaby wielka strata i raczej nie bylby to wypadek...
2007-11-07
Anka
Przychodzi pijany chlop do domu. Zamknal drzwi, i na cale gardlo z progu >>krzyczy: >>- Przyszedleeeeeemm! >>Ostrym ruchem nogi, zrzuca lewego buta, ten ulatuje w koniec korytarza, >>potem, rzuca prawego, zostawiwszy na suficie slad podeszwy, pada na >>podloge >>Silnie klnac pod nosem, i czepiajac sie scian, przechodzi do kuchni >>gdzie wywraca taborety i bije naczynia. >>- Ja ku**a przyszedlemmmm! >>Następnie, przechodzi do pokoju, zrzuca z połek wszystkie ksiazki, wywraca >>telewizor, bije krysztalowy wazon >>I znowu na cale gardlo: >>- W domuu jestemmm! >>Przechodzi do sypialni, zrywa z lóżka przescieradlo, rzuca je na podlogę >>depcze nogami. >>- Przyszedleeemm... W domuuu jeestemmm! >>Nareszcie opadlszy z sil, pada plecami na lozko, i wzdycha: >>- Jak zajebiscie byc kawalerem.
2007-11-06
ergo
siedzi facet w barze pije piwko za piwkiem i caly czas mowi do siebie. "tego sie nie da wytlumaczyc, tego sie nie da wytlumaczyc". W koncu barman nie wytrzymal i pyta: "panie, ale czego sie nie da wytlumaczyc?" No to facet zaczyna mu opowiadac historie swojego zycia: "Ide do obory wydoic krowe", siadan za nia , nagle mnie cos pac. Mysle sobie "nooga" wzialem postronek przywiazalem noge, wbilem palik do ziemi, siadam doic, znowu mnie cos pac! Mysle sobie "druga noga" no to wzialem postronek przywiazalem wbilem palik do ziemi, siadam doic znowu mnie cos pac! Mysle "z przodu nogi" No to wzialem postronek przywiazalem obioe nogi, wbilem palik do zimi, siadam doic znowu mnie cos pac! Mysle sobie "ha! ogon!" No ale nie mialem juz postronka wiec wyciagnalem pasek ze spodni. stanolem na stolku, chcialem ogon krowy paskiem do krokwi przywiazac. W tym momencie spadly mi spodnie i weszla zona. "PANIE TEGO SIE NIE DA WYTLUMACZYC"
2007-11-01
edi
Idzie żółw i spotyka drugiego, tylko bez skorupy. - Stary, co ci sie stało? - pyta pierwszy. - Nic... Uciekłem z domu...
2007-09-30
jahu
Mówi kolega do kolegi: - Ej stary, widziałem ostatnio twoich rodziców. - I co? - pyta drugi. - Fajni faceci...
2007-09-30
jahu
Wyszedł baca wysikać się przed dom. Po chwili wraca cały mokry. Żona zdziwiona pyta: - Co, leje? - Nie, halny wieje...
2007-09-30
jahu
Niemiec, Rusek i Polak jadą razem pociągiem. Postanowili założyć się, który z nich będzie lepszym złodziejem. Niemiec: - Zgaście światło na 20 sekund. Zgasili. Gdy światło się zapaliło Niemiec oddaje im portfele. Rusek: - Zgaście światło na 15 sekund. Zgasili. Gdy światło się zapaliło Rusek oddaje im zegarki. Polak: - Zgaście światło na 10 sekund. Zgasili. Gdy światło się zapaliło nic się nie dzieje. Nagle do przedziału wchodzi konduktor: - Panowie, koniec jazdy. Ktoś nam pod....olił lokomotywę!
2007-09-30
jahu
Idą trzy buraki: czerwony, cukrowy i Lepper.
2007-09-30
jahu
Czym się różni teściowa od buldoga? Szminką na ustach.
2007-09-30
jahu
Ulicą idzie sobie chłopczyk, nagle podjeżdża do niego samochód i facet ze środka mówi: - Choć wsiadaj do samochodu, dam ci 10zł i lizaka. Chłopiec nie reaguje, tylko przyśpieszył kroku. - No choć wsiądź do samochodu, dam ci 20zł, cole i lizaka. Chłopak dalej nic, tylko znów przyśpieszył kroku... Facet w samochodzie nie daje za wygrana: - Moja ostatnia propozycja - wsiądź ze mną do samochodu a dam ci 50zł, cole i karton chupa-chupsów. Chłopak się zatrzymał i mówi: - Odczep się tato. Kupiłeś matiza to teraz sam nim jeździj.
2007-09-30
jahu
Sekretarka do dyrektora: - Przyszedł sms. - Niech wejdzie.
2007-09-30
jahu
Trzech gości w niebie rozmawia na temat śmierci. - Wchodzę do domu, patrzę do sypialni, a tam moja żona leży w łóżku goła. Wyglądam przez okno a tam ucieka facet. Biegnę do kuchni i ryp w faceta lodówką. No i skazali mnie na śmierć za to morderstwo. - A ja biegałem po parku i oberwałem lodówką. - Za to ja po prostu siedziałem sobie w lodówce...
2007-09-30
jahu
Wódz Indian zwołał naradę i mówi: - Zbudujmy rakietę nuklearną! - A gdzie ją wystrzelimy? - pytają Indianie. - Na Erewan! - odparł wódz. - A dlaczego na Erewan? - Bo to jedyne miasto jakie znam! Indianie ścięli więc wielką sekwoję, wydrążyli ją w środku, napełnili prochem, przytwierdzili lont, napisali na niej "Na Erewan" i odpalili. Rakietę rozsadziło, a Indian porozrzucało w promieniu kilkunastu metrów. Wódz wstaje, otrzepuje się i mówi: - O ja pie...ę! Wyobrażacie sobie co się teraz dzieje w Erewanie?!
2007-09-29
jahu
Wchodzi Australijczyk do domu, pod pacha niesie owcę. Wchodzi do sypialni żony i mówi: - Widzisz, to jest ta koza, z którą uprawiam seks, jak ty nie chcesz. Na to żona: - Ty głupcze. Może nie zauważyłeś, ale to co masz pod pachą, to nie koza tylko owca. Na to mąż: - Może nie zauważyłaś, ale ja mówiłem do owcy.
2007-09-29
Jahu
Jagna była jak urodzajna ziemia: miała wielu dzierżawców ale żadnego właściciela.
2007-09-29
jahu
Po czym poznasz, że jesteś na zlocie Rodziny Radia Maryja? - W ciągu 2 dni spotykasz 10 000 kobiet i żadna nie jest w Twoim typie.
2007-09-29
jahu
Zmarło się blondynce, a że śmierć nastąpiła nagle, należało zrobić sekcję zwłok. Rutynowe czynności nie dały odpowiedzi co było przyczyną zgonu, więc postanowiono otworzyć czaszkę. Ku swemu wielkiemu zaskoczeniu lekarze nie znaleźli wewnątrz mózgu, tylko coś co bardzo przypominało cieniutką nitkę, która biegła w poprzek głowy. Przypadek był niezwykle nietypowy, więc zwołano konsylium z udziałem najwybitniejszych lekarzy i profesorów. Niestety żaden z nich nie umiał powiedzieć skąd się ta nitka wzięła ani do czego mogła ona służyć. W końcu postanowiono, że aby dowiedzieć się czegoś na ten temat, trzeba pobrać do badania z tej nitki wycinek. Przecięto więc nitkę i nagle odpadły uszy.
2007-09-29
jahu
Jak lekarze z WSS 2 żegnają się ze swoimi pacjentami? Okulista - "Do zobaczenia." Laryngolog - "Do usłyszenia." Ginekolog - "Jeszcze do pani zajrzę."
2007-09-29
jahu
Jedzie Arab przez pustynię z żoną do lekarza. Arab na wielbłądzie, żona 50 metrów za nim na piechotę. Jadą tak już 3 dni i w pewnym momencie Arab nagle staje, odwraca się i pyta zony: - Masz czarny mazak? - Nie... - To śmigaj do domu po mazak! Po sześciu dniach zmizerniała żona powraca do swego męża, który ją pyta: - Masz? - Mam, mam... - A biały masz? - Nie, nie mam... - To jazda po biały mazak! Znów mija sześć dni, żona wraca. - Masz? - Mam, mam... - To narysuj mi na plecach szachownicę. - ?! - Noo! Mija chwila, Arab się pyta żony: - Narysowałaś już? - Tak, narysowałam... - Proporcjonalna, dokładna? - No pewnie... - To podrap mnie w A4.
2007-09-29
jahu
Przerwa w spotkaniu biznesowym, panowie piją kawę, rozmawiają. Nagle dzwoni telefon komórkowy, jeden z uczestników spotkania odbiera. Słyszy: - Kochanie, słuchaj! Jest niesamowita okazja, futro za jedyne 15 tysięcy... Mogę sobie kupić? Kochanie, bardzo Cię proszę... - Co to za futro? - Z norek kochanie... Wyjątkowa okazja... Mogę? - No dobrze, kup sobie... Mężczyzna kończy rozmowę. Nagle zdziwiony patrzy na komórkę: - Panowie, czyj to jest telefon?
2007-09-29
jahu
Pamiętnik partyzanta: Poniedziałek: Goniliśmy Niemców po lesie. Wtorek: Niemcy gonili nas po lesie. Środa: Goniliśmy Niemców po lesie. Czwartek: Niemcy gonili nas po lesie. Piątek: Goniliśmy Niemców po lesie. Sobota: Niemcy gonili nas po lesie. Niedziela: Gajowy wypieprzył wszystkich z lasu.
2007-09-29
jahu
Grzyby dzielą się na dwie grupy: jadalne i jadalne tylko raz.
2007-09-29
jahu
Sposób na bliźniaki - Lekarz po dokładnym badaniu mówi do słabiutko wyglądającego pacjenta: - Uuu! Panie, ostatnio, jak widziałem taki przypadek, to trzeba było wybić całe stado.
2007-09-29
jahu jajcarz
- Ładne buty, proszę księdza, zamszowe? - Nie... za swoje.
2007-09-29
jahu
Uwaga w dzienniczku ucznia: Jacek bije kolegę po dzwonku.
2007-09-29
jahu
Do sypialni wpada mąż i woła do leżącej w łóżku żony: - Ubieraj się szybko! Pożar! Z szafy przerażony męski głos: - Meble! Ratujcie meble!
2007-09-29
jahu
- Wiesz stary, wracam wczoraj wcześniej z pracy, no i oczywiście od razu do szafy patrzę. Pewnie, że siedzi. Kurna, w samych slipkach i się patrzy na mnie... ten sam co zwykle, kochanek żony, psia jego mać.... - No i co mu powiedziałeś!? - Powiedziałem mu: "Idioto! Ile razy normalnemu człowiekowi można powtarzać: rok temu się rozwiodłem i żona już tu nie mieszka!?".
2007-09-29
jahu
Dwaj rozbitkowie płyną łódką na pełnym morzu. Nagle złowili złotą rybkę. Rybka prosi: - Spełnię wasze jedno życzenie, tylko mnie wypuście! Na to jeden z nich: - Ok! Chciałbym, żeby to całe morze zamieniło się w piwo! Rybka spełniła życzenie i zniknęła. Na to drugi: - Ty idioto, teraz będziemy musieli sikać do łódki!
2007-09-29
jahu
Idzie czerwony kapturek przez las, aż tu nagle zza krzaków wyskakuje wilk i drze mordę: - Kapturku, ja cię zaraz pocałuję tam, gdzie nikt cię jeszcze nie całował! Na to czerwony kapturek: - Taaaa, chyba kurna w koszyk...
2007-09-29
jahu
Blondynka z Jastrzębia rozmawiała z chłopakiem na czacie. Rozmawiali przez cały dzień. W pewnej chwili chłopak pyta ją: - Spotkamy sie w realu? Na to blondynka: - Nie mamy tu Reala, to może w Biedronce?
2007-09-29
jahu
Przychodzi baba do lekarza cała w muchach. Lekarz do niej: - Co się stało? - Zostałam zmuszona.
2007-09-29
jahu
Facet budzi się ok. 13.00 na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści: - Kochanie, wypoczywaj, jak będziesz czegoś potrzebował, to zadzwoń, zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona. Skonsternowany facet pyta syna, co się stało - czy wrócił wczoraj z kwiatami, pierścionkiem lub czymś w tym rodzaju, nic bowiem nie pamięta. Syn na to: - Coś ty, przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka ściągała ci spodnie, powiedziałeś: "Spie...aj, ty stara k...., jestem żonaty!"...
2007-09-29
jahu
Kaczyński zostaje prezydentem i przemawia: będziecie mieli mniejsze rachunki, Polska będzie w lepszej sytuacji finansowej... Publiczność: - Panie, takie rzeczy to tylko w Erze!
2007-09-29
jahu
Maż z żoną ulegli bardzo poważnemu wypadkowi. Po kilkunastogodzinnnej operacji żony do męża wychodzi lekarz i mówi: - Proszę Pana, na początek dobra wiadomosć, żona operację przeżyla. Mąż wyraża radość. - No tak, mówi lekarz, ale wie Pan, muszę Pana poinformować o paru sprawach. Otóż: po pierwsze - ta operacja nie jest jedyna, żona musi przejść jeszcze bardzo poważny zabieg w specjalistycznej klinice, tego nie refunduje Narodowy Fundusz Zdrowia, koszt operacji to około 70-80 tysięcy złotych. To nie wszystko, żona wymagać będzie długotrwałej, w zasadzie dożywotniej rehabilitacji w bardzo specyficznych warunkach, nie muszę dodawać, ze nie refunduje tego NFZ, koszt miesięczny to jakieś 2 000 PLN. No i ponadto żona jako inwalida wymagać będzie specjalistycznego sprzętu i środków higienicznych, to kosztuje jakieś 1500-2000 PLN mięsięcznie, oczywiście NFZ w żaden sposób w kosztach nie partycypuje. Zapada cisza. Wtem lekarz klepie męża w ramię i mówi: - Eee, żartowałem, nie żyje.
2007-09-29
jahu
Siedzą dwie blondynki i czekają na autobus. Pierwsza na autobus nr 1, a druga na nr 7. Przyjechała 17-ka - wsiadły obie...
2007-09-29
jahu
Zmarła teściowa. Na ceremonii pogrzebowej zięć klęczy i tuli się do policzka teściowej. Żałobnicy, znający napięte relacje zięcia z teściową, podchodzą i mówią: - Widać, że pogodziłeś się z teściową przed jej odejściem... - Nie, nie o to chodzi... Jak się wczoraj dowiedziałem, że umarła, to piłem z kumplami ze szczęścia całą noc, a teraz mnie tak głowa nap.....la, a ona taka zimniutka...
2007-09-29
jahu
Trzech studentów siedzi w pokoju i opowiada o sylwestrze. Pierwszy mówi: - No, ja to bylem na Hawajach, słoneczko grzało, dziewczyny w bikini - fajnie było. Na to drugi: - Ja byłem w Austrii, fajerwerki, dziewczyny z zimna się przytulały. - A ty gdzie byłeś? - pytają trzeciego. - A ja siedziałem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego g....a.
2007-09-29
jahu
Jedzie rycerz na koniu i na rozdrożu spotyka księżniczkę, która rzecze do niego: - Witaj, rycerzu, jeśli pojedziesz w prawo, to cię pop....oli. Ale jeśli pojedziesz w lewo, będziesz szczęśliwy do końca życia... Rycerz myśli: - Pojadę w prawo, jestem odważny, nie mam się czego bać. I pojechał. Po chwili widzi trzygłowego smoka, który wychodzi z jamy. Na to rycerz wyjmuje miecz i ciach, ciach, obcina mu dwie głowy. Wtedy odzywa się smok: - No co ty, pop....oliło cię? Ja się tylko chciałem wody napić!
2007-09-29
jahu
Czemu premier nie ma żony? Bo jego brat poderwał najlepszą babkę w okolicy.
2007-09-29
jahu
- Co robi blondynka stojąca pod drzewem? - Czeka na autograf Kory.
2007-09-29
jahu
- Blondynka i brunetka mają skakać na spadochronie z samolotu. Która spadnie pierwsza? - Brunetka, bo blondynka będzie musiała kilka razy zapytać o drogę.
2007-09-29
jahu
Mały Indianin pyta swojego ojca: - Tato, tato, dlaczego moja starsza siostra ma na imię Kwiecista Polana? - No, bo widzisz, synku - została poczęta na kwiecistej polanie. - Tato, tato, a dlaczego mój starszy brat ma na imię Rwący Potok? - No, bo widzisz, synku - został poczęty nad rwącym potokiem. - Tato, tato... - A, daj mi już spokój, Pęknięta Gumo!
2007-09-29
jahu
Lepper wzywa wróżkę: - W nocy śniły mi się ziemniaki. Co to znaczy? - To znaczy, że Pana na jesień wykopią albo na wiosnę posadzą.
2007-09-29
jahu
Hrabia wprowadził sie niedawno do nowego zamku. Dzieci z pobliskiego podwórka pytają się: - Czy w zamku jest jakieś straszydło? - Nie, jestem jeszcze kawalerem.
2007-09-29
jahu
Matka do syna: - Dlaczego poobklejałeś ściany gołymi babami! - A co, mam na gołe ściany patrzeć!
2007-09-29
jahu
W parku pijak sika pod drzewem. Podchodzi do niego policjant: - Nie znalazł pan pisuaru? - A co, zgubił się?
2007-09-29
jahu
Idzie mrówka przez sad. Przechodzi pod jabłonią i nagle spada na nią jabłko. Po chwili mrówce udaje się wyczołgać spod jabłka, podnosi głowę do góry i krzyczy: w samo oko, kurna, w samo oko!
2007-09-29
jahu
Idzie sobie zajączek po łące, patrzy - podkowa. Podnosi, obraca a tu koń.
2007-09-29
jahu
Stary Żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę. - Do pięciu wyrazów za darmo. - Nooo... to niech będzie: Zmarła Zelda Goldman. - Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy. - To niech będzie - Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla.
2007-08-30
~Daro
Rozmawiają owoce egzotyczne. - Jestem kiwi. Co każdego ożywi. - Jestem cytryna. Lubi mnie rodzina. - Jestem marakuja. Nie wiem, co powiedzieć...
2007-08-30
~Daro
Młoda, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji. - Mogę ci w czymś pomóc? - Pokaż mi jak to działa. Chłopak bierze z jej rąk dokumenty i wkłada do niszczarki. - Bardzo ci dziękuje! a którędy wychodzą kopie???
2007-08-30
~Daro
Człowieku! opamiętaj się! Jak można tyle pić! - To z przyzwyczajenia... Byłem w dzieciństwie karmiony butelką...
2007-08-04
eee
Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci: - Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach? Wstaje Jasiu i mówi: - Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.
2007-08-01
malutka
Siedzi facet w restauracji, zjadł już posiłek, kawę popija. I zaczyna się do siebie podśmiewywać. Najpierw cicho, ale od czasu do czasu głośniej. A ponieważ siedział sam zaczął zwracać na siebie uwagę innych konsumentów. Zwłaszcza, jak głośno czasami mówił: - "nie. Ten nie". I znowu się śmiał. W końcu jeden gościu nie wytrzymał i zaintrygowany takim zachowaniem, podchodzi do facia i pyta go: - Panie, z czego się pan tak śmiejesz? - A bo opowiadam sobie kawały - facio wyjaśnia. Gościowi coś nie pasowało i dalej dopytuje: - No dobrze, ale co znaczy jak pan mówi: "nie. Ten nie"? - To wtedy, wie pan, jak mi się przypomni dowcip, który już znam - usłyszał.
2007-08-01
malutka
Dlaczego bladynka sie potukła grabiac liscie?? Bo spadła z drzewa...:)
2007-07-28
JAAA15:*
Co robi bladynka po urodzeniu blizniakow?? Zastanawia sie z kim ma drugiego....
2007-07-28
jaaa15:*
Siedem cudów socjalizmu: 1. Kazdy mial prace 2. Mimo, ze kazdy mial prace, nikt nic nie robil 3. Mimo, ze nikt nic nie robil, plan wykonywano w 100 procentach 4. Mimo, ze plan wykonywano w 100 %, nigdzie niczego nie bylo 5. Mimo, ze nigdzie niczego nie bylo, kazdy wszystko jednak mial 6. Mimo, ze kazdy wszystko mial, wszyscy jednak kradli 7. Mimo, ze wszyscy kradli, nigdy nigdzie tego nie brakowalo.......
2007-07-15
ergo
Siedem cudow kapitalizmu: 1. Nikt nie ma pracy 2. Mimo, ze nikt nie ma pracy, wszyscy pracuja 3. Mimo, ze wszyscy pracuja, plan nie jest wykonywany w 100 % 4. Mimo, ze plan nie jest wykonywany w 100 %, wszedzie wszystko jest 5. Mimo, ze wszedzie wszystko jest, nie kazdy jednak wszystko ma 6. Mimo, ze nie kazdy wszystko ma, kradna jednak ci, co wszystko maja 7. Mimo, ze kradna ci, co wszystko maja, nigdy nikogo nie zlapali...
2007-07-15
ergo
Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta. a ze nie umiał pływać, wiec wola na pomoc do wędkarza: - Ratuj moja żonę. Dam ci stówę. Ja nie umiem pływać! Wędkarz wskoczył do wody uratował babę i mówi do faceta: - Dawaj stówę, którą mi obiecałeś, a facet na to: - Jest jeden szkopuł. Kiedy była pod woda myślałem, że to moja żona. Teraz widzę, że to teściowa. - Rozumiem - mówi wędkarz sięgając do kieszeni. - ile ci jestem winien?
2007-07-14
ergo
W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech jest identycznych. Pyta się: - Czy wy jesteście trojaczkami? - Tak - odpowiadają dzieci. - A jak się nazywacie? - Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko. - Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko. - Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko. Pani pyta - a dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby? - Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo.
2007-07-14
ergo
Główny Reanimator. Wykład z ratownictwa: - (...) ważna jest odpowiednia kolejność czynności przy ratowaniu porażonego prądem. Sam przekonałem się o tym, próbując parę lat temu, na wakacjach, ratować mojego jamnika, który przegryzł kabel prowadzący prąd do namiotu. Zamiast odłączyć prąd, złapałem jamnika za uszy próbowałem go odciągnąć. Niestety, sam zostałem porażony prądem... Z sali: - ...bo to był pies-przewodnik!!! Wojskowa Akademia Medyczna w Lodzi
2007-07-14
ergo
Spotykają się szefowie USA, Rosji i Unii. Pierwszy mówi: - Kurcze, jeden z moich ministrów jest narkomanem, ale nie wiem który? Prezydent Rosji mówi: - Eee tam, jeden z moich jest w mafii i też nie wiem który. A szef Unii: - No kochani, to jeszcze nic, u mnie któryś ekspert jest fachowcem i też nie mam pojęcia, kto...
2007-07-14
ergo
Ksiądz jedzie do chorego. Zatrzymuje go milicjant: - Bez świateł? Mandat 50 złotych! - Synu, jadę do chorego z Panem Bogiem... - Co?! We dwóch na rowerze?! 100 złotych!!! Ksiądz płaci, odjeżdża i myśli: "Jakie to szczęście, że nie wiedział, że Bóg jest w trzech osobach...".
2007-07-14
ergo
Spotyka się dwóch kolesi: - Skąd masz taki wypasiony rower!!! - Wiesz stary , wczoraj w parku spotkałem niezłą laskę , która naginała na tym bajku , a gdy mnie zobaczyła -zatrzymała się , rozebrała do naga i mówi "Bierz co chcesz!"..., więc wziąłem rower.... - Dobry wybór....ubranie pewnie by nie pasowalo....
2007-07-14
ergo
Wpada zdenerwowany zając do knajpy i krzyczy: - Kto mi ku*** pomalował rower na zielono!? Wstaje niedźwiedź: - Ja, a co?! Zając: - Eeeee Nic, chciałem tylko spytać, kiedy wyschnie.
2007-07-14
ergo
Stoją 2 blondynki na przystanku tramwajowym. Jedna pyta: - czekasz na 1? a ty na 8? Przyjerzdża 18 obie wsiadają..
2007-07-05
ja
przychodzi baba do lekarza i mówi-Panie doktorze co mam zrobić? mój mąż nie chce sie ze mną kochać!- lekarz pyta- kim z zawodu jest pani mąż?- jest kierowcą tira!- lekarz na to- prosze użądzić sypialnie w postaci tira i za tydzien przyjść do mnie. kobieta zrobiła jak kazał lekarz i juz na drugi dzień jest z powrotem u lekarza!!! o witam i jak tam nocka?-pyta lekarz.-wspaniale panie doktorze mąż na pożegnamie nawet stówe zostawił!!!:)))
2007-06-30
ja
dwuch psychologow stoi na przystanku-O jedzie 12-ka.-Chcesz o tym porozmawiac?
2007-06-28
ergo
lekarz psychiatra do pacjenta:Zaraz,zaraz nie rozumiem pańskiego problemu.Prosze zaczac od poczatku.-A wiec na poczatku stworzylem Ziemie....
2007-06-28
ergo
Babcia jedzie autobusem i pyta się siedzącego obok studenta: -Czy ten autobus jedzie do Pawłowic? -Tak proszę pani-odpowiada student -Ale na pewno jedzie do Pawłowic? -Tak oczywiście, że jedzie -Ale jest pan pewien, że ten autobus jedzie do Pawłowic? -Tak jestem pewien!!! -Ale na pewno jedzie do Pawłowic? -Nie! Do Las Vegas!!! -Ale przez Pawłowice?
2007-06-20
~Daro
Siedem cudów socjalizmu: 1. Kazdy mial prace 2. Mimo, ze kazdy mial prace, nikt nic nie robil 3. Mimo, ze nikt nic nie robil, plan wykonywano w 100 procentach 4. Mimo, ze plan wykonywano w 100 %, nigdzie niczego nie bylo 5. Mimo, ze nigdzie niczego nie bylo, kazdy wszystko jednak mial 6. Mimo, ze kazdy wszystko mial, wszyscy jednak kradli 7. Mimo, ze wszyscy kradli, nigdy nigdzie tego nie brakowalo....... Siedem cudow kapitalizmu: 1. Nikt nie ma pracy 2. Mimo, ze nikt nie ma pracy, wszyscy pracuja 3. Mimo, ze wszyscy pracuja, plan nie jest wykonywany w 100 % 4. Mimo, ze plan nie jest wykonywany w 100 %, wszedzie wszystko jest 5. Mimo, ze wszedzie wszystko jest, nie kazdy jednak wszystko ma 6. Mimo, ze nie kazdy wszystko ma, kradna jednak ci, co wszystko maja 7. Mimo, ze kradna ci, co wszystko maja, nigdy nikogo nie zlapali...
2007-06-18
ergo
Skad sie biora dzieci Justynka, lat 5 Dzieci sie klonuje. Trzeba isc do parku na spacer, nazbierac tych motylkow do przyklejania do nosa, wydlubac ziarenka i poklonowac/DIV> I te klony potem rosna w brzuchu u mamy. U taty nie, bo tata nie ma czasu na spacery. Jas, 6 lat Na dziecko trzeba sie zapisac do szpitala. Najpeirw do szpitala idzie mama, a potem tata idzie z kwiatami. Tata musi mame wypisac ze szpitala i wtedy, razem z mama, dostaje od szpitala dziecko. A kwiaty zostaja w szpitalu. Ola, 5 lat Dzieci dostaje sie za kare.Jak bylam na wakacjach u cioci, to ciocia mowila do wujka: Lepiej badz dziadu grzeczny, chyba, ze chcesz miec drugie dziecko. Wujek potem byl caly dzien na grzybach. Piotru?, 4 lata Dzieci biora sie gadania. Kiedy? mama mowi do taty: Ty nie gadaj tyle, tylko uwazaj, bo z tego gadania to dzieci. Ale tata chyba tak specjalnie sie zagadal, bo na urodziny dostalem braciszka zamiast pieska. Mareczek, lat 6 Slyszalem,ze dzieci si꠲odz? z plemnika.Plemniki to takie ziarenka, ktore trzeba zasiac a potem sie czeka dziewic miesiecy. Trzeba najpierw wstrzyknac do pupy, najlepiej u lekarza.
2007-06-18
ergo
Lech i Jarek Kaczynski odwiedzili jedna z warszawskich podstawowek. Podczas dyskusji z uczniami Lech zapytal: Co to jest tragedia? -Czy ktoś mógłby podać przyklad? Dziewczynka z pierwszej lawki podniosla reke: - Gdyby mój przyjaciel, ktory mieszka na wsi, bawil sie na polu i został rozjechany przez traktor - to bylaby tragedia. - Nie. - odpowiada Jarek Kaczynski - to bylby wypadek. Zgłasza się kolejne dziecko: - Gdyby autobus, ktory odwozi 50 dzieci do szkoly, mial wypadek, w którym zginęliby wszyscy pasażerowie - to bylaby tragedia. - Tez nie - odpowiada znowu Jarek Kaczynski - to bylaby wielka strata. Czy ktoś ma inne pomysly? W klasie cisza. Nikt nie chce sie zgłosić. Nagle odzywa sie Jasiu: - Gdyby samolot, w ktorym lecieli Pan Prezydent i Pan Premier został trafiony przez pocisk i rozpadl sie na kawalki - to byłaby tragedia. - Brawo! - wola Lech Kaczynski- Mozesz nam powiedziec dlaczego uważasz, ze to byłaby tragedia? Na to Jasiu: - Dlatego, ze to na pewno nie bylaby wielka strata i raczej nie byłby to wypadek.
2007-06-11
pepa
Pukanie do drzwi. Otwiera pani domu, za progiem żebrak: - A czego wam trzeba, dobry człowieku? - Kawałek chleba, szanowna pani, gdyby się znalazł, byłbym nad wyraz zobowiązany..- Ach, dobry człowieku, macie szczęście! Mieliśmy dzisiaj małą uroczystość i sporo torta zostało! - Ależ! Szanowna pani zbyt łaskawa! Tylko chleba kawałek!- Ach, dobry człowieku! To żaden kłopot!Pani domu przynosi spory kawał torta i z dumą wręcza go żebrakowi. Ten,chcąc nie chcąc przyjmuję i pod nosem szepcze: - K...! Jak teraz denaturat przez to g....o przesączyć?
2007-05-29
ergo
Wraca pijany mąż do domu po dwóch dniach balangi. Żona, chcąc pokazac jaka to ona jest dobra, rozbiera go i mówi: - O, mój ty biedaku, znowu te delegacje, ależ jesteś zmęczony. Widać ślady szminki na torsie: - Znowu ta ślepa sekretarka ochlapała cię winem... Ściąga mu spodnie i widzi damskie figi. Nagle zaniemówiła, a mąż: - No, kombinuj, mała, kombinuj.
2007-05-29
ergo
Typowy macho poœlubił pięknš kobietę. Tuż po œlubie postanowił wyłożyć jej zasady ich zwišzku. On: Po pierwsze: wracam do domu, o której mi się podoba; po drugie: żadnego ględzenia z tego powodu, po trzecie: na stole ma czekać duży obiad, chyba, że powiem inaczej, po czwarte: będę spotykał się ze starymi kumplami,popijał z nimi, grał w karty, jeŸdził na ryby i na polowania i nie możesz z tego powodu robić mi wyrzutów. Czy masz jakieœ uwagi ??!! Ona: Nie, nie, w żadnym przypadku. Wszystko OK. Zapamiętaj tylko, że w tym domu zawsze o 21-ej wieczorem będzie seks ..... I to niezależnie od tego, czy będziesz w domu czy też nie ! ;)))
2007-05-29
ergo
Hrabia przebywa na wakacjach za granicą. Pewnego wieczora dzwoni do domu: - Janie, co słychać w domu? - Wszystko w porządku, jaśnie panie. Tylko pani właśnie kolejny raz zdradza pana z ogrodnikiem. - Jan weźmie strzelbę i zastrzeli go. W słuchawce słychać dwa wystrzały. Po chwili - Zrobione, jaśnie panie. - A teraz Jan wrzuci ciało do basenu. - Ale, panie hrabio, my nie mamy basenu! - Czy to numer 5555 535? - Nie 5555 353... - A to przepraszam, pomyłka.
2007-05-17
~DARO
Nauczycielka skarży się rodzicom Jasia:Państwa syn jest bardzo słaby z geografii.To nie ma znaczenia.Z naszymi dochodami i tak daleko nie zajedzie...
2007-05-17
maxsel
Nauczycielka zwraca się do Jasia:Przyznaj,że jak zwykle ściągałeś od Małgosi.A dlaczego pani tak myśli?Bo na ostatnie pytanie ona odpowiedziała; nie wiem"a ty napisałeś; ja też"
2007-05-17
maxsel
Mąż i żona wybrali się do eleganckiej restauracji. Nagle do ich stolika podchodzi piękna dziewczyna, całuje mężczyznę w usta, mówi, że zobaczą się później, i wychodzi. Żona patrzy na męża z wściekłością i syczy: - Kto to był? - Moja kochanka - odpowiada spokojnie mąż. - To oznacza rozwód! - Dobrze - odpowiada mąż. - Ale po rozwodzie nie będzie ani wyjazdów do Londynu na zakupy, ani wakacji na Seszelach, ani weekendów w Paryżu. Zrobisz, jak zechcesz. Zapada cisza. Po chwili żona pyta: - A z kim jest Tadeusz? Zobacz, siedzi przy tamtym stoliku? - Ze swoją kochanką. - No nie, to nasza jest sympatyczniejsza.
2007-05-15
~Daro
dziennikarka postanawia zrobić z Bacą wywiad- Baco, zrobimy z Wami wywiad, ale musicie opowiedzieć jakąś wesoła historie. Baca zaczyna opowiadać- pewnego razu straciła nom se łowiecka, to se my jom sukali i sukali as my se jom znolezli, to my sie ze scynscia napili, objedli, i my jom wyd..cyli. Dziennikarka- ah Baco ale to sie nie nadaje, musicie cos leprzego opowiedziec. Baca mysli i mowi- tus pewnego razu stracil sie nom baranek, i sukali my go i sukali, as my se go znodli to my se ze scynscio napili, pojedli i my go wyd..cyli. Dziennikarka- Baco ja widze ze nie ma co z Wami nawet rozmawiac, to sie nie nadaje na reportaz, chyba ze moze znacie jakas historie smutna?? Po chwili namyslu Baca zaczyna opowiadac- Tus penego razu jo zem sie straciol...
2007-05-09
helmut21
Świstaki to bardzo ostrożne stworzenia. Wyjrzą z norki i patrzą - czy nie pełznie wąż, nie skrada się lis, czy może orzeł nie leci. A czasem dostaną zderzakiem od terenówki.
2007-05-04
ergo
Wsadzili dziadka do więzienia. Dziadzio wchodzi do celi pełnej strasznych zakapiorów: - Za co cię posadzili dziadygo? - Za figle. - Za jakie k*wa figle?! Co ty będziesz kit wciskał, gadaj zgredzie za co, bo po tobie! - To ja to mogę pokazać - mówi dziadzio. - Ta? No to pokaż! - mówi zaintrygowany herszt celi. Dziadzio przeżegnawszy się bierze wiadro służące w celi za ubikację i puka w drzwi. Kiedy uchylił się judasz, dziadzio chlust zawartością wiadra przez judasz, odstawił wiadro na miejsce i stanął obok drzwi na baczność. Po chwili drzwi się otwierają, staje w nich gromada wku**onych klawiszy, w tym jeden wysmarowany gównem, i mówią: - Dziadek, ty się odsuń na bok, żeby ci się przypadkiem nie oberwało.
2007-05-04
ergo
Bóg mówi do Adama - Adam daj żebro - Nie dam!!! - No Adam dajjj - Nie dam - No proszę Adam daj - Nie dam, mam jakieś złe przeczucie
2007-05-04
ergo
Spotykają się dwie przyjaciółki. - Jak leci? - Znakomicie! Moje kochanie obiecało kupić mi futro z norek... - Jestem pod wrażeniem! - ... i jeszcze kupi mi Jaguara! - Jestem pod wrażeniem! - ... i jeszcze razem pojedziemy na Wyspy Kanaryjskie! - Jestem pod wrażeniem! - A co nowego u Ciebie? - Uczę się w szkole dobrych manier. - A czego Was tam uczą? - No na przykład wczoraj, na ostatnich zajęciach uczyli nas jak zamiast "Nie pie*ol" mówić "Jestem pod wrażeniem".
2007-05-04
ergo
Pociąg. Wchodzi pijany młodzieniec. Na pytanie konduktora na temat biletu odpowiada, że nie ma pieniędzy. - Na wódkę to było? - pyta retorycznie konduktor. - Przyjaciel mnie ugościł - odpowiada młodzian. - A dlaczego na drogę nie dał? - Jak nie dał... - odpowiada młodzieniec wyciągając zza pazuchy pół litra...
2007-05-04
ergo
Młody chłopak pierze dżinsy i mruczy : - Nikomu nie można ufać, nikomu .... Na moment przerywa pranie : - Nawet sobie - kontynuuje wściekły - Przecież tylko pierdnąć chciałem.
2007-05-04
ergo
Rozmawiają trzy przyjaciółki : - Mój mąż jest spod znaku Strzelca i pomyślałam, że w tym roku kupię mu na urodziny łuk - Niezły pomysł - mówi druga - mój to Ryby. Kupię mu akwarium. Trzecia bez zastanowienia : - A mój to Kozioroż...
2007-05-04
ergo
Przychodzi baba do lekarza cała w muchach. Lekarz pyta: Co pani jest? A baba na to: Jestem zmuszona.
2007-05-04

Wsiadają dwie blondynki do autobusu i jedna do kierowcy: - Zawiezie mnie ten autobuz do Krakowa? Kierowca na to: - Nie A druga: - A mnie?
2007-05-04
Paula
Wchodzi facet do domu i krzyczy w drzwiach: -Stara wygrałem w totka! Żona siedzi przy stole i szlocha. -Co płaczesz kobieto?! Wygrałem milion w totka. -Mama umarła! - krzyczy małżonka. -O ja pie** KUMULACJA!
2007-05-02
kluzi
Syn wraca do domu nad ranem. Wnet ojciec od progu wyskakuje z pytaniem: -Gdzie byłeœ? -Tato! Miałem swój pierwszy raz!- odpowiada zadowolony syn. -Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whisky, zapal sobie...- odpowiada równie podniecony ojciec -Whisky chętnie, papierosa też, ale usišœć, nie usišdę.
2007-05-01
ergo
Wpada wściekły Kubuś Puchatek do Krzysia i od progu woła: - ...że Prosiaczek kablował to rozumiem, świnia jest i tyle... Że Kłapouchy też - osioł, gamoń, dureń, to się dał wmanewrować.Ale, że ..... - Miodek - tego się nie spodziewałem!!!! - wrzasnął wnerwiony Miś rozbijając garnek o ścianę...
2007-05-01
ergo
Piękny lipcowy dzień. Las, ćwierkanie ptaszków, gdzieniegdzie przebiega sarenka. W tle słychać stukanie dzięcioła. Nagle z głębi lasu wyłania się potężna chmura kurzu, która w szaleńczym pędzie przemierza las. Tumult, hałas, nic nie widać. Aż wreszcie chmura zatrzymuje się na leśnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance dziesiątki, setki... jeży. Sapią, dyszą, łapią dech. Tylko jeden, ten który prowadził tabun, błogo się uśmiecha i z zachwytem zwraca się do pozostałych: - Jak mustangi, k***a, jak mustangi!!
2007-05-01
ergo
Antek kupuje na targu konia. - Ile pan chce za niego? - Tysiąc złotych. - Przecież on jest ślepy! - Co?! Przejedź się pan nim, to zobaczysz, czy jest ślepy! Antek wsiada na konia i zaczyna galopować. Koń pędzi przed siebie na oślep, prosto na mur z cegieł i po chwili wpada na niego, kończąc w ten sposób życie. Antek wyłazi spod konia i mówi: - Mówiłem, że jest ślepy! - Może i ślepy, ale jaki odważny
2007-05-01
ergo
Hej, co jutro robisz, stary? - Idę z synem za miasto, kupiłem latawiec - będziemy puszczac w powietrze takiego ogromnego smoka! A ty? - No w sumie prawie to samo - odprowadzam teściową na lotnisko
2007-05-01
ergo
Jakie są 3 ulubione zwierzęta blondynki? Norka-w szafie jaguar-w garażu i osioł który na to wszystko zapracuje
2007-04-30
Sandrusia
Przychodzi baba do lekarza z zapalonymi papierosami w uszach a lekarz sie pyta co pani jest a ona na to słucham żara
2007-04-27
pandusia
Szczyt bezczelności: zagłosować na PiS i wyjechać z kraju.
2007-04-20
~Daro
Facet chcial sie pozbyc kota, wiec wywiózl go kilka ulic dalej. Gdy wrócil do domu, kot juz tam byl. Wywiózl go dziesiec ulic dalej, po powrocie widzi kota w domu. Wywiózl go jeszcze raz, krazy ulicami w prawo, w lewo i tak az na drugi koniec miasta. Dzwoni do domu i pyta sie zony: - Jest kot? - Jest - odpowiada zona. - To daj go do telefonu, bo nie moge trafic do domu!
2007-04-18
Piotr
Dwaj wędkarze moczą kije nad rzeką. -Wiesz co, mówi pierwszy - ciekawe że moja żona zawsze pamięta rocznicę naszego ślubu a ja nigdy. - No co ty, to normalka, mówi drugi. - Pamiętasz kiedy złapałeś największą rybę? - Hehehe, spoko... 14 kwietnia 1998 roku. - No widzisz. A myślisz że ta biedna ryba pamięta kiedy została złapana?
2007-04-09
roger
Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym: - Och, przepraszam pana! - Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie pan, szukam gdzieś tu mojej żony... - Ach tak? Ja tez szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda? - Wysoka, włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z końcówkami podwiniętymi do twarzy. Doskonale nogi, jędrne pośladki, duży biust. Była w spódniczce mini i bluzeczce z pięknym dekoltem. - A pańska? - Nieważne! Szukajmy pańskiej! :lol:
2007-04-09
roger
W zoo, turystka pyta pracownika: -Kiedy będzie pan karmił małpy? -A co, już pani zgłodniała?
2007-03-29
mjr
Jasio mówi do niani: Wiesz,przypominasz mi gwiazdę filmową!Tak ? A jaką ? Prosiaczka!
2007-03-28
maxsel
Jaś mówi do taty:Tato mam prośbę-daj mi pięć dych..Na co tata:Chcesz cztery dychy?Po co ci trzy dychy?Masz tu dwie dychy!Tylko nie zgub tej dychy!
2007-03-28
maxsel
bój się boga - po włsoku: cikore ridzikko
2007-03-21
Józek
przychodzi baba do lekarz ''panie doktorze caly czas snia mi sie gwiezdne wojny'' ''kiedy sie to zaczelo?'' ''dawno dawno temu w odleglej galaktyce''
2007-03-08
angeliczka
Jak zginęła blondynka, która piła mleko??? Krowa na nią usiadła :)
2007-02-28
mell
Przychodzi pacjent do doktora: - Panie doktorze czy można wyleczyć owsiki??? - A co? kaszlą?
2007-02-28
ergo
Pielęgniarka mówi do lekarza: - Panie doktorze, ten symulant spod trójki umarł dziś w nocy. - No, tym razem to już przesadził...
2007-02-28
ergo
Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy: - buty - dżinsy - magnetofon
2007-02-28
ergo
Komisja wojskowa: - Zawód ojca? - Ojciec nie żyje... - Ale kim był?! - Gruźlikiem... - Ale co robił?!! - Kaszlał... - Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje! - Przecież mówię, że nie żyje...
2007-02-28
ergo
Spotyka pająk pająka. - Cze, co robisz? - Gram w motylki - Skąd masz? - A, ściągnąłem sobie z sieci...
2007-02-28
ergo
Nie chcesz mi chyba powiedziec, ze spalas z moim mezem? - Nie - Nie spalas? - Nie chcę powiedziec...
2007-02-28
ergo
Pyt: idzie sobie trzech posłów w długich płaszczach, po czym poznać, że &g t; jeden z nich jest z Samoobrony? Odp: jeden ma płaszcz wpuszczony w spodnie.
2007-02-28
ergo
Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do swego pokoju. - Jak się nazywasz? - Jurek - odparł nowy. Szef się skrzywił: - Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet . Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko? - Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany. - Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę
2007-02-28
ergo
Generał odwiedził stacjonującą na skraju pustyni jednostkę wojskową. Szczegółowo wypytywał żołnierzy jak radzą sobie w takich bardzo niegościnnych okolicach. W końcu zagadnął ich też jak rozwiązują problem braku kobiet. Żołnierze trochę się zmieszali, po czym jeden powiedział: - Panie generale, mamy tu jedną taką starą wielbłądzicę. - I co? - No, - żołnierz był coraz bardziej zmieszany. - I ona pomaga nam rozwiązać problem braku kobiet... - A gdzie ją macie, tę wielbłądzicę? - O tu - w tym namiocie - żołnierz pokazał gdzie. Generał wszedł do namiotu. Nie wychodził jakiś czas, w końcu się pojawił i poprawiają c spodnie powiedział: - No, rzeczywiście niezła ta wasza wielbłądzica. - Prawda? - powiedział jeden z żołnierzy - codziennie jeździmy na niej do pobliskiego miasteczka, gdzie jest pełno świetnych i tanich dziewczyn...
2007-02-28
ergo
Rozmowa dwóch Bułgarów: -Wiesz stary, jakie w Polsce to mają życie... Rano wstajesz, śniadanie, seks, później kąpiel, drugie śniadanie - znowu numer, do obiadu jeszcze parę razy, po obiedzie znowu seks i tak już do samej nocy... -A skąd Ty to wiesz? Byłeś kiedyś w Polsce? -Ja nie, ale moja siostra była
2007-02-28
ergo
Sierżant woła do siebie posterunkowego i pokazuje mu wypełniony w tym dniu mandat. -Coś ty tu napisał głupku?! Za nie manie świateł 50 złotych? To ty nie wiesz, że za nie manie świateł jest 200?!
2007-02-24
hapyness
Do pracy przychodzi blądynka, pracodawca na to: -Ale pani se chyba nie poradzi , to bardzo ciężka praca -Proszę pana nie da mi pan szanse. Pracodawca się zgodził. Pierwszego dnia każdy był zachwycony efektami pracy blądynki wymalowała 10 km pasów na drodze, następnego dnia 5km , a trzeciego 3km Pracodawca wezwał blądynkę do siebie na rozmowe i pyta: -Dlaczego wydajność pani pracy tak spadła? A blądynka na to: -Bo coraz dalej mam do wiadra z farbą
2007-02-14
M@GDA
Kiedy politycy kłamią? Kiedy otworzą usta
2007-02-14
M@GDA
W parku na ławce facet gra z psem w pokera. - Ale mądry pies - zachwyca się przechodzień - No, jeszcze nie za bardzo, jak mu przychodzi dobra karta, to głupi macha ogonem - odpowiada facet
2007-02-02
ergo
Dorastająca córka pyta matkę: - Mamusiu, a co się dzieje z miodem z miodowego miesiąca? - Wsiąka w męża i tak powstaje stary piernik
2007-02-02
ergo
Żona do męża: - Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek. Mąż na to: - A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?
2007-02-02
ergo
Brat Jan wstąpił do zakonu mnichów milczących. Już na wejściu przeor zakonu powiedział mu: - Witamy cię w naszych progach. Możesz robić w zasadzie co ci się podoba, ale nie możesz się odzywać, chyba że ja ci na to zezwolę. Po 5 latach przeor przychodzi do Jana i mówi: - Bracie Janie, dziś 5 rocznica twojego przyjścia, więc możesz powiedzieć 2 słowa. - Niewygodne łóżko. - Dobrze, rozumiem, zajmiemy się tym. Wymienili mu łóżko na wygodniejsze. Znów minęło 5 lat i znów przychodzi przeor: - Bracie Janie, dziś 10 rocznica twojego przyjścia, więc możesz powiedzieć 2 słowa. - Zimne jedzenie. - Dobrze, rozumiem, zajmiemy się tym. Zaczął dostawać ciepłe żarcie. Po kolejnych 5 latach przeor przychodzi i mówi: - Dziś mija 15 lat od kiedy postanowiłeś być z nami, możesz powiedzieć 2 słowa. - Chcę odejść. A przeor na to, smutnie kiwając głową: - Wiedziałem, że tak się to skończy. Od samego początku tylko narzekałeś i narzekałeś...
2007-02-02
ergo
W Nowym Jorku otwarto nowy sklep, gdzie kobiety moga wybrac i kupic meza. Przy wejsciu jest wywieszona instrukcja korzystania ze sklepu: - mozesz wejsc do sklepu tylko jeden raz, - jest 6 pieter, a cechy charakterystyczne mezczyzn zwiekszaja sie z kazdym pietrem, - mozesz wybrac jakiegolwiek mezczyzne na pietrze lub isc pietro wyzej, - jak wejdziesz wyzej nie mozesz juz sie cofnac. Pewna kobieta decyduje sie wejsc do sklepu zeby znalezc tego jedynego. Na pierwszym pierze wywieszka mówi: Ci mezczyzni maja prace.Kobieta decyduje sie wejsc wyzej. Na drugim pietrze jest napis: Ci mezczyzni maja prace i kochaja dzieci.Kobieta znów postanawia wejsc wyzej.Na trzecim pietrze jest napisane: Ci mezczyzni maja prace, kochaja dzieci, i sa bardzo przystojni.Wow, mysli kobieta, ale postanawia wejsc wyzej. Na czwartym pietrze wywieszka mówi: Ci mezczyzni maja prace, kochaja dzieci, sa bardzo przystojni i pomagaja w pracach domowych. Niesamowite, pomyslala kobieta, z ciezkim sercem odrzuca taka oferte i postanawia wejsc na wyzsze pietro. Na piatym pietrze jest napis: Ci mezczyzni maja prace, kochaja dzieci, sa bardzo przystojni, pomagaja w pracach domowych i sa romantyczni Kobiete kusi zeby zostac na tym pietrze, ale decyduje sie wejsc na ostatnie pietro. Szóste pietro: Jestes na tym pietrze odwiedzajaca numer 31 456 012, tutaj nie ma mezczyzn,to pietro istnieje tylko zeby pokazac ze kobiecie nigdy nie dogodzisz. Dziekujemy za odwiedziny w naszym sklepie.
2007-02-02
ergo
Do celi wchodzi nowy więzień. Współwięzień pyta: - Słuchaj, ile dostałeś? - Piętnaście lat. Za pomoc medyczną. - Jak to za pomoc medyczną? - Teściowa miała krwotok z nosa, a ja jej założyłem opaskę uciskową na szyję.
2007-01-30
ergo
Mecz eliminacji MŚ pomiedzy reprezentacją Jamajki i Kolumbii : Mecz zakończył sie po 5 minutach od pierwszego gwizdka. Jamajczycy wypalili całą trawę a Kolumbijczycy wciagneli wszystkie białe linie.
2007-01-30
ergo
Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, ze córka nieustannie cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, ze jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży. -Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną! Prawda, córeczko? -Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka. Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął się intensywnie wypatrywać w dal. -Panie doktorze, czy coś nie tak?- pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka. -Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. I za nic k.... nie chce tego przegapić.
2007-01-30
ergo
Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu, dzwoni telefon: - Słucham - Dobry.....kciołem podać,że Jontek Pipciuś Przepustnica chowie wstogu drzewa maryhuanę. - Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy sie tym. - Kolejnego dnia zjawiaja się na podwórku u Przepustnicy rzadni sensacji agenci CBŚ, rozwalaja drzewo, rabiąc kazdy kawałek na 2,ale narkotyków nie znaleźli. Wydukali do przygladającego się zezdziwieniem Przepustnicy "przepraszam" i odjechali. - Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniacy telefon, idzie odebrać: - Słucham - Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu? - Byli, tela co pojechali - A drzewa Ci narąbali? - Ano narąbali - Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin,hej!
2007-01-28
ergo
Babcia miała jedną krowę. Pomyślała, że najwyższy czas, by mieć cielę. Wezwała inseminatora. Ten mówi: - Przynieś mi miednicę z ciepłą wodą, mydło i ręcznik. Po chwili babcia przynosi wieszak. - Po co babciu niesiesz ten wieszak? - Żeby miał pan gdzie spodnie powiesić.
2007-01-27
Bolko
Dowódca armi mówi. Niezapomnijcie na placu boju o głowie.A żołniesz czemu?? Dowódca odpowiada. A na co założysz chełm ofermo.
2007-01-26
Artur
Pewna matka wchodzi do pokoju swojej corki, ktory jet pusty, i znajduje list na lozku. Otwiera go i czyta: Kochana mamo! Przykro mi, ze musze Ci to w ten sposob oswiadczyc, ale odchodze ze swoim nowym chlopakiem. Znalazlam w nim prawdziwa milosc! Musisz go poznac, jest taki slodki ze swoimi tatuazami i kolczykami w ciele, a jego motor to swietne cacko! Ale to nie wszystko, spelnilo sie moje najwieksze marzenie, w koncu jestem w ciazy! Abdul mowi, ze bedziemy mieli mnostwo dzieci i bedziemy bardzo szczesliwi w jego kempingu posrodku lasu. Jestem tego samego zdania! A poniewaz stwierdzilam, ze trawka wcale nie szkodzi zdrowiu, postanowilismy z Abdulem zasadzic kilka grzadek dla naszych przyjaciol gdy skonczy im sie bialko lub heroina. Modle sie tez o to, by w koncu ! znalezli lek na AIDS, zeby Abdul w koncu lepiej sie poczul. Zasluzyl na to! Nie martw sie o mnie mamo, mam juz 13 lat i potrafie o siebie zadbac. Mam nadzieieje, ze bede mogla Ciebie niedlugo odwiedzic bys poznala swoje wnuki! Twoja kochana corka P.S. Wszystko bzdura mamo! Jestem u sasiadki. Chcialam Ci tylko powiedziec, ze sa gorsze rzeczy od swiadectwa szkolnego, ktore lezy na szafce przy biurku. Buzka! Twoja coreczka!
2007-01-26
ergo
Przychodzi koleś na stoisko mieste w Geant. Rozgląda się, w końcu podchodzi do lady: -Poproszę 3 kg ogórków. -Ale to nie są ogórki, to jest biała kiełbasa. -To dlaczego ona jest zielona ? -Jest jeszcze niedojrzała. -A dlaczego ona ma meszek ? -Bo to jest absolutna nowość- kiełbasa przytulanka
2007-01-26
ergo
Blondynka rozpoczela prace jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego dnia zauwazyla chlopca, który nie biegal po boisku razem z innymi chlopcami tylko stal samotnie. Podeszla do niego i pyta: - Dobrze sie czujesz? - Dobrze. - To dlaczego nie biegasz razem z innymi chlopcami? - Bo jestem bramkarzem.
2007-01-26
ergo
Marketing kobiecy 1. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To jest marketing bezpośredni. 2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku". To jest reklama. 3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz "Jestem dobra w łóżku". To z kolei jest telemarketing. 4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go, odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz "pamiętasz jak dobra jestem w łóżku?" to się nazywa Customer Relationship Management. 5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz, poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu jak ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz jak dobra jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations. 6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek, lub cala pierś. To jest Merchendising. 7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i mówi: "Słyszałem, ze jesteś świetna w łóżku" - To jest uznana marka - branding.
2007-01-26
ergo
Pani dziekan prowadzi wykłady na temat moralności seksualnej w prywatnej szkole dla dziewcząt. - To ciężkie czasy dla młodych ludzi. W chwilach pokusu - kontynuuje - zadajcie sobie pytanie: czy jedna godzina rozkoszy jest warta całe życie wstydu? Na to rękę podnosi jedna z uczennic i pyta: - Przepraszam, ale jak pani to robi, że trwa to aż godzinę?
2007-01-26
ergo
Do lekarza przychodzi pacjent z zaburzeniami erekcji. Doktor bada go, po czym mówi: - To poważna sprawa, ale możemy przywrócić Panu sprawność seksualną. Do wyboru ma pan dwie możliwości. Po pierwsze, może Pan poddać się serii bolesnych zabiegów, które trwają około miesiąca a ich koszt wynosi około 5 tysięcy złotych. Druga możliwość to jeden duży ale drogi zabeg, za który zapłaci Pan 10 tysięcy. Powinien Pan iść do domu przedyskutować to z żoną. Na drugi dzień pacjent wraca. - I co Państwo postanowili? - pyta go lekarz. - Remontujemy kuchnie
2007-01-26
ergo
On i ona siedzą na łóżku. Ona w czarnej, koronkowej bieliźnie, On tylko w slipkach. - Naprawdę nigdy jeszcze tego nie robiłaś? - pyta się On. - Naprawdę nigdy - odpowiada Ona. - Nigdy? Z nikim? - Z nikim. - Więc to będzie twój pierwszy raz? - Tak, skarbie. - Naprawdę nigdy nie oglądałaś "Gwiezdnych wojen"?!
2007-01-26
ergo
Do gabinetu lekarza wchodzi mężczyzna i już od progu woła: - Panie doktorze, proszę mnie wykastrować! Doktor patrzy na niego zaskoczony, po czym pyta: - Wykastrować? Czy jest pan tego całkowicie pewien? - Tak, tak, jestem najzupełniej pewien! Proszę mnie wykastrować! - odpowiada pacjent. Lekarz jest bardzo zdziwiony, ale kastruje pacjenta. Cała sprawa nie daje mu jednak spokoju, więc po zabiegu pyta: - Niech pan mi powie, bo jestem bardzo ciekawy, dlaczego pan chciał się wykastrować? - A wie pan, niedawno się ożeniłem, moja żona jest wyznania mojżeszowego i bardzo na to nalegała. - To pan chciał się obrzezać! - A co ja powiedziałem?!
2007-01-26
ergo
Dwie koleżanki rozmawiają przez telefon: - A co robi teraz Twój mąż? - pyta jedna. - Leży w łóżku. Ma temperaturę, 37,5°C... - odpowiada druga. - Jak ja Ci zazdroszczę! ...
2007-01-26
ergo
Pan Bóg zawołał do siebie Adama i Ewę. Pyta: - Kto chce sikać na stojąco? Adam sie wyrywa: - Ja chcę! Ja chcę! Ja! Ja! Pan Bóg: - No dobra, to dla Ewy został wielokrotny orgazm.
2007-01-07
Anka
Przychodzi facet do domu, żona rozebrana i rozanielona na tapczanie. Obok wibrator. Mąż się drze: - Co to jest?!?!? - Nie twój interes!
2007-01-07
Anka
Jakie jest podobieństwo między mężczyzną i plemnikiem ? Odpowiedź: Tylko jeden na milion do czegoś się nadaje ...
2006-12-19
ona
w całej Europie przeprowadzono prosty test. Było tylko jedno pytanie: "Ile to jest 10 x 100 gramów?" Prawie we wszystkich krajach 99 % ankietowanych odpowiedziało, że jest to 1 kilogram. Jedynie w Polsce i w Rosji ponad 95 % odpowiedzi brzmiało - 1 litr...
2006-12-17
ergo
Jak się nazywa cygan sprzedający płyty na targu ? CDRom :)
2006-12-13
jarek
"Pan Bog postanowil zerknac szybko jak sie na ziemi sprawy maja,pstryknal wiec palcami i juz stoi przed nim piekny, panoramiczny telewizor. Wlacza program 1,a tam goornicy z kilofami, zlani potem, umazani, ryja az milo, zaskoczony pyta swietego Piotra: - Ty piotrek ,a czemu oni tak strasznie sie mecza?? Na to sw.Piotr odpowiada: - Panie sam przeciez powiedziales"odtad swoj chleb powszedni zdobywal bedziesz w trudzie i znoju" - Tak powiedzialem? rany ja tylko zartowalem. poczym Pan Bog przelaczyl na 2-ke, a tam w dokumentalnym filmie krzyczaca zz bolu kobieta podczas porodu.Pan Bog zszokowany: - Piotrek,a tej co sie stalo? - A pamietasz Panie jak powiedziales"Na swiat bedziesz odtad przychodzil w bolu i krwi? Na to Pan Bog: - oj!powiedziales, powiedziales!! nic sie na zartach nie znacie! Nastepnie Pan zalaczyl Polsat, a tam :piekne,bogato zdobione koscioly, przed nimi drogie samochody z ktorych wysiadaja spasieni, obwieszeni zlotem biskupi. Pan Bog mowi: - O! to rozumiem, co to za jedni? - To sa panie ci ktorzy wiedza ze zartowales :))))))
2006-12-11
Anka
Po czym poznac, ze nie jestes już studentem? Teraz o 6 rano wstajesz, a nie kładziesz się spac. W lodowce trzymasz wiecej jedzenia niz picia. Nie zglaszasz sie juz do testow nowych lekow na ochotnika. Znasz kazdego ze spiacych w twoim domu. Nie dostajesz juz listow z pogrozkami z banku. Nosisz ze soba parasol. Siedmiodniowe popijawy sie juz nie zdarzaja. Nie chodzisz do supermarketu ze wszystkimi przyjaciolmi. W domu działa ogrzewanie. Twoi przyjaciele zawieraja związki malzenskie i rozwodza sie,zamiast sie po prostu spotykac i rozstawac. Zamiast 130 dni wakacji masz ich 26. Dzinsy i pulower nie sa już eleganckim strojem. Dzwonisz na policje, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chca sciszyc muzyki. Wstajesz rano z lozka nawet, jesli pada. Nie masz pojecia, o ktorej zamykaja najblizsza budke z hamburgerami. Nie odkładasz niedojedzonej pizzy do lodowki na pozniej. Nie spedzasz polowy dnia na strategicznym planowaniu trasy wieczornej eskapady po knajpach. Nienawidzisz "cholernych studentow-pasozytów". Nie potrafisz juz przekonac mieszkajacych z Toba do "picia az do rana". Zawsze wiesz, gdzie jestes, gdy się budzisz. Nie zdarzaja Ci się juz drzemki od południa do 18. Ogien w kuchni nie jest juz powodem do dobrej zabawy. Do apteki chodzisz po Panadol i cos na wrzody, a nie po prezerwatywy i testy ciazowe. Sniadania jesz w porze sniadania. Lista zakupow jest dluzsza niż zupka z kubka i szesciopak piwa. Zamiast mowić "Juz nigdy tyle nie wypije" mowisz "Nie potrafie juz pic tyle, co kiedys". Ponad 90% Twojego czasu spedzonego przed komputerem to zwykła praca. Nie eksperymentujesz juz z zakazanymi substancjami. Juz nie pijesz w domu przed wyjsciem do knajpy, zeby tam zaoszczedzic!Przeslij te wiadomosc wszystkim, ktorych lubisz. Moze ich to skloni do refleksji i nie zdziadzieja do konca
2006-12-08
ergo
- Jest po prostu za gorąco, żeby włożyć ubranie - powiedział mąż wychodząc spod prysznica. - Jak sądzisz, kochanie, co powiedzieliby sąsiedzi, gdybym w takim stanie wyszedł strzyc trawnik? - Prawdopodobnie, że wyszłam za ciebie dla pieniędzy - odpowiedziała żona
2006-12-06
ergo
W 40 rocznice ślubu małżeństwo kłóci się zażarcie. Mąż wrzeszczy: - Kiedy umrzesz, postawie ci nagrobek z napisem: Tu leży moja Żona zimna jak zawsze! - W porzadku - odpowiada Żona. - A kiedy ty umrzesz, ja ci postawie nagrobek z napisem: Tu leży mój mąż, nareszcie sztywny!
2006-12-06
ergo
Jedzie zajączek z niedźwiedziem na jeden bilet. Niedźwiedź widząc kanara schował zajączka do kieszeni w marynarce. Kanar się pyta: - A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki? Niedźwiedź uderza się w pierś ... wyciąga spłaszczonego zajączka i mówi: - Zdjęcie kolegi.
2006-12-05
ergo
Wiek mężczyzn: 0 - 20 lat - mężczyzna jest jak FIAT: mały i figlarny. 20-30 lat - mężczyzna jest jak PORSCHE: szybki i energiczny. 30-40 lat - mężczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny. 40-50 lat - mężczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje więcej niż może zrobić. 50-60 lat - mężczyzna jest jak ŻUK: trzeba go ręcznie zastartować. 60- ... lat - wypada zmienić markę. Wiek kobiet: 0 - 20 lat - kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale jeszcze nie odkryta. 20-30 lat - kobieta jest jak AFRYKA: gorąca i wilgotna. 30-40 lat - kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie doskonała. 40-50 lat - kobieta jest jak EUROPA: po dwóch wojnach światowych, wykorzystana ale wciąż piękna. 50-60 lat - kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedza gdzie to jest, ale nikt nie chce tam jechać
2006-12-05
ergo
Pani pyta się Jasia: -Jasiu, czemu nie byłeś wczoraj w szkole? -Bo mi dziadek umarł. -Nie kłam Jasiu! Widziałam go wczoraj w oknie! -A bo tata go wystawił, bo listonosz z rentą szedł...
2006-12-05
ergo
Nie chcesz mi chyba powiedziec, ze spalas z moim mezem? - Nie - Nie spalas? - Nie chcę powiedziec...
2006-12-05
ergo
Chłopak do dziewczyny: - Kochanie, chodź pójdziemy poogladac gwiazdy! - Bez prezerwatywy nie będę ogladac!
2006-12-05
ergo
Chodzi dziadek po pokoju, babcia pyta: -Czemu tak chodzisz? -Bo chce mi się sexu... -No to chodź! -Przecież chodzę
2006-12-05
ergo
TECHNIKI PICIA Anorektyk - nie zagryza. Astronom - ma zaćmienia. Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują. Egzorcysta - pije duszkiem. Grabarz - pije na umór. Higienistka - pije tylko czystą. Ichtiolog - pije pod śledzika. Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie. Ksiądz - pije na amen. Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki. Lekarz - pije na zdrowie! Matematyk - pije na potęgę. Ornitolog - pije na sępa. Pediatra - po maluchu! Perfekcjonista - raz, a dobrze. Pilot - nawala się jak messerschmit. Syndyk - pije do upadłego. Tenisista - pije setami. Wampir - daje w szyję. Wędkarz - zalewa robaka.
2006-12-05
ergo
Tato wiesz, który pociąg ma największe spóźnienie? -Nie synku - odpowiada tata. -Ten, który obiecałeś mi dwa lata temu na gwiazdkę.
2006-12-05
ergo
Przychodzi blondynka do lekarza i pyta: -Pamięta mnie pan? -Jak mógłbym panią zapomnieć? Była pani u mnie wczoraj. Chyba przepisałem pani krople do oczu... -Właśnie zapomniałam zapytać: Brać je przed jedzeniem, czy po jedzeniu?
2006-12-05
ergo
Szkot wsiada z dużym workiem do autobusu. Podchodzi do niego konduktor i mówi: - "Będzie pan musiał zapłacić również za bagaż." Szkot rozwiązuje worek i mówi: - "Wychodź, synku. Tak, czy owak trzeba zapłacić!"
2006-12-05
ergo
Mama, tata i synek wybrali się do cyrku. Gdy na arenie pojawił się sło�, tata poszedł kupić słodycze. Nagle chłopiec wstaje i wyciągając rękę, krzyczy: - Mamo, mamo, co to jest? Zaskoczona pytaniem mama odpowiada: - To jest ogon słonia. Syn jednak wykrzykuje dalej: - Nie! Pod spodem. Zakłopotana mama odpowiada: - Tooo... nic takiego. Wraca tata, ale zapomniał kupić napojów, więc idzie po nie mama. Gdy tylko się oddaliła, synek wiesza się ojcu na ramieniu. - Tato, tato, co to jest? - To jest ogon, synu. - Nie, pod spodem. - To jest siusiak słonia. Chłopiec chwilę się zastanawia, po czym mówi: - A mama powiedziała, że to "nic takiego". Ojciec z dumą rozpiera się na fotelu: - No cóż, synku. Tatuś trochę mamusię rozpuścił
2006-12-05
ergo
Nowy Jork. Mistrzostwa świata w zapasach. Finałowa walka Rosjanina i Amerykanina. Telewizyjną transmisję ogląda we Władywostoku brat rosyjskiego zawodnika. Niestety, Rosjanin znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, olbrzymi Amerykanin sprowadził go do parteru, przygniótł całym swoim ciałem i niemal zawiązał w supeł. Nagle we Władywostoku nastąpiła awaria i w mieście zgasło światło. Zniecierpliwiony facet biegnie do telefonu i dzwoni do ekipy rosyjskich zapaśników. W słuchawce słyszy głos brata. - Wania, nu, kto wygrał? - Nu, ja! - Nu, ale jak z tego wyszedłeś? - Wiesz, leżę tak pod tym gościem i myślę sobie, że to koniec. Aż tu nagle widzę genitalia. Nu, to wziąłem i ugryzłem z całej siły. - Nu, Wania, ale to nie po sportowemu. - Nu, może i nie po sportowemu, ale czy ty wiesz, do czego zdolny jest człowiek, który ugryzł się w jądra?
2006-12-05
ergo
Rozmawia dwóch "dresów": - Co robisz w Sylwestra? - Klatę i triceps.
2006-12-02
ergo
Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do swego pokoju. - Jak się nazywasz? - Jurek - odparł nowy. Szef się skrzywił: - Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko? - Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany. - Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.
2006-12-02
ergo
Kowalscy postanowili pójść pierwszy raz do opery. Ubrali się odświętnie. W operze ustawili się w kolejce do kasy, żeby nabyć bilety. Przed nimi mężczyzna zamawia: - Tristan i Izolda. Dwa poproszę... Po chwili Kowalski podchodząc do kasy: - Stefan i Zenobia. Dla nas też dwa...
2006-12-02
ergo
Wraca pijany jak bela facet do swojego domku jednorodzinnego. Już jest przed domem i nagle wyrżnął twarzą w gałąź. Zezłościł się strasznie i postanowił, że ją zetnie - ma przecież w domu piłę. Wchodzi do domu i od progu woła do żony: - Gdzie piła?! Żona wychodzi z kuchni z deka przestraszona i mówi: - Ja nie piła, ja nie piła... - Pytam się, ku**a, gdzie piła?!!! - groźnie syczy mąż. - U sąsiada... - żona piszczy - A czemu dała??? - Bo piła...
2006-12-02
ergo
Tatuś tłumaczy Jasiowi zasady urozmaiconego pożycia seksualnego. Gestykuluje, z zapałem miota się po podłodze, wygina wyimaginowaną partnerkę na wszystkie strony, obrazowo i ze szczegółami przedstawia każdą możliwą i niemożliwą łóżkową pozycję. Jasio tymczasem siedzi skulony w fotelu, czerwony jak burak, uszy mu płoną, rumieńce wylazły mu na buzię, głowę coraz mocniej wtula w ramiona, jeszcze trochę i zemdleje... W końcu udaje mu się przerwać oszalałemu ojcu i mówi: - Ale tatusiu, przestań już, proszę!!! Mam jutro w szkole klasówkę z historii. Wiesz, wojny, zabory i takie tam. I chodziło mi tylko o to,żebyś mi wytłumaczył co to znaczy NAJEŹDŹCA!...
2006-12-02
ergo
Kobieta w sklepie pyta sprzedawczynię: - Przepraszam, czy mogę przymierzyć tę sukienkę na wystawie? - Bardzo proszę, ale mamy też przymierzalnię
2006-12-02
ergo
Bogaty w stanie upojenia alkoholowego - podchmielony. Biedny w stanie upojenia alkoholowego - pijany jak świnia Bogaty z bronią - dba o bezpieczeństwo Biedny z bronią - bandyta Bogaty ze zrobionym manicure - playboy Biedny ze zrobionym manicure - pedał Bogaty w agencji towarzyskiej - szuka przyjemności Biedny w agencji towarzyskiej - szuka siostry Bogaty czytający gazetę - intelektualista Biedny czytający gazetę - bezrobotny szukający pracy Bogaty biegnący - sportowiec Biedny biegnący - złodziej Bogaty ubrany na biało - lekarz Biedny ubrany na biało - sprzedawca lodów Bogaty z walizeczka - menedżer Biedny z walizeczka - komiwojażer Bogaty homoseksualista - gej Biedny homoseksualista - pieprzony zboczeniec Bogaty z dziewczyna - macho Biedny z dziewczyna - trafiło się ślepej kurze (to nie o niej!) Bogaty przy samochodzie - kierowca Biedny przy samochodzie - mechanik Bogaty za kółkiem - Pan Kierowca Biedny za kółkiem - szofer Bogaty na komisariacie Policji - świadek Biedny na komisariacie Policji - zatrzymany Bogaty zmęczony - menedżer w stresie Biedny zmęczony - mięczak
2006-12-02
bogaty kontra biedny.ergo
co uzyskamy po zmieszaniu blondynki z betonem ??? PUSTAK :P:P
2006-12-01
ja
Przychodzi baba do lekarza -A lekarz w Irlandii
2006-11-24
Kasiunia
Czego szuka blondynka obok jednostki centralnej komputera?Wejścia do internetu.
2006-11-24
Diddlinka
Czego szuka blondynka, chodząc na około wanny? Szuka do niej wejścia!
2006-11-24
Diddlinka
Jasio kopie dół w ogródku.Zaciekawiony sąsiad pyta.Co robisz? Kopię grób dla mojej złotej rybki.Ale czemu taki duży?Bo jest w twoim kocie !
2006-11-23
maxsel
Janie! - Tak Panie? - Kto wysiusial na sniegu: Wesolego Alleluja Panu Hrabiemu? - Ja Panie. - Przeciez nie umiesz pisac! - Ale Pani Hrabina mnie prowadzila...
2006-11-20
ergo
Kochanie, wyrzuć śmieci! - Kurna, dopiero co usiadłem! - A co do tej pory robiłeś? - Leżałem.
2006-11-20
ergo
Kochanie! Chciałbym dziś pójść z kolegami na mecz, potem na kręgle,a później wpadlibyśmy do knajpki... - A idź, idź... Czy ja cię za rogi trzymam...?
2006-11-20
ergo
Najlepszym lekarstwem na wszystkie dolegliwości jest zwykła woda. Dwie krople na szklankę wódki i wszystko jak ręką odjął...
2006-11-20
ergo
- Wróbelek na gałęzi siedzi czy kuca? - Kuca, bo jakby siedział to by mu nóżki zwisały.
2006-11-20
ergo
Przychodzi zając do nowego sklepu i mówi: - Poproszę pół kilo soli - Nie mam jeszcze wagi to nasypie ci na oko - Do d... se nasyp .... !!!
2006-11-20
ergo
- Co ja mam robic z ta sterta dokumentów, która lezy u mnie na biurku? -pyta podwladny przelozonego. - Wyrzucac! Wszystko wyrzucac! Robic kopie i wyrzucac! - odpowiada przelozony
2006-11-20
ergo
Jak sie macie? - zazartowal dyrektor . Dobrze - zazartowali pracownicy
2006-11-20
ergo
W biurze spotyka sie optymista z pesymista. - Gorzej juz byc nie moze - mówi pesymista. - Moze, moze - mówi optymista
2006-11-20
ergo
W korytarzu szef spotyka pracownika Andrzeja. - Powiedzcie, ale tak jednym slowem. Jak sie dzis czujecie? ? mówi szef. - Dobrze - odpowiada Andrzej. - A jak byscie mieli to powiedziec w dwóch slowach. - Nie dobrze!
2006-11-20
ergo
Do biura przychodzi pijany pracownik. - Gdzie byliscie? - pyta wsciekly szef. - Na lunchu - odpowiada pracownik uzywajac fachowej nomenklatury. - To dlaczego smierdzicie wóda? - A czym mam smierdziec? Lunchem???
2006-11-20
ergo
Młoda ortodoksyjna para Żydow przygotowuje się do slubu. Poszli do rabina, aby zadać mu pare pytań. - Czy to prawda, że kobieta i mężczyzna nie moga ze soba tańczyc? - Tak to prawda - odpowiada Rabin - Z powodów moralnosci kobieta i mężczyzna moga tańczyc tylko osobno. - Nawet, jesli sa małżeństwem? - Tak. - A co z seksem? - Będziecie małżeństwem, więc nie ma żadnego problemu. - A możemy próbowac różnych pozycji? - Oczywiscie. - Kobieta może być na górze? - Jak najbardziej. - Możemy to robić na pieska? - Jesli lubicie. - A na stoaco? - Na stojaco kategorycznie nie! - Ale Rabbi, czemu na stojaco nie? - Bo to może skończyc sie tańcem!
2006-11-20
ergo
Policjant rozwiązuje krzyżówkę. Wstrzymuje się przy haśle: "Największy ptak na trzy litery". Chwilkę pomyśli, podrapie się za uchem, po czym z dumą pisze: ... "MÓJ"
2006-11-20
ergo
Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi: - Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem? - No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko! - Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, ja nie jestem w stanie tego zrobić. - Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień. - Dziękuje ci mój przyjacielu. Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi: - Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał. - Niemożliwe! - mówi jedna. - Nieprawdopodobne! - mówi druga. - No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię. Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy... - Obie? - Tak, tak, obie! Dzięki, stary!
2006-11-05
ergo
Na plaży w Świnoujściu: Staniki ósemki, staniki dziewiątki sprzedaje! Staniki! A dwójki są? Pani, na pryszcze to jest Oxy.
2006-11-05
ergo
Lata pies po pustyni i mówi:jak nie znajdę drzewa,to się zleję...
2006-11-03
Picinia
Pamiętnik czyściocha - Poniedziałek - myję się pod pachami. - Wtorek - myję obie nogi. - środa - przemywam oczy i uszy. - Czwartek - myję szyję. - Pištek - podmywam swoje "klejnoty". - Sobota - myję zęby. - Niedziela - zmieniam wodę.
2006-11-03
ergo
Facet przychodzi do redakcji gazety zamówić ogłoszenie. Podaje kartkę pracownikowi biura ogłoszeń, a ten czyta na głos: - "Zaginął ukochany kotek mojej żony. Czarny, białe skarpetki, wesołe ślepka, figlarne usposobienie. Dla znalazcy nagroda: 5.000 złotych"... Czy to nie jest zbyt duża kwota? - dziwi się pracownik biura. - Nie ma obawy - odpowiada facet. - Sam skurwiela utopiłem!
2006-11-03
ergo
Dwa tygodnie temu byly moje trzydzieste (z hakiem) urodziny, ale jakby nikt tego nie zauwazyl. Mialem nadzieje, ze rano przy sniadaniu zona zlozy mi zyczenia, moze nawet bedzie miala jakis prezent. Nie powiedziala nawet czesc kochanie, nie mówiac juz o zyczeniach. Myslalem, ze chociaz dzieci beda pamietaly - ale zjadly sniadanie, nie odzywajac sie ani slowem. Kiedy jechalem do pracy, czulem sie samotny i niedowartosciowany. Jak tylko wszedlem do biura, sekretarka zlozyla mi zyczenia urodzinowe i od razu poczulem sie duzo lepiej - ktos pamietal. Pracowalem do drugiej. Okolo drugiej sekretarka weszla i powiedziala: - dzisiaj jest taki piekny dzien, w dodatku sa pana urodziny, moze zjemy gdzies razem obiad? Zgodzilem sie. To byla najmilsza rzecz, jaka od rana uslyszalem. Poszlismy do cudownej restauracji, zjedlismy obiad w przyjemnej atmosferze i wypilismy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziala: - dzisiaj jest taki piekny dzien. Czy musimy wracac do biura? - wlasciwie to nie - stwierdzilem. - no to chodzmy do mnie - zaproponowala. U niej wypilismy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialismy chwile, a ona zaproponowala: - czy nie masz nic przeciwko temu, jesli pójde do sypialni przebrac sie w cos wygodniejszego? - jasne - zgodzilem sie bez wahania. Poszla do sypialni, a po kilku minutach wyszla niosac tort urodzinowy razem z moja zona, dziecmi i tesciowa. Wszyscy spiewali "sto lat" a ja kur** siedzialm na kanapie w samych skarpetkach!
2006-11-01
ergo
W knajpie spotyka się dwóch kupli: - Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje! - Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot. Staszek nie chciał przejechać zwierzaka więc szarpnął kierownicą w bok, wjechał na kraężnik, auto wyleciało w powietrze, przeturlało się po moim ogrodzie, Staszek wyleciał z samochodu i przez szybę wpadł do mojej sypialni... - Daj spokój, przecież to straszne tak zginąć! - Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Leżał tak cały we krwi w tym rozbitym szkle i nagle zauważył taką starą, zabytkową szafę. Wyciągnął rękę i chwycił się szafy, żeby wstać. Niestety szafa z całym impetem przewróciła się na niego i pogruchotała mu kości... - Rany, jaka okropna śmierć! - Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakoś wypełznął spod szafy i poczołgał się do schodów. Tam chwycił się poręczy i próbował podnieść, ale poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała i urwała się pod nim. Staszek spadł z pierwszego piętra na stół w korytarzu, a połamane kawałki poręczy powbijały mu się w ciało... - Psiakrew, strasznie zginął! - No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni, czołga się do środka i próbuje podciągnąć na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą i chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i poparzył mu ciało... - Cholera, przerażająca taka śmierć! - Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc, ale zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty to widział, woda w połączeniu z prądem wywołała istny żywioł i Staszkiem szarpnęło napięcie rzucając jego ciałem o ścianę... - O rany, okropnie tak umrzeć! - Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł... - To właściwie jak on zginął? - Zastrzeliłem go! - Zastrzeliłeś go? - k****, człowieku, przecież on by mi roz**** całą chałupę!
2006-11-01
ergo
Co to jest: w dzień narzeka a w nocy pływa? Szczęka teściowej!!!!
2006-10-31
Asia
Czym różni się teściowa od trumny? Wkładem
2006-10-31
Asia
czym sie różni pijana kobieta od fiata 126p? niczyn i jedno i dtugie wstyd prowadzic!
2006-10-26
antyfan dody
Powstaje kontynuacja filmu pt. "O dwóch takich, co ukradli księżyc". Nowa cześć będzie nosiła tytuł: PiS - "Porwą i Słońce"
2006-10-23
anty
Przychodzi blondynka do sklepu i mówi: - Poproszę episkopat. - Chyba epidiaskop? - Proszę pani, to ja podejmuję diecezje! - Chyba decyzje? - Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!
2006-10-21
DaWiD
Blondynka stoi na przystanku autobusowym. Podchodzi do niej chłopak i mówi: - Ależ proszę pani, ten autobus kursuje tylko w święta! Na co blondynka: - O to dobrze bo mam dzisiaj imieniny.
2006-10-21
DaWiD
Na środku jeziora w łódce siedzą dwie uśmiechnięte blondynki. W pewnym momencie słychać strzał... Przedziurawiona łódka zaczyna nabierać wody... Zaczynają się topić, więc jedna krzyczy: - Ratunku! Pomocy! Nikt jednak nie nadbiega, więc druga proponuje: - Krzyczmy razem. A ta pierwsza: - Razem! Razem!
2006-10-21
DaWiD
Wsiada blondynka do windy. Facet się jej pyta: - Na drugie? A ona na to: - Halinka.
2006-10-21
DaWiD
Dlaczego blondynka boi się podejść do komputera? - Bo boi się myszy!
2006-10-21
DaWiD
Jak się nazwa blondynka pod prysznicem? - Czysta głupota.
2006-10-21
DaWiD
Gdzie idzie blondynka, gdy jest jej zimno? - W kąt bo tam jest 90 stopni.
2006-10-21
DaWiD
Pani pyta dzieci: - Kto powie zdanie z rzeczownikiem cukier? Zgłasza się Jasiu i mówi: - Piję herbatę z cytryną. - No dobrze Jasiu, a gdzie jest cukier? - Rozpuścił się.
2006-10-21
DaWiD
- Chcę z listu do Św. Mikołaja wykreślić kolejkę i wpisać rower -mówi Jaś do taty. - Już nie chcesz kolejki? - Chcę, ale jedną już znalazłem w twojej szafie.
2006-10-21
DaWiD
Panstwo Kaczynscy pojechali na Ukraine. Podczas uroczystej kolacji prezydent Juszczenko przyglada sie Kaczynskiej i pyta: - A tiebia Marija czem truli?
2006-10-17
Magda
- Tu seks telefon, spelnie twoje najskrytsze pragnienia! - Genia to ja..., kup chleb do domu...
2006-10-17
magda
Najnowsze badania wykazuja, ze 3 na 10 Polakow zyje w stresie... Pozostalych 7 - w Londynie...
2006-10-17
magda
Zmarła teściowa... Na ceremonii pogrzebowej zięć klęczy i tuli się do policzka teściowej... Żałobnicy znając napięte relacje zięcia z teściową podchodzą i pytają... - Widzę, że pogodziłeś się z teściową przed jej odejściem... - Nie, nie oto chodzi... jak sie dowiedziałem wczoraj, że umarła to piłem ze szczęścia z kumplami całą noc, a teraz mnie tak głowa napier..... a ONA taka zimniutka...
2006-10-14
ARO
Szybkościomierz samochodu Bormanna pokazywał 80 km/h. Obok szedł Stirlitz udając, że nigdzie się nie spieszy.
2006-10-14
ARO
Kilka dni przed ślubem narzeczony przychodzi do księdza, wręcza mu 200 złotych i mówi: - Proszę księdza, mam prośbę. Proszę podczas dyktowania mi przysięgi małżeńskiej opuścić słowa: Ślubuję ci wierność, miłość i uczciwość małżeńska oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Dziękuję z góry... Przyszedł dzień ślubu. Pan młody pewny siebie staniał przed ołtarzem i wszystko szło dobrze do momentu składania przysięgi małżeńskiej. Ksiądz zapytał bowiem: - Czy ślubujesz bezgraniczne oddanie swojej żonie, posłuszeństwo wobec każdego jej rozkazu, przynoszenie jej śniadania do łóżka do końca życia? Czy klniesz się na Boga, że nigdy nie spojrzysz na inna kobietę i nawet nie przyjdzie ci do głowy, że inne kobiety żyją na świecie? Pan młody, ciężko przestraszony i zaszokowany, wybąkał: - Ta... ta... tak... Po ceremonii wściekły przybiegł do księdza i pyta, co to miało znaczyć. Ksiądz oddaje mu 200 złotych i odpowiada spokojnie: - Po prostu przebiła twoja ofertę
2006-10-14
ARO
Wnusio wysyła babci paczkę z wojska. Babcia otwiera poczkę, patrzy-granat,a obok list..Kochana babciu,jak posiągniesz za kółeczko,to dostanę trzy dni przepustki.
2006-10-13
maxsel
- Po co żołnież ma Płaszcz? - po kolana.
2006-10-13
Jacek
Idzie czerwony kapturek przez las.nagle wyskakuje wilk i pyta sie:gdzie idziesz? - do babci - jaki jest adres babci -www.babcia.pl
2006-10-11
:)
Idzie mrówka przez sad. Przechodzi pod jabłonią i nagle spada na nią jabłko. Po chwili mrówce udaje się wyczołgać spod jabłka, podnosi głowę do góry i krzyczy: - W samo oko, kuźwa, w samo oko
2006-10-05
ergo
Późnym wieczorem, wraca do domu strasznie zmęczony grabarz. Żona pyta - Coś ty taki zmęczony. - aaaaa chowalismy dzisiaj urzędnika skarbowego, i jak już go przysypalismy, to tłum zaczął klaskać i musielismy trzy razy bisować
2006-10-05
ergo
Na plaży nudystów: - "Pani mi się bardzo podoba." - "Tak, widzę to..."
2006-10-05
ergo
Bawią się kredki z ołówkami. Po imprezce jedna kredka mówi do drugiej: - Jestem w ciąży. - Z którym?!?!? - Chyba z tym bez gumki.
2006-10-05
ergo
George W. Bush i Tony Blair maja lunch w Białym Domu. Jeden z ważnych gości podchodzi do nich i pyta o czym rozmawiają. - Robimy plan Trzeciej Wojny Światowej - O, to ciekawe, a jakie są plany? - pyta gość - Zamierzamy zabić 14 milionów Muzułmanów i jednego dentystę. Gość wygląda na zdezorientowanego: - Jednego dentystę? Czemu chcecie zabić dentystę? Blair klepie Busha po plecach mówiąc: - A nie mówiłem? Nikt nie będzie pytał o Muzułmanów!
2006-10-05
ergo
Student zdaje egzamin. Oczywiście nic nie umie. Załamany profesor pyta studenta: - Czy wie pan kto to jest student? - No nie - odpowiada egzaminowany. - To ja panu powiem. To jest takie gówno pływające po jeziorze, które za wszelką cenę próbuje dotrzeć do wyspy zwanej magister. - A czy pan profesor wie, kto to jest profesor?? - No nie. - To ja panu powiem. To jest takie gówno, które jakoś ale z trudem dopłynęło do wyspy zwanej magister. Jeszcze z większym trudem, jakimś cudem pokonało drogę do wyspy zwanej profesor, a teraz robi fale, żeby inne gówna nie mogły dopłynąć.
2006-10-01
Dawid 93
Mały Jasio pyta kolegę: - Pobawimy się w ZOO? - A jaka to zabawa? - Bardzo prosta i przyjemna. Ja będę małpą, a ty przyniesiesz mi z domu kilka bananów!
2006-09-28
Mandaryna
A co to jest krzyżówka krowy z żółwiem ?- Ciele w kasku !
2006-09-28
Mandaryna
Co jest napisane na dnie butelki z Coca-Cola produkowanej w Rosji?- Otwierać z drugiej strony.
2006-09-28
Mandaryna
Rozmawia Jasio z kolegą: - Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki...
2006-09-28
Mandaryna
Na przystanku autobusowym Jasio trąca w nogę starszego pana. - Czy pan lubi lizaki? - Nie. - To proszę go na chwile potrzymać, bo muszę zawiązać sznurowadło.
2006-09-28
Mandaryna
Nauczycielka oddaje Jasiowi zeszyt z wypracowaniem domowym i mówi: - Same błędy! Znów niedostateczny! Jasio mruczy pod nosem: - Biedny tato...
2006-09-28
Mandaryna
Czym rożni się krowa od byka? Byk się uśmiecha jak go doisz.
2006-09-28
Mandaryna
Czym się rożni kura od studenta?- Kura znosi jaja, a student musi znosić wszystko
2006-09-28
Mandaryna
Czym się rożni długopis od trumny?- Wkładem.
2006-09-28
Mandaryna
Mama tłumaczy Jasiowi: - Trzeba być grzecznym, żeby pójść do nieba! - A co trzeba zrobić, żeby pójść do kina?
2006-09-28
Mandaryna
Dlaczego nie ma dowcipów o smokach i mrówkach ?? - Bo by się słonie wkurzyły!
2006-09-28
Mandaryna
Dlaczego kogut pieje przez całe życie?- Bo ma wiele żon i ani jednej teściowej
2006-09-28
Mandaryna
Tata woła Jasia i mówi: - Jasiu, musimy poważnie porozmawiać o seksie. A Jaś na to: - No dobrze, tatusiu, to co chcesz wiedzieć?
2006-09-28
Mandaryna
- JAKA JEST RÓŻNICA MIĘDZY KOPALNIĄ A DOMEM WARIATÓW ?? -W domu wariatów przynajmniej dozór jest normalny
2006-09-28
Mandaryna
- KTO TO JEST NACZELNY INŻYNIER ?? Jeszcze nie dyrektor,a już nie człowiek
2006-09-28
Mandaryna
Jasiu spóźnia się na lekcję. Nauczycielka pyta go: - Dlaczego się spóźniłeś?! Jasio odpowiada: - Proszę pani, myłem zęby, to już więcej się nie powtórzy!
2006-09-28
Mandaryna
Dlaczego wyginęły smoki? - A po co smoki, skoro nie ma dziewic?
2006-09-28
Mandaryna
Dlaczego w morzu jest woda?- Żeby statki nie kurzyły przy hamowaniu.
2006-09-28
Mandaryna
Czy kogut znosi jajka?- Tak, gdy schodzi po drabinie.
2006-09-28
Mandaryna
czy Ewa zdradzała Adama ?- Tego dokładnie nikt nie stwierdził, ale niektórzy uczeni uważają, ze człowiek pochodzi od małpy...
2006-09-28
Mandaryna
Co wspólnego ze sobą mają pijana kobieta i fiat 126P? - I jedno i drugie wstyd prowadzić
2006-09-28
Mandaryna
Co to znaczy, gdy ktoś znajdzie cztery podkowy? - To znaczy, ze gdzieś koń biega na bosaka...
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest ciąża przenoszona? Jak się dzieciak rodzi w rok po śmierci męża
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest : zielone, czerwone, niebieski a jak podskoczy białe??? - nie wiesz? ja tez nie ale fajnie zmienia kolory...
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest ? Piecze, pierze i się kreci ?- Kolo gospodyń wiejskich !!!!!
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest :Jak idzie to śpiewa a jak stoi to śmieci ??- Pielgrzymka..
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest : zielone, ogolone i skacze?- żołnierz na dyskotece
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest "nic"?- Pół litra na dwóch.
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest : leży w trawie i nie dycha ?- Dwie dychy.
2006-09-28
Mandaryna
Co robią z bliźniakami w ZSRR? - Jednego wysyłają w kosmos, a drugiego pokazują na dowód, że wrócił.
2006-09-28
Mandaryna
Co powstanie z połączenia dwóch stonóg???- Zamek błyskawiczny.
2006-09-28
Mandaryna
Co by było gdyby nie było kobiet?- Człowiek udomowiłby inne zwierzątko. :)
2006-09-28
Mandaryna
Co ma dziesięć tysięcy kalorii?- Pięć tysięcy Tic-taców.
2006-09-28
Mandaryna
Co mają wspólnego 364 prezerwatywy z oponą?- A Good Year.
2006-09-28
Mandaryna
Co maja wspólnego smoki i siedemnastoletnie dziewice? -Oba gatunki wymarły...
2006-09-28
Mandaryna
Co maja wspólnego ze sobą spalony chleb i kobieta w ciąży?- Za późno wyjęty...
2006-09-28
Mandaryna
- Co to jest: nie je, nie pije a rośnie? - Cena
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest ropucha i dwadzieścia żabek? - Teściowa wieszająca firanki!!
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest opera? - To jest takie coś, co się zaczyna o siódmej, a jak po trzech godzinach popatrzysz na zegarek, jest siódma dwadzieścia.
2006-09-28
Mandaryna
Kto to jest rekonwalescent?? - Jest to pacjent, który mimo wysiłków lekarzy jeszcze żyje.
2006-09-28
Mandaryna
- Jak nazywa się sklep z misiami? - Komiś.
2006-09-28
Mandaryna
Co będzie z połączenia jeża i węża? - Drut kolczasty.
2006-09-28
Mandaryna
Kto to jest dyplomata? To ktoś, kto potrafi powiedziec "spadaj" w taki sposob, że poczujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą.
2006-09-28
Mandaryna
Kto to jest informatyk? To ktoś, kto naprawi problem, o którym nie wiedziałeś w sposób, którego nie rozumiesz.
2006-09-28
Mandaryna
- Jaka książka ma najmniej stron? - "Co mężczyźni wiedzą o kobietach".
2006-09-28
Mandaryna
- Jaki jest najlepszy środek na łysienie? - Środek głowy.
2006-09-28
Mandaryna
- Wyspa na jedną literę? - SamoA.
2006-09-28
Mandaryna
- Jaka jest największa orkiestra świata? - Totolotek: jeden bęben i miliony cymbałów.
2006-09-28
Mandaryna
- Kiedy 5+5 równa się 11? - Kiedy nie umiesz liczyć
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest: ma cztery łapy i rękę? - Zadowolony rottweiler.
2006-09-28
Mandaryna
- Jakie zdolności są najbardziej cenione u mężczyzn? - Zdolności płatnicze.
2006-09-28
Mandaryna
Po czym poznać, że polityk kłamie? - Po tym, że porusza ustami.
2006-09-28
Mandaryna
- Kiedy jest szczyt suszy? - Kiedy drzewa chodzą za psami
2006-09-28
Mandaryna
Dlaczego bociany odlatują zimą do ciepłych krajów? - Bo tam też chcą mieć dzieci.
2006-09-28
Mandaryna
Po co wynaleziono białą czekoladę? - Żeby Murzyn też mógł się ubabrać.
2006-09-28
Mandaryna
Dlaczego Bill Gates nazwał swoją firmę Microsoft? - To wie tylko jego żona.
2006-09-28
Mandaryna
- Kto jest najlepszym matematykiem na świecie? - Kobieta: dodaje sobie urody, odejmuje lat, mnoży dzieci, dzieli łoże
2006-09-28
Mandaryna
Wpada zajączek do lisiej nory i pyta się lisicy: - Mąż jest? - Nie ma. - A dzieci? - Nie ma, a co? - Te lisica, rozebrałabyś się za 50 dolarów? - Nie no zając, niepoważny jesteś. Ale tak po chwili myśli: Nikt się nie dowie... - Dobra zając. I rozebrała się. - A za 150 dolców oddasz mi się? Znowu myśli: Pieniądze zawsze na jakieś ciuszki, kosmetyki się przydadzą. - A nie powiesz nikomu? - No co ty lisica, przecież twój mąż zagryzłby mnie... Po wszystkim zajączek zapłacił 200 dolarów lisicy i poszedł. Za godzinę wpada lis do nory i pyta żonę: - Zając był? - No był - odpowiada zmieszana lisica. - A 200 dolców oddał?
2006-09-28
Mandaryna
Jak można łatwo stracić na wadze? - Kupić wagę za stówę, a sprzedać za pięćdziesiąt...
2006-09-28
Mandaryna
- Dlaczego mleko zawiera tłuszcz? - Żeby nie skrzypiało przy dojeniu.
2006-09-28
Mandaryna
Po czym Eskimosi poznają, że jest duży mróz? - Po tym, że im psy na zakrętach pękają.
2006-09-28
Mandaryna
- Jaka jest różnica między krzesłem a mrowiskiem? - Usiądź na mrowisku, to się dowiesz.
2006-09-28
Mandaryna
Jaka jest różnica między biednym a bogatym mieszkańcem Florydy? - Biedny sam myje swojego Cadillaca.
2006-09-28
Mandaryna
- Po co pająkowi aż osiem nóżek? - Żeby mógł chodzić, kiedy jakiś dzieciak wyrwie mu sześć.
2006-09-28
Mandaryna
- Jak nazywa się katar z dwóch dziurek naraz? - Bismarck.
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest? Małe, czarne i robi: yzb yzb. - Mucha na wstecznym biegu.
2006-09-28
Mandaryna
- Po co myje się szklanki? - Żeby się zmieściło więcej herbaty.
2006-09-28
Mandaryna
- Dlaczego niedźwiedź chodzi w futrze? - Bo głupio by wyglądał w płaszczu przeciwdeszczowym.
2006-09-28
Mandaryna
- Skąd się bierze rtęć? - Z rozbitych termometrów.
2006-09-28
Mandaryna
- Czym różni się flet od mąki? - Dmuchnij w to drugie a zobaczysz.
2006-09-28
Mandaryna
Z kim kotek wchodzi na płotek? Z mrugą.
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest: czarne, białe, czarne, białe, czarne, białe...? Pingwin spadający ze schodów.
2006-09-28
Mandaryna
Co robi człowiek w pokoju bez głowy? Wygląda przez okno.
2006-09-28
Mandaryna
- Jak nazywa się kubański olej silnikowy? - Fidel Castrol.
2006-09-28
Mandaryna
- Co to jest? Nie je nie pije a chodzi i bije? - Bokser na diecie.
2006-09-28
Mandaryna
Jak nazywa się żona św. Mikołaja? - Merry Christmas.
2006-09-28
Mandaryna
- Do czego podobna jest połówka jabłka? - Do drugiej połówki.
2006-09-28
Mandaryna
- Co to jest? Czterech w pokoju, a tylko jeden pracuje? - Dowolny urząd. Trzech urzędników pije kawę, a wentylator pracuje.
2006-09-28
Mandaryna
- Co to jest dziewica? - "Satyra na leniwych chłopów".
2006-09-28
Mandaryna
Jaki jest szczyt zaskoczenia? - Wsunąć żołnierzowi żeton do kieszeni i skorzystać z jego automatu.
2006-09-28
Mandaryna
- Co to jest: Małe, białe, okrągłe i pędzi? - Tabletka przeczyszczająca.
2006-09-28
Mandaryna
- Czemu wariat wyrzuca zegarek w czasie jazdy samochodem? - Żeby zobaczyć jak czas leci
2006-09-28
Mandaryna
- Czym różni się Małysz od kota? - Kot ląduje na cztery łapy, a Adaś robi telemark.
2006-09-28
Mandaryna
Jaki alkohol jest najmocniejszy? - Wino mszalne. Pije tylko ksiądz a śpiewają wszyscy.
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest rozbity a cały? - Namiot.
2006-09-28
Mandaryna
Kiedy majtki są czerwone? - Kiedy bosman na nie krzyczy.
2006-09-28
Mandaryna
Co jest zielone i łapie myszy? - Żaba sierota wychowana przez kota!
2006-09-28
Mandaryna
- Jaki jest szczyt sadyzmu? - Przestraszyć strusia na betonie!
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest? Chodzi po ścianie i szeleści. - Mucha w ortalionowym płaszczu.
2006-09-28
Mandaryna
Dlaczego twój pies ma stale wywieszony język? - Nie mam pojęcia. Może pysk ma za krótki?
2006-09-28
Mandaryna
Czym się różni gołąb od zwłaszcza?: - Gołąb siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie!:)
2006-09-28
Mandaryna
Kto to jest? Leży pod drzewem i chrapie? - Leśniczy po wypłacie.
2006-09-28
Mandaryna
Dlaczego nie można spać na suficie?? Bo się kocyk zsuwa!
2006-09-28
Mandaryna
Czym się różni mądra blondynka od Yeti? -Yeti już widziano, a mądrej blondynki jeszcze nie.
2006-09-28
Mandaryna
Dlaczego mężczyźni lubia inteligentne kobiety? Przeciwności się przyciągają.
2006-09-28
Mandaryna
Jak u mężczyzny objawia sie planowanie przyszłosci? Kupuje 2 skrzynki piwa zamiast jednej.
2006-09-28
Mandaryna
Jak nazwać inteligentnego faceta w Polsce? Turysta.
2006-09-28
Mandaryna
Po co blondynka ma głowę? - Żeby jej się do szyi nie nalała woda.
2006-09-28
Mandaryna
Co jest jak blondynka wyjdzie z wanny??? - Czysta głupota!
2006-09-28
Mandaryna
Czym sie różni mąż od dyrektora? Tym że dyrektor wie że ma zastępcę a mąż nie...
2006-09-28
Mandaryna
Wąż jest wyższy czy szerszy? - Dłuższy...
2006-09-28
Mandaryna
- Co to jest: zielone i ma kółka ? - Żaba, kółka były dla zmyły!
2006-09-28
Mandaryna
Dlaczego blondynka nie ma drzwi w łazience? - Aby nie podglądać jej przez dziurkę od klucza.
2006-09-28
Mandaryna
- Co może uderzyć blondynkę, a ta nawet nie będzie o tym wiedzieć? - Myśl.
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest zielone i mówi 'hau' 'miau' i 'kra'??? -żaba na kursie języków obcych!
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest: żółto brązowe, a potem włochate? -kromka chleba z masłem która spadnie na dywan
2006-09-28
Mandaryna
Który z dwóch łysych jest bardziej łysy? -Ten, który ma większą głowę
2006-09-28
Mandaryna
- Co mówi słoik dżemu, kiedy się go otwiera? - Dżem dobry!
2006-09-28
Mandaryna
- Czym się różni piła tarczowa od stringów? - Niczym. Chwila nieuwagi i można się pozbyć palca...
2006-09-28
Mandaryna
- Co dla mężczyzny oznacza posiłek z siedmiu dań? - Hot-dog i sześciopak.
2006-09-28
Mandaryna
Jaka jest różnica pomiędzy mężczyzną a E.T.? - E.T. dzwonił do domu.
2006-09-28
Mandaryna
Jak się nazywają dwie ponętne blondynki u boku górnika? - Laski wąglika
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest - duże, żółte i kopie? - Koparka. A co to jest - duże, czarne i kopie? - Cień koparki.
2006-09-28
Mandaryna
- Co to jest - zielone, pstryk, czerwone? - Żaba w mikserze.
2006-09-28
Mandaryna
Co to są mieszane uczucia? - Stan, który cię ogarnia, gdy twoja teściowa podjeżdża do skarpy twoim nowym samochodem.
2006-09-28
Mandaryna
Co będzie jak skrzyżujemy żyrafę ze szpakiem? - Kombajn do zbioru czereśni.
2006-09-28
Mandaryna
Jaka jest różnica między traktorem a krową? - Jak traktor nawali, to stoi, a jak krowa nawali, to idzie dalej.
2006-09-28
Mandaryna
Co to jest żona i teściowa w samochodzie? - Zestaw głośnomówiący.
2006-09-28
Mandaryna
- Co to jest - w koszuli się rodzi, po świecie nago chodzi? - Ser.
2006-09-28
Mandaryna
Staruszek u spowiedzi: - Proszę księdza, w czasie wojny ukrywałem Żyda u mnie w piwnicy. - To bardzo dobry uczynek, chwalebny! - Ale proszę księdza, za każdy dzień musiał mi płacić 100 dolarów. - To zrozumiałe, ryzykowałeś życiem, to żaden grzech. - Co za ulga - mówi staruszek, oddala się na parę kroków, ale po chwili wraca i niepewnie pyta: - A może powinienem mu powiedzieć, że wojna się już skończyła?
2006-09-28
Mandaryna
Pani pyta Jasia: - Jasiu, dlaczego sejm jest okrągły? - Żeby opozycja nie chowała się po kątach!
2006-09-28
Mandaryna
Przedszkolanka zwraca uwagę Jasiowi: - Dlaczego używasz takich brzydkich słów, kto cię tego nauczył? - Tatuś. - Tatuś?! Ty nawet nie wiesz, co one oznaczają! - A właśnie, że wiem! To znaczy, że samochód nie chce zapalić!
2006-09-28
Mandaryna
Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają. - To jest kot - mówi Małgosia. - Bardzo dobrze. A to? - To jest piesek - odpowiada Krzyś. - Świetnie. A to? - pyta nauczyciel prezentując zdjęcie jelenia. Po kilku minutach, jako że nikt nie zgłasza się z odpowiedzią, postanawia zażartować. - Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia. - Nienasycony buhaj? - pyta nieśmiało Jaś.
2006-09-28
Mandaryna
Przybiega Jaś do ojca i pyta: - Tata, a gdzie się robi syna? Ojciec go odsyła do mamy. Mama odsyła go do dziadka, dziadek do babci. Ta już nie ma do kogo odesłać dziecka, więc zaczyna wyjaśniać: - Jak dorośniesz, znajdziesz sobie żonę...- ale Jaś przerywa: - Babciu, skąd się biorą dzieci to ja wiem. Ja chciałem się przeżegnać.
2006-09-28
Mandaryna
-Puk! Puk! -Kto tam? -Szatan! -Nie wierzę! -Jak Boga kocham!
2006-09-28
Mandaryna
wychodzi baca z domu przeciąga się i widzi jak facet pompki robi i dziwi się halnego nie było a facetowi babe wywiało
2006-09-26
marcin
Siedzi dwóch dziadków na ławeczce w parku i przechodzą dwie młode laski. Nagle jeden z dziadków:poderwiemy dupcie? Eee tam jeszcze sobie posiedzimy.
2006-09-16
Maxsel
Dziś rano Lech Kaczyński ogłosił ambitny plan dla IV RP, plan dostał kryptonim AKCJA WISŁA. Akcja ma polegać na pogłębianiu dna i trzymaniu się koryta.
2006-09-14
kuba